Ikar – interpretacja

Autorką interpretacji jest: Adrianna Strużyńska.
Autor wiersza Jarosław Iwaszkiewicz
Zdjęcie Jarosława Iwaszkiewicza

Jarosław Iwaszkiewicz, fot: Kurier Codzienny, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Utwór „Ikar” to opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza, wydane po raz pierwszy w 1954 roku jako część zbioru „Opowiadania 1918-1953”. Inspiracją do jego stworzenia były obraz Bruegla oraz wydarzenie, które autor zaobserwował w okupowanej Warszawie. Tytuł opowiadania sugeruje tematykę mitologiczną, a jednak jest to utwór osadzony w realiach realistycznych i współczesnych Iwaszkiewiczowi.

Spis treści

Ikar - analiza utworu

Utwór można sklasyfikować, jako opowiadanie. Jest to forma bardziej swobodna niż nowela. Opowiadanie nie musi skupiać się wokół jednego elementu. Pozwala także na subiektywne komentarze ze strony autora. Utwór jest realistyczny, Iwaszkiewicz nadał mu wręcz formę dokumentu. Dokładnie opisuje zaobserwowaną sytuację, podaje wiele szczegółów.

Narrator był bezpośrednim świadkiem zdarzeń, przedstawia ich tło. Opowiadanie jest jednowątkowe, autor opisuje w nim aresztowanie młodego chłopca przez gestapo. Utwór nie jest jednak nowelą, ponieważ pojawiają się postacie drugoplanowe, chłopcy sprzedają gazety, w okolicy krążą handlarze papierosów. Narrator skupia się też na szczegółowym opisie okoliczności zdarzenia. Znajduje się on wśród ludzi oczekujących na tramwaj, ma okazję z bliska przyjrzeć się sytuacji.

Opowiadanie rozpoczyna się opisem obrazu, który zainspirował Iwaszkiewicza do stworzenia utworu w czasie teraźniejszym. Następnie narrator przedstawia, w czasie przeszłym, krajobraz warszawskiej ulicy podczas letniego zmierzchu. Później następuje kluczowe wydarzenie - aresztowanie młodego chłopaka, do którego narrator poczuł nić sympatii. Opowiadanie kończy refleksja opowiadającego na temat obojętności społeczeństwa, które nawet nie zauważyło dramatycznych zdarzeń w swojej okolicy.

Ikar - interpretacja utworu

Utwór opowiada o wydarzeniach jednego letniego wieczoru w okupowanej przez Niemców Warszawie. Narrator zmierza do domu, obserwując tłum zabieganych warszawiaków, którzy chcą zdążyć z powrotem przed godziną policyjną. Z tłumu wyróżnia się kilkunastoletni chłopak, całkowicie pochłonięty lekturą książki.

Narrator nie zna młodzieńca, jednak nadaje mu w myślach imię Michaś. Chłopak nie zwraca uwagi, co się wokół niego dzieje, jest potrącany przez przechodniów. W końcu przez nieuwagę wchodzi na jezdnię, gdzie wpada pod samochód gestapo, tajnej niemieckiej policji. Niemcy muszą gwałtownie hamować, co wywołuje ich gniew. Gestapowcy wysiadają więc z samochodu i żądają od chłopaka dokumentów. Michaś próbuje przepraszać i tłumaczyć sytuację, ale nie przynosi to skutku. Gestapo zabiera go ze sobą, chłopak zostaje aresztowany.

Narrator zdaje sobie sprawę, że Michaś prawdopodobnie nie wróci już do rodziny. Szokuje go brak reakcji ludzi znajdujących się na ulicy. Nikt, oprócz narratora, nie zwrócił uwagi na to, co właśnie się stało. Wszyscy są zajęci swoimi sprawami i nie interesuje ich los drugiego człowieka. Narrator nie piętnuje nieuwagi chłopaka. Jego zachowanie jest całkowicie normalne dla nastoletniego młodzieńca. To czasy w których przyszło mu żyć odbiegają od normy. Młody marzyciel, który nie dostrzega świata zewnętrznego, gwałtownie zostaje przez niego unicestwiony.

