Interpretacja

Modlitwa Pana Cogito - podróżnika

Autor wiersza Zbigniew Herbert
Interpretacja stworzona przez: Anna Maria K.
Utwór Zbigniewa Herberta „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika” jak wskazuje sam tytuł, jest apostrofą skierowaną do Boga, poetycką i rozbudowaną modlitwą do Stworzyciela cudownego, według podmiotu lirycznego, świata. Kluczowe słowa wiersza: „dziękuję Ci Panie że stworzyłeś świat piękny i różny” stanowią kompozycyjną klamrę utworu. Zarazem tłumaczą w najprostszy sposób stosunek osoby mówiącej do świata i jego Stwórcy.
Utwór, jak większość twórczości Zbigniewa Herberta, jest wierszem wolnym, nie spełnia rygorów systemowych, dotyczących interpunkcji czy rymów. Rozpoczyna się apostrofą do Boga, a każda kolejna myśl zawiera się w nowej strofie. Autor przestrzegał jednak, aby każdy oddzielny zwrot do Pana, będący prośbą, dziękczynieniem, czy błaganiem o uzyskanie wybaczenia, zainicjowany był myślnikiem. Z tego względu cały utwór podzielić można na pięć zasadniczych części, z których pierwsza wyraża podziękowanie za dary Boże podczas podróży Pana Cogito, druga jest prośbą o przebaczenie, kolejna to ponowne dziękczynienie, czwarta stanowi prośbę o wynagrodzenie łask, jakich podmiot liryczny doznał od dobrych ludzi, spotkanych na swej drodze, a ostatnia jest prośbą o dar lepszego rozumienia ludzi i pokorę. Wiersz zakończony jest powtórzeniem inicjalnego zdania, co decyduje o klamrowej budowie utworu. Ostatnie zdanie „a jeśli to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze/i bez wybaczenia” dobitnie przedstawia miłość osoby mówiącej do świata, której obecność wyczuwa się w każdym wersie modlitwy.
Dla pełnego zrozumienia przesłania i najgłębszego sensu tego wiersza, niezbędna jest refleksja nad osobą podmiotu lirycznego, w imieniu którego wypowiada się sam poeta. O niewątpliwej erudycji i wykształceniu Pana Cogito, świadczą liczne nawiązania do kultury antycznej, nieznane z pewnością przeciętnemu czytelnikowi. Herbert stosuje rozmaite metafory, aby niejako zmusić odbiorcę do kreatywnego wysiłku interpretacji tekstu. Zamiast użyć słowa Itaka, nazwy wyspy z eposu Homera, obecnego w świadomości kulturowej Europejczyków, określił ją mianem „ojczystej wyspy syna Laertesa”, co z pewnością dla niewielu jest zrozumiałe. Używa także łacińskich zwrotów, wspomina Lorda Byrona i znanych malarzy, Akropol, a także wymienia miejsca, które odwiedził, co wymaga orientacji geograficznej. Czy jednak ten wysoki poziom kultury i wiedzy, wpływa na fakt, że podmiot liryczny jawi się w tym utworze jako zimny i nieprzystępny profesor, chowający się za katedrą przed obawą bliższego kontaktu ze studentami, i z takiej pozycji przedstawia nam swój naukowy wykład o świecie? Otóż nie. Mimo olbrzymiej erudycji, poeta nie przyjmuje postaci uczonego, lecz w tej płynącej prosto z serca, niezwykle szczerej i prostolinijnej modlitwie wyraża zachwyt prostego człowieka nad dziełem stworzenia Boga. Staje się raczej propagatorem franciszkańskiego stosunku do otaczającego nas piękna życia. Odczuwa niezwykłą poetyckość w małym osiołku z wyspy Korkyra, jego serce raduje dobry uczynek staruszka z Itaki i zachwyca się tautologiami natury, które są przecież jasne dla prostych ludzi, dla których las jest lasem, morze morzem, a skała skałą. Podobnie jak Jezus nauczał wśród ludzi ubogich i niewykształconych, a skrył swoją naukę przed faryzeuszami, tak i podmiot liryczny przemawia w wierszu do ludzi prostych, którzy umieją zachwycić się prawdziwie Boskim geniuszem, który tworzy „piękny i bardzo różny świat”. Swoje zadanie jako poety pokornego, tego, który pragnie źródła i przekazuje to źródło innym, pragnie spełnić poprzez ukazanie zwykłym śmiertelnikom, jak wspaniałym w swej prostocie jest otaczający nas świat. To, co jednym może wydawać się szarą rzeczywistością, dla innych przybiera postać sacrum, w której objawia się Boska obecność. Sens utworu Herberta można by opisać parafrazą powiedzenia „Diabeł tkwi w szczegółach”. Jego zdaniem, to raczej Bóg objawia się w szczegółach, drobnych detalach, mających tak ważne znaczenie w naszym życiu, a w których tylko prostym i otwartym na świat ludziom, udaje się ujrzeć ingerencję sił nadprzyrodzonych, upostaciowionych, według wierzących, w osobie Boga Stworzyciela. W związku z rozważaniem problemu codzienności, warto przytoczyć fragment książki „Podręcznik wojownika światła” Paula Coelho. Brzmi on: „Wojownik skupia się na maleńkich cudach codzienności. Jeśli potrafi w nich dojrzeć to, co piękne, znaczy to, że i on nosi w sobie piękno, bowiem świat jest zwierciadłem, w którym odbija się twarz każdego człowieka.” Słowa te wyrażają podobny pogląd na ten aspekt życia, co wiersz „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika”.
