Napisz inne zakończenie lektury Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Autorka opracowania: Adrianna Strużyńska.
Autor Rafał Kosik

Święta Wielkanocne w domu państwa Polonów były w tym roku naprawdę wyjątkowe – wszyscy zebrali się, aby wspólnie obserwować podróż robota po powierzchni Marsa. Chociaż wcześniej się do tego nie przyznawali, wszyscy wiedzieli już, że pan Polon stworzył robota, a pan Bielecki zajął się oprogramowaniem. W domu nie mogło zabraknąć również Neta i Niki, którzy postanowili wspólnie obserwować podbój kosmosu.

Net miał lekki uraz do robotów po przygodach na szczycie Silver Tower, a Nika nigdy zbytnio się nimi nie interesowała, ale okazja była wyjątkowa, dlatego nie mogło jej zabraknąć. Robot bez przeszkód eksplorował powierzchnię Marsa, aż nagle zatrzymał się, niezdolny do dalszego ruchu. Na ekranie telewizora zaczęły pojawiać się zakłócenia. Obraz znikał, aby za chwilę znowu się pojawić. Wszyscy spojrzeli na siebie zmartwieni, a pan Polon i pan Bielecki od razu zaczęli gdzieś dzwonić. Na twarzy Niki było widać wielkie skupienie.

– Próbuję go poruszyć – szepnęła dziewczyna do Neta i Felixa.

Jej wysiłek nie przynosił jednak efektów, a przerwy w transmisji stawały się coraz dłuższe. Nagle obraz ponownie stał się wyraźny, ale ku zaskoczeniu wszystkich widzów, robot zaczął rozpadać się na części. Tata Felixa coraz głośniej rozmawiał przez telefon, a na czole pojawiły mu się kropelki potu. Robot rozpadł się na części, które zaczęły poruszać się i ponownie składać. Po chwili na powierzchni Marsa nie znajdował się już robot, ale… zwyczajny ekspres do kawy. 

– Morten… To niemożliwe… – szepnął Felix.

– Mówiłem, że nigdy nie ma pewności. To niemożliwe, żeby zniszczyć wszystkie jego kopie – odpowiedział spanikowany Net.

Nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Mama Felixa jako pierwsza ruszyła do drzwi. Przyjaciele usłyszeli spokojny, kobiecy głos i dyskretnie wyjrzeli z salonu. Za drzwiami stała kobieta, którą już doskonale znali – brunetka w szaroniebieskim kombinezonie i skórzanych rękawiczkach. Idealnie ułożone loki opadały jej na ramiona, a na twarzy gościł ujmujący uśmiech. 

– Nie wierzę… To znowu ona – Nika była przerażona. – Nie dość, że włamała się do twojego domu, to jest tutaj znowu.

– To nie jest żadna ona, tylko Morten, nie pamiętasz? – powiedział cicho Net z irytacją w głosie.

Mama Felixa rozmawiała z kobietą, która zapytała, czy zastała Neta, Nikę i jej syna. Pani domu była oczywiście zaskoczona, dlaczego nieznajoma szuka trójki dzieci i skąd wie, gdzie się znajdują.

– Mam dla nich specjalną nagrodę od Ministerstwa Spraw Specjalnych – odpowiedziała spokojnie brunetka.

Chłopak wrócił do salonu, gdzie panowała nerwowa atmosfera. Jego ojca i pana Bieleckiego nie było wśród zgromadzonych, widocznie ukryli się w warsztacie, aby spokojnie porozmawiać. Na ekranie nie było już widać ekspresu, transmisja została całkowicie zerwana.

Felix wyjrzał przez okno. Oczywiście pod domem stała furgonetka z napisem „Transport zwierząt". Nie mógł uwierzyć, że to wszystko zaczyna się od nowa. 


Przeczytaj także: Który z bohaterów książki Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi był Twoim zdaniem najciekawszy?

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.