Sam interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz „Sam” Józefa Czechowicza został wydany w tomiku „ballada z tamtej strony” w 1932 roku. Tak jak wszystkie utwory z tego zbioru, jest przepełniony katastrofizmem i wizjami apokaliptycznymi. W wierszu przeplatają się one z motywami arkadyjskimi.

Spis treści

Sam - analiza utworu

Utwór ma nieregularną budowę, składa się z czterech strof o różnej ilości wersów. Pierwsza strofa jest najdłuższa i liczy siedemnaście wersów, druga - cztery, trzecia - trzy, a ostatnia - dwanaście. Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie odpowiednich zaimków osobowych w trzeciej strofie („pokoju mój”, „mnie zdradzasz”). W utworze pojawiają się rymy męskie i żeńskie, ale ich układ jest nieregularny. Czechowicz realizuje w wierszu założenia Awangardy Krakowskiej, odrzuca wszelkie reguły kompozycyjne, stosuje skróty i niedopowiedzenia. Charakterystycznym dla poety zabiegiem jest brak znaków interpunkcyjnych i wielkich liter oraz zaburzona składnia zdań.

W utworze pojawiają się liczne środki stylistyczne. Są to głównie epitety, budujące mroczną atmosferę („ostrego krzyku”, „skrwawiona stopa”, „słowami czerwonemi”, „mętnym strumieniu”). Poeta zastosował elipsę, czyli pominięcie części wypowiedzenia, które ze względu na kontekst pozostaje zrozumiałe („ciemny tors mostu nad ciszą”, „strunami czerwonemi za rozpalonem czołem”). Wizja podmiotu lirycznego ma charakter przenośny, dlatego pojawiają się liczne metafory („u dna ostrego krzyku nic się nie jawi”, „noc jedwabi żałobnych”, „płomienie wisząc w mętnym strumieniu sekund”). Zjawiska przyrody i przedmioty nabierają cech ludzkich, poeta zastosował uosobienia („drzewa szeregami bojowo chcą śpiewać ramionami nad głową”, „ziemia w kamieniach płowych nie może się uśmiechać”, „wiatrak ręce ogromne rozłożył”). Na rytm utworu wpływają powtórzenia („od horyzontu do horyzontu od zórz do zórz”, „słowami czerwonemi strunami czerwonemi”, „straszniej niż noc straszniej niż burza”). Podmiot liryczny bezpośrednio zwraca się do swojego pokoju i wiatru, pojawiają się apostrofy („pokoju mój”, „ty nawet wietrze stary”).

Sam - interpretacja utworu

Utwór jest oparty na zasadzie kontrastu między katastrofizmem a motywami arkadyjskimi. Wiersz stanowi przykład twórczości awangardowej, jest pełen niedopowiedzeń, które pozostawiają czytelnikowi szerokie pole do własnej interpretacji. Każda kolejna strofa stanowi coraz bardziej rozbudowany obraz apokalipsy, napięcie stopniowo narasta. Taki zabieg ma na celu zaangażowanie czytelnika i skłonienie go do stworzenia własnej wizji końca świata. Wiersz wyraża ogromną potrzebę znalezienia spokoju i wytchnienia, którą odczuwało pokolenie dwudziestolecia międzywojennego. Czechowicz był wizjonerem, który przewidywał nadchodzącą tragedię i upadek cywilizacji europejskiej kilka lat przed wybuchem II Wojny Światowej.

Odczucia autora widoczne są w przemyśleniach podmiotu lirycznego, który nie potrafi cieszyć się życiem, wypoczywać na wsi, ponieważ wciąż towarzyszy mu poczucie zagrożenia i nadchodzącej apokalipsy. Podmiot liryczny odczuwa zagubienie, strach, niepewność przyszłości. Przywołuje wyidealizowany obraz polskiej wsi, ale jest przekonany, że takie miejsca już nie istnieją, nigdzie nie ma spokoju. Nie ma więc sensu wędrować w poszukiwaniu schronienia, ponieważ jest to misja skazana na porażkę. Cały świat pogrąża się w chaosie, a arkadyjskie wizje należą do przeszłości. Pierwsza strofa stanowi opis przerażającego krzyku, zapowiadającego nadchodzącą grozę. Podmiot liryczny nie wyjaśnia skąd pochodzi krzyk ani co jest jego przyczyną, „u dna ostrego krzyku nic się nie jawi”. Wrzask nie jest spowodowany konkretnym widokiem czy wydarzeniem, wprowadza nastrój niepokoju, zbliżającego się nieznanego zagrożenia.

Osoba mówiąca opisuje wizję spokojnej wsi, gdzie mieszkańcy żyją zgodnie z rytmem przyrody, czują się spełnieni i bezpieczni. Nie spodziewają się oni nadchodzącego nieszczęścia, które ich nie ominie. Podmiot liryczny uważa, że nikt nie uniknie apokalipsy, nie ma takiego miejsca, gdzie można się przed nią schronić. Monotonne i uporządkowane życie mieszkańców wsi zostanie przerwane, ich również dotknie dramat wojny. Podmiot liryczny chciałby, żeby arkadyjska wizja wsi była prawdziwa. Wie jednak, że w obliczu nadchodzącej katastrofy, trzeba przygotować się na całkowitą zmianę znanej człowiekowi rzeczywistości. Ostatnia strofa stanowi opis zbliżających się dramatycznych zdarzeń. Kilkukrotnie pojawia się kolor czerwony, symbol krwi i piekła, zaczerpnięty z Biblii. Jest to zapowiedź przyszłości czekającej człowieka, który zostanie całkowicie sam. Nie pomoże mu Bóg ani drugi człowiek, przyjdą czasy, gdy każdy będzie samotną jednostką, muszącą walczyć o przetrwanie. Stanowi to nawiązanie do tytułu utworu. Podmiot liryczny obserwuje czerwone koła, płomienie, symbolizujące oznaki walki, strzały z broni, śmierć. Cały świat pokryją krew i ogień, nadejdą wrogie wojska, rozpoczną się bombardowania. Poeta zapowiada, że nadchodzi czas straszniejszy, niż wszystkie ludzkie lęki. Dotychczas człowiek obawiał się nocy czy burzy, które są błahostką, w porównaniu ze zbliżającą się apokalipsą.


Czytaj dalej: Na wsi interpretacja

Komentarze