Warto szczególnie podkreślić znaczenie utworu Herberta, zwrócić uwagę na geniusz i niezwykły kunszt poety, który doskonale wie, czego potrzebują jego odbiorcy, jakich wartości brak im w życiu, w jakich kwestiach egzystencjalnych przydałoby im się wsparcie i pokrzepienie ze strony artysty i jak przekonać ich o słuszności propagowanych przez niego poglądów. Pan Cogito stwarza wrażenie osoby niezwykle elokwentnej i wykształconej, a przecież samo jego „nazwisko” oznacza tyle, co „myśleć”. Z postacią Pana Cogito niewątpliwie kojarzy się słynne zdanie wypowiedziane przez Kartezjusza „Cogito ergo sum”, czyli „Myślę, więc jestem”. Wywodząca się z arystotelesowej logiki sentencja zakłada, że nie ma życia bez myślenia, refleksji, rozważań, tak istotnych w życiu, a tak często pomijanych w codziennych czynnościach, z powodu szalonego biegu współczesnego świata, które nie daje czasu na odpoczynek połączony z krótkim zastanowieniem się nad sensem tej gonitwy. Jestem człowiekiem, więc myślę. Myślę, więc jestem. Taką zależność w życiu kultywuje Zbigniew Herbert w swoim tomiku poezji „Pan Cogito”. Jednak w utworach z tej serii poeta przekazuje wrażliwym na piękno jego pióra coś więcej niż tylko wzór kulturalnej i pełnej erudycji osoby Pana Cogito. Jego wiersze, często związane z wiarą i pełniące funkcję modlitwy, są swego rodzaju Dobrą Nowiną, czyli Ewangelią. Autor pełen pokory ukazuje szlak prowadzący do Boga, a przebiegającą przez wspaniały, piękny i tak różny świat, stworzony dla nas, ludzi, z którego bogactwa winniśmy czerpać garściami. Mimo swej jawnej kompetencji podmiot liryczny nie pełni funkcji nauczyciela, ponieważ wie, że nie może uważać się za autorytet. Jest także, jak każdy śmiertelnik, grzeszny, dlatego w utworze przedstawia również siebie jako błądzącego i wyciągającego do Boga rękę z prośbą o pomoc. Nie może pozwolić, aby czytelnicy odebrali go za wzór do naśladowania, gdyż on jest tak samo niedoskonały i ułomny, jak i oni. Poprzez postawę Pana Cogito poeta zaledwie pragnie zwrócić uwagę odbiorcy na możliwe sposoby postępowania i stosunku do świata i jego Stworzyciela, które on sam powinien w ciszy swojego serca i sumienia dokładnie przemyśleć i ewentualnie uznać za priorytetowe dla niego. Nie próbuje natomiast ukazywać propagowanych przez siebie wartości, jako jedynie słusznych, niezbędnych każdemu człowiekowi, ponieważ wie, że tak jak świat jest bardzo różny, tak i bardzo różni są ludzie, nie wszystkim odpowiada jeden typ łączności duchowej z Bogiem, czy drogi życiowej. Kolejnym atutem postaci wykreowanej przez poetę jest talent przemawiania do świadomości ludzkiej w prosty i obrazowy sposób. Mimo licznych metafor w tekście i niejasnych dla części odbiorców nawiązaniach, zrozumienie przesłania i sensu tej modlitwy nie nastręcza większych trudności.
Reasumując, postać Pana Cogito jest doskonałym przyjacielem czytelnika, stawiającego sobie pytania o charakterze egzystencjalnym. Nie jest nauczycielem, nie jest też tym bardziej nieomylnym sędzią, który ma prawo oceny postępowania innych. Jest prostym, aczkolwiek obdarzonym nieprzeciętną inteligencją i erudycją człowiekiem, który poprzez ukazanie swojego punktu widzenia na świat i wartości metafizyczne, ma zdolność zapalania światełka w ciemnych tunelach życia słuchających jego rozważań odbiorców. Nie jest ideałem, przez co staje się bliższy czytelnikowi, a wartości przez niego proklamowane wyrażają stoicką i franciszkańską postawę, co łączy się z umiłowaniem prostoty życia. Pan Cogito staje się dla wrażliwego odbiorcy jego myśli przyjacielem, który przedstawia mu pewien światopogląd, skłaniający do własnych, gruntownych przemyśleń i wysnuwania osobistych wniosków, do formowania własnej postawy wobec świata, którą uzna za słuszną i odpowiednią w wyniku licznych refleksji i z czystym sumieniem będzie wyznawał w życiu takie credo, które jest zgodne z jego zapatrywaniami na życie. Na tym polega zadanie Zbigniewa Herberta jako poety i taką funkcję spełnia jego utwór „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika”.

