17 IX interpretacja

Autorem opracowania jest: Paulina Słoma

Zbigniew Herbert jest jednym z najpopularniejszych poetów współczesnych. Głównymi cechami jego twórczości są odwołania do antycznych motywów, filozofii i historii. Poezja Herberta nosi znamiona klasycyzmu – wiele razy nawiązuje on do kwestii moralności, prawdy, dobra i piękna. Sporo miejsca poświęcił również rozważaniom o historii współczesnej – jednym z przykładów jest utwór „17 IX”.

Spis treści

Znaczenie tytułu

Tytuł wiersza bezpośrednio nawiązuje do jego treści – należy odczytywać go jako 17 września 1939 roku, czyli datę wkroczenia Armii Czerwonej na tereny wschodniej Polski. Utwór zadedykowany został oficerowi Józefowi Czapskiemu, który na terenie ZSRR toczył walki z wrogą armią. Wiersz przedstawia refleksję podmiotu lirycznego dotyczące wydarzeń związanych z agresją wojsk rosyjskich na Polskę.

17 IX - analiza utworu

Wiersz posiada pięć strof. Dwie pierwsze strofy posiadają trzy wersy, natomiast każda z pozostałych strof – cztery. Jest to wiersz biały, wolny – pozbawiony środków interpunkcyjnych oraz rymów. We wszystkich strofach wyróżnić należy przerzutnie, czyli przeniesienie treści jednego z wersów do kolejnych. Liczne epitety („bezbronna ojczyzna”, „synowie ziemi”, „bezsenni dowódcy”) zarysowują opisywaną przez poetę przestrzeń. W wierszu odnaleźć można również metafory odnoszące się do symboli Polski („przysięgali na ptaka i dwa kolory”). Utwór posiada, dwukrotnie powtórzoną – w pierwszej i ostatniej strofie – apostrofę, tzn. bezpośredni zwrot do adresata. Adresatem utworu jest „najeźdźca” – podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do atakujących.

17 IX - interpretacja wiersza

Utwór w całości odnosi się do wydarzeń z dnia 17 września 1939 roku. Od pierwszego wersu podmiot liryczny zwraca się do najeźdźcy. Dwie pierwsze strofy są wyrazem rezygnacji i żalu związanego z atakiem wrogiej armii na Polskę. W pierwszej strofie osoba mówiąca w wierszu z bólem odnosi się do faktu agresji radzieckiej. Mówi o tym, że należy przyjąć ten fakt mimo smutku – jako taki, który już zaistniał.

Zarówno strofa pierwsza, jak i druga, odnoszą się do poetyckiej wizji ojczyzny, która zmuszona jest przyjąć atak. „Droga, którą Jaś i Małgosia szli do szkoły” jest drogą lat dziecinnych, która za sprawą walk zostanie zniszczona – zarówno pod kątem fizycznym, jak i metafizycznym. Stanowi symbol utraty swobody i wolności. Polska pod naporem atakujących pozostaje w utworze pozornie taka sama, nie zachodzą w niej żadne zmiany, nie mają miejsca cudowne okoliczności, które mogłyby wybawić ją z opresji:

Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów
rycerze śpiący w górach będą spali dalej

Śpiący rycerze, przywoływani przez podmiot liryczny, odnoszą się do legendy o rycerzach uśpionych na szczytach Giewontu. Legenda głosi, że spoczywają tam dawni obrońcy ojczyzny, którzy gotowi są stanąć w jej obronie zawsze wtedy, gdy zostaną wezwani. Wzywać do walki – a więc wybudzać ich – ma niosący się przez Polskę dźwięk dzwonu Zygmunta, który mieści się na Wawelu w Krakowie. Wojownicy – zgodnie z legendą – mają przybyć zatem na wezwanie dawnych królów. Podmiot liryczny – odnosząc się do tej legendy – zaznacza po raz kolejny, że żaden rodzaj obrony, nawet legendarny, nie jest już możliwy.

Osoba mówiąca w wierszu odnosi się jednak do szans związanych z działalnością podziemną – konspiracją, która może opóźnić zniszczenie kraju przez wrogie siły. Stanowi to bezpośrednie nawiązanie do przeszłości, w której walki niepodległościowe toczone były w głównej mierze właśnie przez współpracę konspiracyjną. Podmiot liryczny nie dostrzega jednak pełnych szans na szybkie zwycięstwo. W kolejnej strofie z żalem zauważa:

A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy

Fraza „Jak zawsze” jest kolejnym odniesieniem podmiotu lirycznego do historii – powtarzających się cyklicznie wojen, zniszczeń i strachu. „Malowani chłopcy” to określenie na żołnierzy, którego znaczenia należy upatrywać w piosenkach wojskowych śpiewanych ku pokrzepieniu w trakcie działań militarnych. Jednak w wierszu trudno znaleźć opisy bohaterów. Osoba mówiąca w wierszu określa wszystkich tych, którzy będą starali się uchronić kraj przed wrogą armią „śmiesznymi” – nie dlatego jednak, że z nich drwi, a dlatego, że przyjął prawdę dotyczącą bezradności kraju w obliczu ataku. Żołnierze, których opisuje, mają plecaki pełne klęski oraz posługują się muzealną bronią. Kraj nie był gotowy na najazd wrogiej armii. Podmiot liryczny jest postacią, która bardzo dobrze zna historię i potrafi wyciągnąć z niej wnioski. Również z tego powodu wyraz bezbronności i rezygnacji pojawia się w wersie:

krzepiąca wiedza że jesteśmy – sami.

To paradoksalne stwierdzenie – poczucie bezradności, które ma być krzepiącą wiedzą - pozwala określić podmiot liryczny jako postać refleksyjną, świadomą losów – wcześniejszych i późniejszych – swojej ojczyzny. Utwór nie jest zapisem nienawiści dla wrogiego narodu – osoba mówiąca w wierszu podchodzi do opisywanego wydarzenia w zadumie. Choć nie rozumie i nie może zgodzić się z atakiem na swój kraj, posiada świadomość tego, w jaki sposób kształtuje się historia. Do opisywanych wydarzeń podchodzi racjonalnie: z dystansem, dużą sprawiedliwością – nie kierują nim emocję ani żądza zemsty. W postawie podmiotu lirycznego zauważyć można echa klasycyzmu Herberta.

Ostatnia strofa rozpoczyna się od powtórzonej apostrofy do najeźdźcy. Jednak nie jest już tak pesymistyczna jak wersy ją poprzedzające. Podmiot liryczny, jako wyznawca klasycznego ładu, jest przekonany, że nie ma winy, która nie zostanie potępiona. Liczy więc na sprawiedliwość dziejów, na osądzenie atakujących. Swoją opinię precyzuje kończącymi utwór wersami:

by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu
najtrudniejszego kunsztu - odpuszczania win

Klasycyzm Zbigniewa Herberta można zauważyć w całym utworze. Poczucie moralności, ładu i harmonii świata zdaje się powstrzymywać katastroficzne myśli związane z wrogim atakiem na Polskę. Podmiot liryczny wierzy w porządek świata i sprawiedliwość dziejową. Ufa historii, która może osądzić atakujących, nie popada w rozpacz, jedynie ze smutkiem przygląda się zaistniałym wydarzeniom.


Czytaj dalej: Dwie krople interpretacja

Komentarze