Dowoli jużeś dowoli,
Burzliwa moich dni rzeko,
Ryczała wichrów muzyką,
Niszczyła kwiaty mej doli;
Stój potoku mój,
Cichem źródłem stój!
Tu takie lube ustronie,
Tu wieniec uczuć tak rzadki,
Tu lica świeże jak kwiatki,
Aniołem każdy wzrok płonie;
Stój potoku mój,
Cichem źródłem stój!
Tam dalej o krok, o chwilę,
Znów może burza cię spieni,
Znów może krew cię zrumieni;
Tam może znikniesz w mogile;
Stój potoku mój,
Cichem źródłem stój!
A w koło braci tysiące
Bez kraju, rodzin, swobody,
Jak kwiaty w puszczach bez wody,
Schylają czoła więdnące! . . .
Nie czas ciszy chcieć.
Leć potoku, leć!
Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.