Komentarze

aaa

jaśniej!!!

Skarpetka

Bardzo sie ciesze że ktoś zainteresował się tym wierszem bo jest tego wart! mi sie bardzo spodobał. Dzieki za informacje o nim ! naraski

MySiuLka

Bardzo fajna praca ! ja osobiście jestem z II kl. gim więc nie moge przedstawić tej pracy polonistce, została by uznana za zbyt refleksyjną, ale napewno dała mi pomysł na własne dzieło :) dzięki !

Soda

Hyhyhy mam z tego przeprowadzic lekcje :] hyhyhy moze co i z tego bedzie

Marta 15 :)

BARDZO ŁADNA PRACA PRZYDAŁA MI SIE BARDZO DO MOJEJ PRACY KTORA MIAŁAM NAPISAĆ

IGA

Bardzo jasno napisane,przejrzyście,skorzystam bardzo chętnie przy pisaniu zadania domowego,dziekuję.Pozdrawiam autora i życze powodzenia.Iga -Chorzów

klaus

Gdzie sie podzial damianek?? aaaa ratunku pozdro dla aneci a praca mi sie przyda na poprawe tego dziex wam bo mnie sZkola wykancza ;)

Oskarita

Może być choć mogło byc jasniej bo co poniekturz nie czaja pewnych słów

la

lalal

anonim

gówno gada o jeszcze większym gównie FUCK YOu

tomek

Biorę udział w konkursie szkolnym, który opiera się na tym wieszu. Te cenne uwagi przydadzą się.

justyna

zebym ja coś tego zrozumiała

ziodaw

To jest najbardziej idiotyczny i bezsensowny wiersz (modlitwa) jaki czytałem i tego Herberta to powinni powiesić za takie brednie. A potem gimnazjaliści się uczą o takich heezjach !!!

Chesterka

A ja mam sie tego badziewia na pamieć nauczyć ...buhahah

Martyna

Myślę że ta interpretacja jest na temat!!!!!!!!

Mati

Supet!!!!!!!!!!!! Włśnie o to mi chodziło.. Mam nadzieję że wam drodzy czytelnicy też sie to podoba! Cie4kawe, przyznaje racje..................

natala

praca fajna tylko zeby jeszcze ten wiersz byl zamieszczony

kicia

no no

Beata

Wszystko wporzadku tylko... ja mam takie porypciane zadanko ze musze zrobic coolage jako ilustracje do tego wiersza... kompletnie nie wiem co mam zrobic:/ HELP!!!

ania:-)

Interpretacja jest naprawde dobra, i bardzo interesująca. Jak prwaie żaden właśnie ten wiersz bardzo przypadł mym myślom i refleksją. Dzięki za interpretacje - nie przepisałam jej ale stała si dla mnie ..... powiedzmy wzorem do rychłego naśladowania. Świetnie piszesz. Buziaki.

tinulk@

w porzo

Karoluch!! :P

kurde!!! troche duzo!! ZA duzo!! :/ nie chce mi sie czytać:/ :)

mimi

HMMMMMMM CIEKAWE OPRACOWANIE-GRATULUJE.NAPRAWDE MASZ TALENT-NIE ZMARNIUJ GO!PISZESZ PRZYSTEPNIE I ROZWAZNIE-POYTRENUJ JESZCZE A DOJDZIESZ DALEKO.

Klaudia

elo .. nioo spoko pracka:p przydala sie na J , polski .. Tylko ze tego jest masakrycznie duzo wiec musialam powybierac troszke nio ale wielkie dzieki!!!! spoko:P przydało sie a to najwazniejsze. pozdro dla wszytskich.. bye

