Sonet 111

Autor:
Tłumaczenie: Jan Kasprowicz

Karć, panie, za mnie jedynie mą Dolę,
Bóstwo, mych wszystkich przykrych czynów winne:
Ono me życie postawiło w kole
Gminnem, gdzie rosną obyczaje gminne.
Stąd imię moje srom piętnuje wraży,
Natura moja nosi, widać, ślady
Mego zajęcia, jak ręce farbiarzy.
Więc się ulituj i nie skąp mi rady,
I ja pić będę, jak powolny chory,
Wszelaki ocet na mój stan zatruty,
Nie rozgorzknieją gorzkie mnie przetwory,
Rad się podwójnej podejmę pokuty.
Więc się ulituj, przyjacielu drogi,
Sama twa litość stawi mnie na nogi.

Sonnet CXI

O! for my sake do you with Fortune chide,
The guilty goddess of my harmful deeds,
That did not better for my life provide
Than public means which public manners breeds.
Thence comes it that my name receives a brand,
And almost thence my nature is subdued
To what it works in, like the dyer's hand:
Pity me, then, and wish I were renewed;
Whilst, like a willing patient, I will drink
Potions of eisel 'gainst my strong infection;
No bitterness that I will bitter think,
Nor double penance, to correct correction.
Pity me then, dear friend, and I assure ye,
Even that your pity is enough to cure me.

Czytaj dalej: Sonet 116 - William Szekspir