„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” to powieść autorstwa Nancy H. Kleinbaum. Powstała ona na podstawie filmu o takim samym tytule. Opowiada historię uczniów pewnej szkoły, w których nauczyciel rozbudza kreatywność, pasję i miłość do poezji. Nauczycielem tym jest John Keating.
John Keating zostaje w powieści przedstawiony jako nowy nauczyciel języka angielskiego. Zaczyna pracę w jednej z najlepszych amerykańskich szkół, czyli w Akademii Weltona. Posadę otrzymał między innymi dlatego, że sam jest absolwentem, a wcześniej pracował w równie doskonałych placówkach. W Akademii Weltona ma zastąpić pana Portiusa, który przeszedł na emeryturę.
John Keating to zwyczajnie wyglądający mężczyzna, ma około trzydziestu lat, jest średniego wzrostu i ma dość niewielką posturę. Wyróżnia go za to jego niezwykły intelekt. Keating miał też brązowe oczy o inteligentnym spojrzeniu, włosy średniej długości, a także ciepły uśmiech. Sprawiał wrażenie osoby zasługującej na szacunek i poważanie, a także doskonale wykształconej. Wykazywał się prawdziwą charyzmą, która potrafiła porwać za sobą innych, w tym jego uczniów. To także człowiek bardzo oczytany i pełen pozytywnej energii, chętnie zabiera się do działania, co sprawia, że mimo swojego wyglądu wyróżnia się z tłumu.
Już podczas pierwszej lekcji Keating zadziwił swoich uczniów poprzez cytowanie wiersza Walta Whitmana zatytułowanego „O, kapitanie mój, kapitanie”, czym przekonał do siebie nastoletnich chłopców. Keating nie przykładał uwagi do poprawnej realizacji materiału ani do trzymania się zasad narzuconych jemu i uczniom przez placówkę. Zamiast tego wolał naginać reguły i udowadniać chłopcom, że można na świat patrzeć kreatywnie i samodzielnie. Z tego powodu spotkał się nawet z ostrzeżeniami ze strony innych nauczycieli, którzy spodziewali się, że Keatinga za jego nieszablonowe zachowanie spotkają pewne konsekwencje. Uczniowie jednak doceniali jego niebanalnie prowadzone lekcje.
Keating uczył angielskiego, ale był kreatywny i elastyczny, potrafił nawet wcielić się w rolę trenera piłki nożnej, na dodatek łącząc trening z poezją. Nakazał też uczniom wydrzeć z podręczników kartki z utartymi definicjami dotyczącymi poezji. Dzięki Keatingowi nieśmiały Todd Anderson odważył się recytować własną poezję, stał się odważny i otwarty, zaś Neil poczuł powołanie w stronę teatru. Był też dla swoich uczniów prawdziwym powiernikiem oraz mentorem. John Keating był zatem świetnym nauczycielem.
Niestety ekscentryczność i kreatywność Keatinga nie spotkały się ze zrozumieniem skostniałych i surowych władz szkoły, zatem to właśnie jego oskarżono o tragedię, jaką było samobójstwo Neila. Doprowadziło to z kolei do zwolnienia nauczyciela na podstawie donosu, do podpisania którego zmuszono uczniów. Inność Keatinga sprawiła, że stał się doskonałą ofiarą, mimo iż nie uczynił nic złego. Na zawsze jednak zaskarbił on sobie lojalność swoich uczniów, ich wdzięczność i pamięć. Keating to zatem świetny nauczyciel, pracujący z powołania.
Aktualizacja: 2025-12-30 12:42:07.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.