Tony

Styknie xD

niania

************************************************

marlena

sex sex sex sex sex srex sex sex sex sex sex sex sex sex sex sex sex

koki

[Polski Portal Edukacyjny] Strona główna Wiersze znanych Interpretacje Wiadomości poetyckie Poezja [debiuty] Proza [debiuty] Periodyk Poetycki Interpretacje Szukaj z google: Wybierz -----------A B Banjo PatersonAchmatowa AnnaAdamowicz BogusławAddison JosephAdams Flower SarahAllingham WilliamApollinarie GuillaumeAragon LouisArnold MatthewArrabal FernandoAndruchowycz JurijAsnyk AdamAkenside MarkBaczyński Krzysztof Kamil Baudelaire Charles Baliński Stanisław Bałucki Michał Benn Gottfried Bazarewski Jerzy Berwiński Ryszard Berryman John Belwit Christian Bełza Władysław Basho Matsuo Bazarewski Jerzy Blake William Brodski Josif Brooke Rupert Barteczka Zbigniew Baka Józef Białoszewski Miron Borowski Tadeusz Bontemps Arna Bursa Andrzej Burns Robert Bukowski Charles Bunin Iwan Bielatowicz Jan Byron George Gordon Buonaccorsi Fillippo Brzechwa Jan Broniewski Władysław Bryll Ernest Byron Lord George Carroll Lewis Czachorowski Stanisław Chao Manu Crane Stephen Czechowicz Józef Chiyong Chong Corso Gregory Cummings Edward Estlin Ćwierk Konstanty Dante Alighieri Dickinson Emily Dryden John Dylan Thomas Eliot Thomas Stearns Faleński Felicjan Fontaine La de Jean Faber Wincenty Fazio Joe Fredro Aleksander Ferenc Teresa Freneau Philip Frost Robert Foss Walter Sam Foster C. Stephen Fu Tu Frajlich Anna Iłłakowiczówna Kazimiera Jackson Hunt Helen Gajcy Tadeusz Gałczyński Ildefons Konstanty Geroń Cezary Goethe Johann Wolfgang Ginsberg Allen Gliwiński Andrzej Grochowiak Stanisław Graves Robert Grass Günter Górski Maria Konstanty Hartwig Julia Herbert Zbigniew Hillar Małgorzata Howard Robert Hornowska Ewa Iłłakowiczówna Kazimiera Jacob Max Jackson Alan Jasieński Bruno Jastrun Mieczysław Jaworski Krzysztof Jesienin Sergiusz Kabata Zbigniew Kaczmarski Jacek Kawafis Konstandinos Kawafis Konstandinos Karpinski Franciszek Kasprowicz Jan Keats John Kerouac Jack Kern Ludwik Jerzy Kochanowski Jan Komunyakaa Yusef Konstandinos Kawafis Konopnicka Maria Kozioł Urszula Kipling Rudyard Klejnocki Jarosław Klemens Janicki KniaĽnin Dionizy Franciszek Krasicki Ignacy Krynicki Ryszard Kryl Karel Kofta Jonasz Lechoń Jan Lenartowicz Teofil Levertov Denise Léonie Adams Lermontow Michaił Liebert Jerzy Linodesman Jan Lindsay Vachel Lipska Ewa Lorca Federico Garcia Le.mian Bolesław Naborowski Daniel Norwid Cyprian Kamil Negro Spirituals Neruda Pablo Makuszyński Kornel Majakowski Władimir Władimirowicz Matthew Arnold Mazurkiewicz Marta Miciński Tadeusz Milne Alan Alexander Mickiewicz Adam Miłosz Czesław Morsztyn Andrzej Jan Moore Marianne Morrison Jim Osiecka Agnieszka Okudżawa Bułat O´hara Frank Pawlicki Dariusz Pawlikowska-Jasnorzewska MariaParlicki MariuszPetrarca Francesco Plath Sylvia Potocki Wacław Po.wiatowska Halina Poe Edgar Allan Pound Ezra Puszkin Aleksander Różewicz Tadeusz Rilke Rainer Maria Rimbaud Arthur Schwartz Delmore Sexton Anne Shelley Percy Bysshe Snyder Gary Stachura Edward Staff Leopold Stern Anatol Słowacki Juliusz Słonimski Antoni Szymborska Wisława Szymik Jerzy Sztaudynger Jan Szarzyński Sęp Mikołaj Szewczenko Taras Szymonowic Szymon Śliwiński Ronald Świrszczyńska Anna Tankian Serj Tetmajer Przerwa Kazimierz Tennessee Williams Tessimond John Seymour Arthur Twardowski Jan Trembecki Stanisław Tuwim Julian Verlaine Paul Walker Margaret Wat Aleksander Wawiłow Danuta Wasilewska Jolanta Ważyk Adam Wordsworth William Wyatt Thomas Wheatly Phillis Whitman Walt Wierzyński Kazimierz Wilbur Richard Wilde Oscar Wysocki Władimir Wojaczek Rafal Wojtyła Karol Zagajewski Adam Zawistowska Kazimiera Ziemianin Adam Żeleński Boy Tadeusz Yeats William Butler Inny... *** Dodaj własną interpretację *** / Strona główna Modlitwa Pana Cogito - podróżnika - Herbert Zbigniew Anna Maria K., 2004-12-18 21:37:55 Utwór Zbigniewa Herberta „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika” jak wskazuje sam tytuł, jest apostrofą skierowaną do Boga, poetycką i rozbudowaną modlitwą do