Henryk Sienkiewicz jest znany przede wszystkim jako autor trylogii, której ostatnią częścią jest „Pan Wołodyjowski”. Przedstawia ona losy tytułowego małego rycerza, który na swojej drodze spotyka Tatara, Azję Tuhaj-bejowicza. Losy Azji łączą w sobie tragizm i winę, przez co jednoznaczna ocena jego postaci jest trudna.
Azja Tuhaj-bejowicz bywa przedstawiany jako postać tragiczna. W tym ujęciu jego zbrodnie wynikają przede wszystkim z rozdarcia między tatarskim pochodzeniem a życiem w polskim środowisku, gdzie spotyka się z uprzedzeniami i odrzuceniem. To właśnie sprawia, że Azja decyduje się na zdradę. Ostatecznie ponosi klęskę, która kosztuje go życie.
Azja Tuhaj-bejowicz to syn potężnego wodza tatarskiego, który wychował się na dworze polskiej szlachty i zaczął służyć w chorągwi. Początkowo zdaje się lojalnym polskim żołnierzem. Dopuszcza się jednak zdrady, rzezi w Raszkowie, a także próbuje porwać Basię Wołodyjowską.
Azja to człowiek funkcjonujący w dwóch kulturach, a zarazem rozdarty między nimi. Jego korzenie na swój sposób go definiują. Istnieje równocześnie w dwóch środowiskach, a w każdym doświadcza swoistego odrzucenia, co buduje jego tragizm. Sienkiewicz rzadko wykracza poza czarno-biały schemat budowy postaci, ale Tuhaj-bejowicz to bohater pełen szarości i sprzeczności. Jego jednoznaczna ocena jest niezwykle trudna: z jednej strony to zbrodniarz, a z drugiej – ofiara własnego pochodzenia. Do zbrodni pchnęło go między innymi poczucie odrzucenia, sam zaś Azja przez długi czas żył złudzeniami i marzeniami, które nie miały szans się spełnić.
Otoczenie Azji traktowało jego pochodzenie niczym piętno, którego mężczyzna nie był w stanie się pozbyć. Mówił po polsku, doskonale odnajdywał się wśród szlachty i znał jej obyczaje, nieraz walczył za swoją przybraną ojczyznę, ale mimo to jego towarzysze wciąż widzieli w nim przede wszystkim potomka wrogiego wodza, przeciwnika, kogoś obcego. Nie traktowali go zatem jak żołnierza równego sobie, co odczuwał na każdym kroku. Dystans był wyczuwalny nawet w przypadku osób mu życzliwych. Azja doznaje też upokorzenia ze strony pana Nowowiejskiego za próbę zbliżenia się do jego córki. Nowowiejski dawniej był opiekunem Azji, dlatego było to dla niego szczególnie dotkliwe i bolesne.
Kolejne upokorzenia gromadzą się i niszczą Azję od środka. Marzy on o nobilitacji, o zostaniu hetmanem, ma ambicje i plany, pragnie być doceniony. Jego marzenia spotykają się jednak z pobłażliwą odmową, a nawet pogardą. Azja traci wspólnotę, do której mógłby należeć, co ostatecznie pozbawia go wszelkich zahamowań.
Azja bywa oceniany niezwykle surowo, a to ze względu na dokonane zbrodnie, takie jak rzeź w Raszkowie. Była ona efektem starannie zaplanowanej intrygi, nie zaś rezultatem chwilowego afektu. Azja nie działał zatem pod wpływem impulsu i doskonale wiedział, czego się dopuszcza. Bezwzględnie wykorzystał zaufanie okazane mu przez Wołodyjowskiego i nie miał skrupułów. Poniósł zatem pełną odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Azja przeżył wiele trudności, ale warto zauważyć, że nie stanowi to usprawiedliwienia masowych mordów, których się dopuścił.
Nie da się jednak zapomnieć o tym, co Azję ukształtowało. Cały system był skierowany przeciwko niemu, został zlekceważony i odrzucony przez środowisko, w którym dorastał i którego akceptacji wciąż szukał. Do tego dołączyła namiętna miłość do Basi Wołodyjowskiej, która nie odwzajemniała jego uczuć. Azja wierzył też, że buława hetmańska i zjednoczenie Tatarów zagwarantują mu miłość Basi, jednak żadne z jego marzeń się nie spełniło. Basia staje się tu symbolem polskiej szlachty, jej odwagi i dumy. Podobnie jak akceptacja tego środowiska, jej miłość pozostaje dla Azji całkowicie niedostępna. Basia z odrazą odrzuca Azję, gdy ten wyznaje jej swoje winy. To również symbol tego, że Polska nigdy nie zaakceptuje Azji, bez względu na to, jak wiele Tatar osiągnie. Wtedy też zostają zerwane ostatnie więzi Azji z przybraną ojczyzną; jest to punkt zwrotny jego historii. Zrzuca swoją maskę i przyjmuje pozę okrutnego tatarskiego wodza, wraca do pierwotnej tożsamości, której nigdy nie udało mu się tak naprawdę pozbyć, mimo przyjęcia polskich szlacheckich manier.
Trudno wydać wyrok na temat Azji. Z pewnością pasuje do niego zarówno określenie zbrodniarza, jak i ofiary własnego pochodzenia. Ostatecznie los Azji zakończył się równie tragicznie – został wbity na pal.
Aktualizacja: 2026-08-08 17:17:57.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.