Bruegel Ikar

Pejzaż z upadkiem Ikara, Pieter Bruegel (starszy), ok. 1557 roku

Iwaszkiewicz skojarzył wydarzenie na warszawskiej ulicy z obrazem Pietera Bruegla Starszego „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Dzieło to przedstawia mieszkańców wsi, pochłoniętych codziennymi obowiązkami. Chłop orze pole, pasterz pasie stado owiec, rybak zarzuca sieci. W zwyczajnym pejzażu można jednak dostrzec oznaki rozgrywającej się tuż obok tragedii. Z wody wystają jeszcze nogi i pióra Ikara, który przed chwilą wpadł do wody. Jest to praktycznie niewidoczne, pozostało niezauważone przez pracujących nieopodal ludzi.

Śmierć Ikara i rozpacz jego ojca w żaden sposób nie wpływają na zachowanie otoczenia, które nie zwraca uwagi na nic, oprócz własnej pracy. Obraz stanowi wyobrażenie Bruegla na temat mitu o Dedalu i Ikarze. Dedal był wybitnym architektem, dlatego król Krety zlecił mu wykonanie labiryntu, aby uwięzić Minotaura, potwora mającego formę pół-byka i pół-człowieka. Po skończeniu prac, król Krety nie pozwalał Dedalowi powrócić do rodzinnych Aten, ze względu na przyjaźń oraz możliwość wyjawienia tajemnic. Architekt wymyślił więc podstęp - stworzył skrzydła z wosku i ptasich piór. Wraz ze swoim synem, Ikarem, zdecydował się polecieć za ich pomocą do domu. Ikar dał się jednak ponieść chwili i nie posłuchał ojcowskich napomnień, aby nie lecieć zbyt blisko słońca. Wosk w jego skrzydłach stopił się, a chłopak spadł do morza i za brawurę zapłacił życiem.

Pozornie trudno odnaleźć analogię między losem mitycznego Ikara a Michasia, będącego bohaterem opowiadania. Można jednak dostrzec podobieństwo w ich sposobie postrzegania rzeczywistości. Ikar dał się ponieść chwili, zapomniał o zdrowym rozsądku, aby móc polecieć wyżej, dotknąć nieznanego. Michaś również zatopił się bez pamięci w czytanej powieści i zapomniał o możliwych niebezpieczeństwach. Ich postawa jest typowa dla ludzi młodych, którzy pragną wolności, chcą bez ograniczeń odkrywać świat.

Być może Michaś chciał chociaż na chwilę oderwać się od przygnębiającej, wojennej rzeczywistości, pogrążyć w marzeniach. Czasy beztroskiej młodości odebrała mu wojna, chłopak musiał pogodzić się z życiem pełnym niewoli i lęku, czy uda się przeżyć kolejny dzień. Podobne uczucia mogły towarzyszyć Ikarowi, uwięzionemu wraz z ojcem na obcej wyspie, tęskniącemu za ojczyzną.

Z opowieści narratora wynikają również podobieństwa do sytuacji, przedstawionej na obrazie „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Malarz skupił się na ostatnich chwilach Ikara, który umiera niezauważony, zignorowany przez ludzi, skupionych na swojej codziennej pracy. Bruegel umieścił nogi Ikara z boku, nieuważny widz może ich nie dostrzec. W świecie zdominowanym przez realistów, nikt nie zauważa śmierci młodego idealisty. Podobny jest koniec Michasia, którego tragedia zwróciła uwagę wyłącznie jednej osoby. Narrator opowiadania i malarz wyróżniają się na tle społeczeństwa, są empatyczni, wrażliwi na krzywdę drugiego człowieka. Tylko wyjątkowe jednostki są w stanie dostrzec cierpienie, które ich nie dotyczy.


Przeczytaj także: Źródło Aretuzy interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.