Stworzyciela cudownego, według podmiotu lirycznego, świata. Kluczowe słowa wiersza: „dziękuję Ci Panie że stworzyłeś świat piękny i różny” stanowią kompozycyjną klamrę utworu. Zarazem tłumaczą w najprostszy sposób stosunek osoby mówiącej do świata i jego Stwórcy. Utwór, jak większość twórczości Zbigniewa Herberta, jest wierszem wolnym, nie spełnia rygorów systemowych, dotyczących interpunkcji czy rymów. Rozpoczyna się apostrofą do Boga, a każda kolejna myśl zawiera się w nowej strofie. Autor przestrzegał jednak, aby każdy oddzielny zwrot do Pana, będący prośbą, dziękczynieniem, czy błaganiem o uzyskanie wybaczenia, zainicjowany był myślnikiem. Z tego względu cały utwór podzielić można na pięć zasadniczych części, z których pierwsza wyraża podziękowanie za dary Boże podczas podróży Pana Cogito, druga jest prośbą o przebaczenie, kolejna to ponowne dziękczynienie, czwarta stanowi prośbę o wynagrodzenie łask, jakich podmiot liryczny doznał od dobrych ludzi, spotkanych na swej drodze, a ostatnia jest prośbą o dar lepszego rozumienia ludzi i pokorę. Wiersz zakończony jest powtórzeniem inicjalnego zdania, co decyduje o klamrowej budowie utworu. Ostatnie zdanie „a jeśli to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze/i bez wybaczenia” dobitnie przedstawia miłość osoby mówiącej do świata, której obecność wyczuwa się w każdym wersie modlitwy. Dla pełnego zrozumienia przesłania i najgłębszego sensu tego wiersza, niezbędna jest refleksja nad osobą podmiotu lirycznego, w imieniu którego wypowiada się sam poeta. O niewątpliwej erudycji i wykształceniu Pana Cogito, świadczą liczne nawiązania do kultury antycznej, nieznane z pewnością przeciętnemu czytelnikowi. Herbert stosuje rozmaite metafory, aby niejako zmusić odbiorcę do kreatywnego wysiłku interpretacji tekstu. Zamiast użyć słowa Itaka, nazwy wyspy z eposu Homera, obecnego w świadomości kulturowej Europejczyków, określił ją mianem „ojczystej wyspy syna Laertesa”, co z pewnością dla niewielu jest zrozumiałe. Używa także łacińskich zwrotów, wspomina Lorda Byrona i znanych malarzy, Akropol, a także wymienia miejsca, które odwiedził, co wymaga orientacji geograficznej. Czy jednak ten wysoki poziom kultury i wiedzy, wpływa na fakt, że podmiot liryczny jawi się w tym utworze jako zimny i nieprzystępny profesor, chowający się za katedrą przed obawą bliższego kontaktu ze studentami, i z takiej pozycji przedstawia nam swój naukowy wykład o świecie? Otóż nie. Mimo olbrzymiej erudycji, poeta nie przyjmuje postaci uczonego, lecz w tej płynącej prosto z serca, niezwykle szczerej i prostolinijnej modlitwie wyraża zachwyt prostego człowieka nad dziełem stworzenia Boga. Staje się raczej propagatorem franciszkańskiego stosunku do otaczającego nas piękna życia. Odczuwa niezwykłą poetyckość w małym osiołku z wyspy Korkyra, jego serce raduje dobry uczynek staruszka z Itaki i zachwyca się tautologiami natury, które są przecież jasne dla prostych ludzi, dla których las jest lasem, morze morzem, a skała skałą. Podobnie jak Jezus nauczał wśród ludzi ubogich i niewykształconych, a skrył swoją naukę przed faryzeuszami, tak i podmiot liryczny przemawia w wierszu do ludzi prostych, którzy umieją zachwycić się prawdziwie Boskim geniuszem, który tworzy „piękny i bardzo różny świat”. Swoje zadanie jako poety pokornego, tego, który pragnie źródła i przekazuje to źródło innym, pragnie spełnić poprzez ukazanie zwykłym śmiertelnikom, jak wspaniałym w swej prostocie jest otaczający nas świat. To, co jednym może wydawać się szarą rzeczywistością, dla innych przybiera postać sacrum, w której objawia się Boska obecność. Sens utworu Herberta można by opisać parafrazą powiedzenia „Diabeł tkwi w szczegółach”. Jego zdaniem, to raczej Bóg objawia się w szczegółach, drobnych detalach, mających tak ważne znaczenie w naszym życiu, a w których tylko prostym i otwartym na świat ludziom, udaje się ujrzeć ingerencję sił nadprzyrodzonych, upostaciowionych, według wierzących, w osobie Boga Stworzyciela. W związku z rozważaniem problemu codzienności, warto przytoczyć fragment książki „Podręcznik