Autorką charakterystyki jest: Adrianna Strużyńska.

Jak wskazuje tytuł, głównym bohaterem powieści Romana Pisarskiego O psie, który jeździł koleją, jest pies. Chociaż było to zwierzę, jego postać jest dość rozbudowana: miał wyjątkową osobowość i przeżył wiele przygód, nawet nie mając przy sobie swojego pana. 

Opis Lampo - psa, który jeździł koleją

Głównym bohaterem powieści jest pies Lampo. Na pierwszy rzut oka wydawał się całkowicie. Nie był to rasowy pies, ale kundelek. Częściowo przypominał szpica, a częściowo – owczarka. Był kudłaty, miał wesołe, szelmowskie oczy. Jego wygląd był jeszcze bardziej pocieszny i zawadiacki dzięki uszom: jedno sterczało ostro do góry, a drugie opadało.

Kiedy pies pojawił się w Marittimie, nikt nie wiedział, jak ma na imię, bo dotarł tam sam. Kolejarze, nazywając psa, kierowali się wyglądem i jego naturą. Dali mu imię Lampo, co po włosku oznacza błyskawica: przypominał błyskawicę, bo był energiczny, oczy mu się świeciły, a na grzbiecie miał charakterystyczną jasną pręgę. Przygody Lampo odbiły się na jego zdrowiu: po wypadku w pociągu, miał na jednej łapie zgrubienie: ślad po złamaniu.

Lampo był psem pod wieloma względami wyjątkowym. Chociaż pojawił się na stacji, wyskakując z pociągu sam, jak włóczęga, był bardzo grzeczny i delikatny. Nie jadł łapczywie i był przyjaźnie nastawiony do ludzi. Szybko zdobył sympatię nie tylko swojego nowego pana – zawiadowcy, ale też jego rodziny i innych pracowników kolei.

Lampo z całego serca pokochał rodzinę zawiadowcy, za każdym razem wracał do domu, bawił się z dziećmi i patrzył na nie z miłością. Największe świadectwo swojego oddania dał jednak na koniec, kiedy zginął pod kołami pociągu, ratując życie małej Adele. Mimo swojego zamiłowania do podróży był bezgranicznie oddany rodzinie. Nie został ze staruszkami z południa, chociaż wyleczyli oni jego rany i dzięki nim przeżył wypadek. Kochał ich, ale wciąż tęsknił za domem, dlatego uciekł z powrotem do Marittimy. Udało mu się dotrzeć z wioski na południu Włoch z powrotem do swojego pana. 

Najbardziej nietypową cechą Lampo była jednak umiejętność do samotnych podróży koleją. Podczas gdy inne psy trzymają się człowieka, Lampo wyruszał w samotne podróże. Nie chciał nawet spędzać nocy w domu zawiadowcy: codziennie wieczorem sam jechał z powrotem na stację w Marittimie, aby pilnować jego kancelarii, dopóki pan nie przyjdzie do pracy. Lampo zdawał się wszystko rozumieć: wiedział, gdy zawiadowca kazał mu biec za pociągiem, aby zabrać go ze sobą do domu.

Pies stał się częścią brygady stacyjnej: razem ze swoim panem odprawiał pociągi, przynosił potrzebne narzędzia robotnikom, a kiedy zgłodniał, biegł na pociąg ekspresowy, gdzie karmił go znajomy kucharz. Lampo miał umiejętność orientacji w terenie i instynkt, który pozwalał mu za każdym razem wrócić do domu, niezależnie od tego, jak daleko się wypuścił. Pies był nawet w stanie podróżować z przesiadkami i z jakiegoś powodu wiedział, jak wrócić do Marittimy. Na największy podziw zasługuje jednak jego powrót z Sycylii: wywieziono go tam statkiem, a Lampo i tak zdołał wrócić do domu. Nic więc dziwnego, że pies podróżujący koleją stał się narodową sensacją: pisano o nim w gazetach, kręcono materiały, mówiono w radiu, śpiewano piosenki. Tajemnica tego, skąd przybył Lampo i dlaczego umiał sam jeździć koleją, pozostała nierozwiązana. 

Powieść O psie, który jeździł koleją opowiada o losach niezwykłego psa. Chociaż jej zakończenie jest przygnębiające, historia oddaje hołd prawdziwemu psu, którego losami została zainspirowana. 


Przeczytaj także: O psie, który jeździł koleją - motywy literackie

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.