W jesieni interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera „W jesieni” został opublikowany w pierwszym zbiorze „Poezji” w 1891 roku. Utwór jest typowym dziełem epoki Młodej Polski - ma melancholijny i dekadencki charakter. Uczucia podmiotu lirycznego pokrywają się z tytułową porą roku.

Spis treści

W jesieni - analiza utworu

Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej („zamykam”). Osoba mówiąca wypowiada się również w imieniu zbiorowości, jest głosem wszystkich ludzi pogrążonych w melancholii. Potwierdza to obecność odpowiednich zaimków („naszych serc”). Utwór ma budowę regularną, składa się z dwóch siedmiowersowych zwrotek. Został napisany jedenastozgłoskowcem. Wiersz jest rytmiczny, dzięki zastosowaniu rymów w układzie ababcca. Obecne są również przerzutnie, czyli przeniesienie części wypowiedzenia do kolejnego wersu. Podmiot liryczny jest typowym dekadentem, odczuwa żal, pustkę i bezsens ludzkiego istnienia.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Wiersz rozpoczyna się bezpośrednim zwrotem do tytułowej jesieni, pojawia się apostrofa („O cicha, mglista, o smutna jesieni!”). Wypowiedź podmiotu lirycznego jest bardzo emocjonalna, widoczny jest towarzyszący mu konflikt wewnętrzny. Obecne są wykrzyknienia („z naszych serc bezdeni!”, „O, dni umarłe!”, „Ach! daleko”). Ważną rolę odgrywają również znaki interpunkcyjne, pojawiają się liczne wielokropki. Wypowiedź osoby mówiącej jest pełna niedopowiedzeń, buduje to atmosferę tajemniczości i melancholii. Utwór ma charakter przenośny, obecne są metafory („w duszę czar twój dziwny, senny spływa”, „ileż kochania umarła przeszłość z naszych serc pochłania”, „toczycie się rzeką szarą i mętną w głąb puszcz i w milczenie”). Poeta zastosował również porównania („suną się w liści posępnym szeleście - jak obłok światła”). W tekście pojawiają się powtórzenia, które wpływają na rytm utworu, tworzą spokojną, melancholijną atmosferę („Ileż miłości, och, ileż kochania”, „O, dni umarłe! o, dni!”). Opis nabiera plastyczności dzięki epitetom („smutna jesieni”, „serc biednych”, „ciche cienie”, „dni umarłe”).

W jesieni - interpretacja utworu

Wiersz jest dziełem impresjonistycznym, poeta podjął próbę uchwycenia ulotnej chwili. Opis jesiennej przyrody nie ma realistycznego charakteru, jest subiektywną wizją podmiotu lirycznego. Krajobraz jest tajemniczy, typowy dla tej pory roku. Osoba mówiąca wspomina o wszechobecnej mgle, snujących się cieniach. Dużą rolę w utworze odgrywają barwy. Przyroda, otaczająca podmiot liryczny, jest szara, blada, wyblakła. Panuje cisza, nic nie zakłóca nastroju żalu, pustki i melancholii. Poeta zastosował młodopolski zabieg psychizacji krajobrazu, natura ma możliwość współodczuwania z człowiekiem. Stany psychiczne podmiotu lirycznego przenoszą się na otaczającą przyrodę. Artyści Młodej Polski zdawali sobie sprawę z nierozerwalnej więzi, między człowiekiem a przyrodą. Taki zabieg pozwalał przedstawić stan emocjonalny w subtelny, metaforyczny sposób. Jesień jest porą roku, kojarzoną z melancholią, sprzyja przemyśleniom na temat ludzkiej egzystencji. Podmiot liryczny odczuwa właściwy jej mrok i smutek, które są zgodne z otaczającą naturą.

Utwór rozpoczyna się apostrofą do jesieni, która przytłacza osobę mówiącą swoją ciszą i przygnębiającym nastrojem. Podmiot liryczny czuje jak jesienny smutek przenika jego duszę. Traci możliwość odczuwania radości, pogrąża się w przemyśleniach na które od dawna nie miał czasu. Powracają do niego wspomnienia, które były przez długi czas zagrzebane na dnie pamięci. Podmiot liryczny odczuwa tęsknotę za utraconymi chwilami i ludźmi, którzy od niego odeszli. Snuje refleksje na temat przeszłości, która przeminęła tylko pozornie. Wspomnienia mają ogromny wpływ na teraźniejszość. Przez nie nie można cieszyć się chwilą obecną i czerpać z niej tego co najlepsze. Ludzkie serca są puste i zasługują na współczucie. Przeszłość odbiera możliwość zakochania się, dawne zranienia dominują nad chęcią odnalezienia szczęścia. Podmiot liryczny jest człowiekiem wrażliwym, przytłoczonym przez negatywne myśli i bolesne wspomnienia. Jest dekadentem, przechodzi kryzys wszelkich wartości, odczuwa pustkę i bezsens istnienia. Taka postawa była typowa dla epoki Młodej Polski, gdy artystom towarzyszyły nastroje schyłkowe. Dekadenci odrzucali wszystkie szanowane w społeczeństwie wartości, charakteryzowała ich bierność, ponieważ nie widzieli celowości w żadnym działaniu. Wierzyli, że los człowieka jest z góry ustalony, co wywoływało u nich żal i niemoc.

Podmiot liryczny widzi przed oczami cienie minionych dni. Przypominają rozświetlone zjawy, sunące posępnie przez sterty zeschłych liści. Osoba mówiąca pogrąża się we wspomnieniach, mimo że przynoszą one ból. Nie potrafi uwolnić się od przeszłości, chociaż wie, że nie można jej zmienić. Podmiot liryczny nie potrafi pogodzić się z przemijaniem i nieodwracalnością ludzkich decyzji. Powracanie do wspomnień nie ma mocy ich zmiany, minione chwile są już tylko zjawami. Istnieją wyłącznie w psychice osoby mówiącej, nie mają namacalnej formy, są niedostrzegalne dla innych. Podmiot liryczny zwraca się do „dni umarłych”, wszystkich swoich wspomnień. Zastanawia się, gdzie one się podziały, czy jest jeszcze w stanie je odnaleźć. Te chwile były tak ważne, że coś powinno po nich pozostać. Osobie mówiącej trudno uwierzyć, że bezpowrotnie minęły bez żadnego śladu. Wspomnień trzeba jednak szukać daleko, ponieważ nie są już częścią rzeczywistości. Zmierzają w stronę pustki i milczenia, mimo że podmiot liryczny stara się przywrócić minione chwile do życia. Jego słowa są pełne żalu i goryczy. Jest człowiekiem nieszczęśliwym, z pewnością żałuje swoich decyzji, podjętych w przeszłości, nie jest zadowolony z tego, jak potoczyły się jego losy. Być może wspomnienia są równie bolesne, jak teraźniejszość. Podmiot liryczny czuje się rozżalony, ponieważ nie znajduje ulgi w przypominaniu sobie przeszłości ani życiu chwilą obecną. Pogrąża się w jesiennej melancholii, nie stara się nawet walczyć ze swoim przygnębieniem, ponieważ nie jest w stanie zmienić swoich doświadczeń.


Czytaj dalej: Dziś interpretacja

Komentarze