wojownika światła” Paula Coelho. Brzmi on: „Wojownik skupia się na maleńkich cudach codzienności. Jeśli potrafi w nich dojrzeć to, co piękne, znaczy to, że i on nosi w sobie piękno, bowiem świat jest zwierciadłem, w którym odbija się twarz każdego człowieka.” Słowa te wyrażają podobny pogląd na ten aspekt życia, co wiersz „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika”. Warto szczególnie podkreślić znaczenie utworu Herberta, zwrócić uwagę na geniusz i niezwykły kunszt poety, który doskonale wie, czego potrzebują jego odbiorcy, jakich wartości brak im w życiu, w jakich kwestiach egzystencjalnych przydałoby im się wsparcie i pokrzepienie ze strony artysty i jak przekonać ich o słuszności propagowanych przez niego poglądów. Pan Cogito stwarza wrażenie osoby niezwykle elokwentnej i wykształconej, a przecież samo jego „nazwisko” oznacza tyle, co „myśleć”. Z postacią Pana Cogito niewątpliwie kojarzy się słynne zdanie wypowiedziane przez Kartezjusza „Cogito ergo sum”, czyli „Myślę, więc jestem”. Wywodząca się z arystotelesowej logiki sentencja zakłada, że nie ma życia bez myślenia, refleksji, rozważań, tak istotnych w życiu, a tak często pomijanych w codziennych czynnościach, z powodu szalonego biegu współczesnego świata, które nie daje czasu na odpoczynek połączony z krótkim zastanowieniem się nad sensem tej gonitwy. Jestem człowiekiem, więc myślę. Myślę, więc jestem. Taką zależność w życiu kultywuje Zbigniew Herbert w swoim tomiku poezji „Pan Cogito”. Jednak w utworach z tej serii poeta przekazuje wrażliwym na piękno jego pióra coś więcej niż tylko wzór kulturalnej i pełnej erudycji osoby Pana Cogito. Jego wiersze, często związane z wiarą i pełniące funkcję modlitwy, są swego rodzaju Dobrą Nowiną, czyli Ewangelią. Autor pełen pokory ukazuje szlak prowadzący do Boga, a przebiegającą przez wspaniały, piękny i tak różny świat, stworzony dla nas, ludzi, z którego bogactwa winniśmy czerpać garściami. Mimo swej jawnej kompetencji podmiot liryczny nie pełni funkcji nauczyciela, ponieważ wie, że nie może uważać się za autorytet. Jest także, jak każdy śmiertelnik, grzeszny, dlatego w utworze przedstawia również siebie jako błądzącego i wyciągającego do Boga rękę z prośbą o pomoc. Nie może pozwolić, aby czytelnicy odebrali go za wzór do naśladowania, gdyż on jest tak samo niedoskonały i ułomny, jak i oni. Poprzez postawę Pana Cogito poeta zaledwie pragnie zwrócić uwagę odbiorcy na możliwe sposoby postępowania i stosunku do świata i jego Stworzyciela, które on sam powinien w ciszy swojego serca i sumienia dokładnie przemyśleć i ewentualnie uznać za priorytetowe dla niego. Nie próbuje natomiast ukazywać propagowanych przez siebie wartości, jako jedynie słusznych, niezbędnych każdemu człowiekowi, ponieważ wie, że tak jak świat jest bardzo różny, tak i bardzo różni są ludzie, nie wszystkim odpowiada jeden typ łączności duchowej z Bogiem, czy drogi życiowej. Kolejnym atutem postaci wykreowanej przez poetę jest talent przemawiania do świadomości ludzkiej w prosty i obrazowy sposób. Mimo licznych metafor w tekście i niejasnych dla części odbiorców nawiązaniach, zrozumienie przesłania i sensu tej modlitwy nie nastręcza większych trudności. Reasumując, postać Pana Cogito jest doskonałym przyjacielem czytelnika, stawiającego sobie pytania o charakterze egzystencjalnym. Nie jest nauczycielem, nie jest też tym bardziej nieomylnym sędzią, który ma prawo oceny postępowania innych. Jest prostym, aczkolwiek obdarzonym nieprzeciętną inteligencją i erudycją człowiekiem, który poprzez ukazanie swojego punktu widzenia na świat i wartości metafizyczne, ma zdolność zapalania światełka w ciemnych tunelach życia słuchających jego rozważań odbiorców. Nie jest ideałem, przez co staje się bliższy czytelnikowi, a wartości przez niego proklamowane wyrażają stoicką i franciszkańską postawę, co łączy się z umiłowaniem prostoty życia. Pan Cogito staje się dla wrażliwego odbiorcy jego myśli przyjacielem, który przedstawia mu pewien światopogląd, skłaniający do własnych, gruntownych przemyśleń i wysnuwania osobistych wniosków, do