Napisz opowiadanie na podstawie lektury Wiejemy do lasu

Autorka opracowania: Marta Grandke.
Autor Inny

Pewnego dnia Aurora dostała list, z którego zrobiła wielką tajemnicę. Skryła się z nim w ogrodzie i nie chciała go pokazywać Storm, pąsowiała też jak sernik truskawkowy za każdym razem, kiedy ktoś o niego zapytał. Kapitan Eden, jak zwykle nieco rozkojarzony, nie zauważył dziwnego zachowania starszej córki, Ani zaś z kolei jak zwykle pozostała niewzruszona. Ale Storm paliła ogromna ciekawość, której nie potrafiła powstrzymać.

Udało jej się capnąć list, kiedy siostra poszła wieczorem się kąpać i zostawiła kartkę w swoim pokoju. Storm natychmiast przeczytała całość. Był to list miłosny od Kita, który zawierał wiele bzdur typowych dla zakochanych, co Storm zbyła z lekceważeniem. O wiele ważniejsza okazała się informacja, że Kit już w przyszłym tygodniu kończył swoją podróż morską. Zawiadamiał Aurorę, że znacznie się na niej wzbogacił, zatem miał zamiar prosić ją o rękę, uzyskać błogosławieństwo jej ojca i natychmiast wyprawić wesele, w związku z czym Aurora ma już teraz zacząć piec torty i ciasta.

Faktycznie, kolejnego dnia przy śniadaniu Aurora walnęła na stół miskę z jajecznicą i oznajmiła wszystkim, że Kit wraca, a ona będzie jego żoną, zatem należy rozpocząć przygotowania. Ojciec jedynie uniósł wzrok znad kawy i zapytał:

– Kto to jest Kit?

Matka Rolmops tymczasem rozpłynęła się w zachwytach i natychmiast ruszyła do kuchni, wołając coś o wegetariańskiej pieczeni. Ani za to nie powiedziała nic, tylko piła dalej herbatę.

Kolejne dni zmieniły Rajski Zakątek w prawdziwy cyrk. Wszędzie stały ciasta i babeczki, a na środku kuchni piętrzył się tort wielkości konia, który Aurora i Matka Rolmops skrupulatnie dekorowały. Równocześnie Aurora zmusiła siostry do przygotowania dla niej białej sukni. Rozesłano zaproszenia i z napięciem oczekiwano na ten ważny dzień.

Kit faktycznie przybył o wyznaczonej porze i dźwigał ze sobą skrzynie ze skarbami. Wydawał się zadowolony, ale nieco zmęczony. Odbył poważną rozmowę z kapitanem Edenem, która skończyła się tak, że kapitan pożyczył Kitowi jeden ze swoich garniturów.

W wyznaczonym dniu pojawili się zaproszeni goście, czyli między innymi Netta Dobrodziejka. Aurora i Kit pobrali się w ogrodzie Rajskiego Zakątka i tym razem nie było żadnych igieł i omdlewania. Wyprawiono następnie ogromną ucztę, która trwała aż do białego rana, a Aurora płakała dwanaście razy, przede wszystkim wspominając Zellę. Tego samego dnia Kit wprowadził się do jej pokoju i żyli długo i szczęśliwie.


Przeczytaj także: Napisz list zachęcający do przeczytania książki Wiejemy do lasu

Aktualizacja: 2026-05-27 19:09:46.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.