Porada

Oko twe mile, jak niebo pokoju,
Jak słońce błyszczy w uciszonym zdroju,
Tak cicho dusza w twych oczach spoczywa.
Po wdziękach lica lękliwie i skromnie,
Różową chmurką rumieniec przepływa; –
Pojrzałaś na mnie, uśmiechasz się do mnie.

Posłuchaj piękna, posłuchaj mię chwilę.
Gdyby to oko patrzące tak mile,
Mojemu oku odpowiedzieć chciało,
Cobyś pragnęła wziąć odemnie wtedy?
Weź sobie rozum – rozum? to za mało;
Szału miłości będziesz on wart kiedy?

Weź sobie rozum, dodam życie jeszcze,
Ja tylko jednym całunkiem popieszczę.
Niech stracę rozum, niechaj sam zaginę,
Dość mię nagrodzi jedno całowanie,
Za tę rozumu i życia godzinę! . .
Co? ty się zgadzasz, pomyśl, a niebianie!

O! rozkosz ze mną nie ujdzie bezkarnie,
Niech się niewinność do twej piersi garnie,
Bo pokój nieba twoją pierś nasyca,
A w mojej, słyszysz, jakie burze wyją?
Jak rajskie źródło czysta twa źrenica,
Niechaj anieli rozkosze z niej piją.

Nie bierz mi serca, nie oddawaj swego,
Odwróć się, odwróć od spojrzenia mego,
Póki szanuję niewinnej swobodę,
Póki trwam jeszcze w dzikiej cnoty szale;
A za jedyną mych cierpień nagrodę,
Bądź dla mnie sroga, zapomnij mię wcale.

Czytaj dalej: Wianek przyjaźni – Seweryn Goszczyński

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.