formowania własnej postawy wobec świata, którą uzna za słuszną i odpowiednią w wyniku licznych refleksji i z czystym sumieniem będzie wyznawał w życiu takie credo, które jest zgodne z jego zapatrywaniami na życie. Na tym polega zadanie Zbigniewa Herberta jako poety i taką funkcję spełnia jego utwór „Modlitwa Pana Cogito – podróżnika”. Komentarz Twój podpis: Komentarze: ============================ aaa dnia 2005-03-30 16:52:14 napisał(a): jaśniej!!! Skarpetka dnia 2005-03-31 22:41:55 napisał(a): Bardzo sie ciesze że ktoś zainteresował się tym wierszem bo jest tego wart! mi sie bardzo spodobał. Dzieki za informacje o nim ! naraski MySiuLka dnia 2005-05-17 16:19:22 napisał(a): Bardzo fajna praca ! ja osobiście jestem z II kl. gim więc nie moge przedstawić tej pracy polonistce, została by uznana za zbyt refleksyjną, ale napewno dała mi pomysł na własne dzieło :) dzięki ! Soda dnia 2005-05-19 18:49:39 napisał(a): Hyhyhy mam z tego przeprowadzic lekcje :] hyhyhy moze co i z tego bedzie Marta 15 :) dnia 2005-06-02 16:17:17 napisał(a): BARDZO ŁADNA PRACA PRZYDAŁA MI SIE BARDZO DO MOJEJ PRACY KTORA MIAŁAM NAPISAĆ Martyna dnia 2006-01-30 20:28:53 napisał(a): Myślę że ta interpretacja jest na temat!!!!!!!! Mati dnia 2006-01-31 17:03:45 napisał(a): Supet!!!!!!!!!!!! Włśnie o to mi chodziło.. Mam nadzieję że wam drodzy czytelnicy też sie to podoba! Cie4kawe, przyznaje racje.................. IGA dnia 2005-09-13 19:51:17 napisał(a): Bardzo jasno napisane,przejrzyście,skorzystam bardzo chętnie przy pisaniu zadania domowego,dziekuję.Pozdrawiam autora i życze powodzenia.Iga -Chorzów klaus dnia 2005-09-18 17:43:00 napisał(a): Gdzie sie podzial damianek?? aaaa ratunku pozdro dla aneci a praca mi sie przyda na poprawe tego dziex wam bo mnie sZkola wykancza ;) natala dnia 2006-01-31 20:09:56 napisał(a): praca fajna tylko zeby jeszcze ten wiersz byl zamieszczony tomek dnia 2005-12-22 17:23:56 napisał(a): Biorę udział w konkursie szkolnym, który opiera się na tym wieszu. Te cenne uwagi przydadzą się. justyna dnia 2006-01-08 15:01:42 napisał(a): zebym ja coś tego zrozumiała ziodaw dnia 2006-01-10 18:03:20 napisał(a): To jest najbardziej idiotyczny i bezsensowny wiersz (modlitwa) jaki czytałem i tego Herberta to powinni powiesić za takie brednie. A potem gimnazjaliści się uczą o takich heezjach !!! Chesterka dnia 2006-01-16 16:01:39 napisał(a): A ja mam sie tego badziewia na pamieć nauczyć ...buhahah Beata dnia 2006-03-06 16:54:27 napisał(a): Wszystko wporzadku tylko... ja mam takie porypciane zadanko ze musze zrobic coolage jako ilustracje do tego wiersza... kompletnie nie wiem co mam zrobic:/ HELP!!! kicia dnia 2006-03-01 19:53:32 napisał(a): no no ania:-) dnia 2006-03-18 20:41:00 napisał(a): Interpretacja jest naprawde dobra, i bardzo interesująca. Jak prwaie żaden właśnie ten wiersz bardzo przypadł mym myślom i refleksją. Dzięki za interpretacje - nie przepisałam jej ale stała si dla mnie ..... powiedzmy wzorem do rychłego naśladowania. Świetnie piszesz. Buziaki. tinulk@ dnia 2006-04-11 19:19:20 napisał(a): w porzo Karoluch!! :P dnia 2006-04-25 21:10:36 napisał(a): kurde!!! troche duzo!! ZA duzo!! :/ nie chce mi sie czytać:/ :) mimi dnia 2006-05-15 22:31:26 napisał(a): HMMMMMMM CIEKAWE OPRACOWANIE-GRATULUJE.NAPRAWDE MASZ TALENT-NIE ZMARNIUJ GO!PISZESZ PRZYSTEPNIE I ROZWAZNIE-POYTRENUJ JESZCZE A DOJDZIESZ DALEKO. Klaudia dnia 2006-05-21 22:09:34 napisał(a): elo .. nioo spoko pracka:p przydala sie na J , polski .. Tylko ze tego jest masakrycznie duzo wiec musialam powybierac troszke nio ale wielkie dzieki!!!! spoko:P przydało sie a to najwazniejsze. pozdro dla wszytskich.. bye Tony dnia 2006-05-22 19:20:09 napisał(a): Styknie xD niania dnia 2006-05-24 16:30:59 napisał(a): ************************************************ marlena dnia 2006-05-24 16:32:37 napisał(a): sex sex sex sex sex srex sex sex sex sex sex sex sex sex sex sex sex Każda epoka ma swe własne cele / I zapomina o wczorajszych snach... Nieście więc wiedzy pochodnie na czele / I nowy udział bierzcie w wieków dziele, Przyszłości podnoście gmach!

