Autorką opracowania jest: Adrianna Strużyńska.

Ważną częścią fabuły powieści Władysława Reymonta „Chłopi” był opis katolickich świąt, które mieszkańcy wsi uroczyście obchodzili. Jednym z nich było Boże Ciało, do którego chłopi dobrze się przygotowali, aby nadać uroczystości godną oprawę.

Obrzędy Bożego Ciała na przełomie XIX i XX wieku przypominały te, które kultywujemy obecnie. Najważniejszą częścią święta była uroczysta procesja, przed którą przygotowywano cztery ołtarze. Kobiety musiały zrobić to samodzielnie, ponieważ mężczyźni znajdowali się wtedy w areszcie ze względu na bitwę o las, która miała miejsce pod koniec zimy.

Ołtarze musiały być piękne, aby oddawać uroczystą atmosferę święta. Jedna z kapliczek stanęła oczywiście u Borynów, największych gospodarzy we wsi. Kapliczka była wypleciona z brzozowych gałęzi i przyzdobiona zielenią. Podstawa została przykryta kolorowymi wełniakami, co dodawało jej ludowego charakteru. Pośrodku, na podwyższeniu, znajdował się ołtarz. Przykryto go białym obrusem oraz przyozdobiono świecami, kwiatami w doniczkach oraz wycinankami ze złotego papieru.

Na kapliczce nie mogło też zabraknąć świętych obrazów. Największym z nich była podobizna Matki Boskiej, a obok znajdowały się mniejsze obrazki, tyle, ile się ich tylko zmieściło. Stworzeniem kapliczki zajęła się głównie Józka, ale Nastusia również się w to zaangażowała - przyniosła kosa w klatce, którego zawiesiła na ołtarzu. Przystrojone było też otoczenie wokół kapliczki: Józka wykorzystała tutaj żółty piach, tatarak, kwiaty, świerczynę i brzózki. 

W dzień Bożego Ciała, mieszkańcy wsi najpierw udali się na mszę, po której odbywała się procesja. Parobek Pietrek niósł krzyż, a silniejsze z kobiet wzięły chorągiew. Kościelny Jambroży rozdał wszystkim świece, a następnie procesja ruszyła drogą nad stawem. Aby dodać odświętnego charakteru, zapalono też światła za młynem. Ksiądz szedł za krzyżem, śpiewając pieśni.

Procesja dotarła do pierwszego kopca, kiedy ksiądz poświęcił cztery strony świata. Następnie procesja ruszyła do drugiego kopca, gdzie pochowano ofiary wojny. Mieszkańcy pomodlili się za ich dusze, a następnie ruszyli w stronę topolowej drogi. Kolejnym przystankiem był krzyż Borynów, po którym procesja dotarła na skraj wsi, gdzie zaczynał się dworski bór. Zgromadzeni uklęknęli, a ksiądz pobłogosławił ich, po czym rozpoczął wspólną modlitwę. Następnie wierni podążyli drogą wzdłuż lasu w stronę ostatniego kopca.

Boże Ciało było dla chłopów niezwykle ważnym świętem, dlatego na procesji zgromadził się prawdziwy tłum, pojawili się nawet mieszkańcy sąsiednich wiosek. Na całym Podlesiu aż roiło się od wiernych, a w borze było słychać religijne pieśni.


Przeczytaj także: Opis Wielkanocy w Chłopach

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.