monka

no w sumie praca elegancka na polski troche długa ale mysle, że da sie z tym coś zrobić :)pozdrawiam:)

lusia

Naprawde wielkie dzieki za to co napisałaś, wery sie szyda. jaszce raz dzieki:)

Kasia

Ziodaw, nie obrazaj poety.,..zastanów sie.

załamana!

"Czy piękno świata zawiera się tylko w jego pejzażowej stronie?" Jak mam to napisać... nawet nie wiem co to znaczy :( HELP!!!

madzia

ALE LOL!!!

muszka

zajebiste

kicia

bardzo mi się podobało

MySzKa

Ekstra napisane.Napewno nie jednemu się to przyda i pomoże.Ktoś musiał mieć głowę żeby to napisać.

krecik

kto to napisał?chyba wariat

ona

Niemam nawet tego co szukam co za badziewie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

oj...

mi chodzi o wiersz:P

yy

hjhjjffytruyr6kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrrrtydfhgcncnfyjftjy

xxx

A właśnie, że ten wiersz jest piękny! Nie umiecie go interpretować!

Pati

Praca bardzo dobra i przydatna (dzięx) tylko nie ma zbyt dużo o języku...:P Pozderka:*

ziom

zajefajne

****

bardzo dobre bo szczegolowe omowienie wiersza, dowiedzialm sie tutaj rzeczy ktorych nie dostrzeglam czytajac utwor na lekcji...interpretacja wspaniala..pozdrawiam

wera

bardzo ładnie!!!!!!!:)jednak nie znalazłam tego co chciałam mimo iż jest dużo opisów i przesłań!!!!!!!!!!

mati

a kto wie jakie on mniejsca odwiedził

Anonim

uratował mi ktoś życie tą interpretacją. dzieki!

Margo:)

Jest poprostu super... wielkie DzIeKI:)

genoo

i z czego wy sie cieszycie?? a ja mam z tego test i nie jaram o co biega. wezcie pomyslcie zanim cos napiszecie

***

ja mam temat na maturke o tym wierszu i jednak nie skorzystam z tego opracowanka

@@@@@@@@@@

za dlugie

MATULA

troche długie

Motylka

www.motylka.blog.onet.pl nie wiem czy ktos zauważył o której godzinie została zamieszczona interpretacja tego pieknego utworu o Bogu....21:37......ta godzina na zawsze zostanie mi w pamięci...

paula

thx... ale.. potrzebne mi porównanie tego wiersza z pieśnią Czego chcesz od nas Panie;( ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((oj.... ale i tak jest dobrze

Damian

Bardzo dobre dostałem za to piątke :) thx

koka

e nie o to mi codziło

Michał

wielkie dzięki ;)

andrzej

z jakiego jest tomiku?

kolo

a gdzie epitety porownania przenosnie ???? kompletnie to nie interp.

humanistka

Owszem, interpretacja nie najgorsza, aczkolwiek brakuje w niej konkretnych cytatów z samego liryku i ich omówień. Za dużo w powyższej pracy ogólników i odnośników do innych filozofii czy też utworów. Oceniam ja na słabe 4. Ale mimo wszystko gratuluję autorce weny. ;)

CCC

JEBAC STARE BABY!!!

denia

nie moznaby twgo troszeczkę skrócić nie chce mi sie tyle czytać!!!!!

terefere.

bardzo ładna praca, miło sie czytało i zrozumiałam wreszcie sens tej pracy :) i mogłam przygotować sie do interpretacji tego wiersza :) Przydała mi sie :) Pozdrawiam ;];*

Jasiekjwp

Włąśnie tego szukałem na Polski...NApewno dostane spoko ocene Pozdro i ello;]

mrc

Jak dla mnie bardzo dobra praca, chociaż można by było ją jeszcze bardziej rozwinąć.

<>

Świetna praca, jednak musze powiedzieć, że brak w niej fundamentalnego zauważenia toposu homo viator, w końcu mówimy o modlitwie podróżnika!!

Panika

suupcio to jest zrobione ;]

Anna Magdalena

piękna interpretacja. bardzo głęboka, wnikliwa. też dojrzewasz te małe cudeńka świata :) pozdrowienia;-)

D.

Dziękuję.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM