Człowiek żeby patrzał – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Autorka wiersza Joanna Kulmowa
Obraz "Boy with Skull" autorstwa Magnusa Enckella z 1893 roku przedstawia młodego chłopca trzymającego czaszkę, co nadaje scenie mroczny i refleksyjny charakter.  Wyraz twarzy chłopca jest poważny i zamyślony, a jego postawa sugeruje głęboką kontemplację nad kruchością życia i nieuchronnością śmierci.

Chłopiec z czaszką, Magnus Enckell, 1893

Stworzenie świata od wieków jest przedmiotem dyskusji. Wyznawcy różnych religii przypisują je bogom, w których wierzą. W utworze „Człowiek żeby patrzał”, Joanna Kulmowa przedstawia własną interpretację chrześcijańskiej wizji stworzenia świata, a w szczególności - ludzkości.

Spis treści

Człowiek żeby patrzał - analiza utworu i środki stylistyczne

Poetka nie zastosowała podziału na strofy i posłużyła się formą wiersza wolnego. Utwór ma budowę stychiczną. Składa się z trzynastu wersów. Nie pojawiają się rymy, a liczba zgłosek w obrębie wersu nie jest stała.

Wiersz należy do liryki pośredniej, podmiot liryczny nie ujawnia swojej obecności. Jest uważnym obserwatorem, który utrzymuje dobrą więź z Bogiem.

vWarstwa stylistyczna utworu jest dosyć rozbudowana. Pojawiają się anafory, trzy wersy rozpoczynają się spójnikiem „i”. Chmury nabierają w wierszu cech ludzkich, obecne są personifikacje („pląsającym obłokiem”). Pojawiają się także wyliczenia („niebo z pląsającym obłokiem i ziemię różową o świcie i czarno-białą srokę i brzozę która tak ślicznie jesienią staje się ruda”), epitety („pląsającym obłokiem”, „ziemię różową”, „czarno-białą srokę”), kolokwializmy i powtórzenia („świat jest jaki jest”) oraz przerzutnie.

Człowiek żeby patrzał - interpretacja utworu

Ludzkość od zawsze zastanawia się nad pochodzeniem świata i człowieka. Nie bez przyczyny, powstały pogańskie wierzenia, mitologie oraz religie. Wiara w siłę wyższą pozwalała ludzkości na zrozumienie praw, które rządzą naturą. Przed dynamicznym rozwojem nauki, techniki i medycyny, człowiek był całkowicie zagubiony w otaczającej go rzeczywistości. Nie rozumiał, zachodzących dookoła niego procesów i zmian. Jedynym wyjaśnieniem były więc wierzenia religijne.

Człowiek nauczył się przypisywania niewyjaśnionych zjawisk działaniu bogów. Pogodził się z faktem, że nie potrafi zrozumieć niektórych decyzji sił wyższych. Wątpliwości na temat własnej tożsamości są jednak wpisane w naturę człowieka. Poetka stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Bóg stworzył człowieka. Ludzkość czyni wiele zła, wiele osób mogłoby stwierdzić, że jest niepotrzebna, a nawet szkodliwa dla ziemi. Stwórca jednak widzi sens w istnieniu człowieka i z zaciekawieniem obserwuje jego poczynania.

Chrześcijańska wizja stworzenia świata opiera się na biblijnej Księdze Rodzaju. Pierwszego dnia, Bóg stworzył światło i oddzielił je od ciemności. Drugiego, powstało sklepienie niebieskie, trzeciego - ląd i roślinność, czwartego - słońce, księżyc i gwiazdy, piątego - zwierzęta wodne i latające, a szóstego - zwierzęta lądowe i człowiek. Siódmy dzień był dla Boga czasem odpoczynku. Podmiot liryczny postrzega stworzenie świata, jako prawdziwy cud. Człowiek często nie dostrzega niezwykłości swojego otoczenia.

Większość ludzi całkowicie pogrąża się w codziennym pośpiechu i nie zauważa niczego, oprócz piętrzących się obowiązków. Współczesnemu człowiekowi brakuje czasu, aby wypocząć na łonie natury i docenić jej piękno. Osoba mówiąca jest jednak wyjątkiem. Obserwuje niezwykłość świata i jest wdzięczna Bogu za jego stworzenie. Podziwia niebo, po którym płyną obłoki. Zdaje sobie sprawę, że Stwórca urządził świat w harmonijny, zorganizowany sposób. Cykle dnia i nocy oraz pór roku porządkują życie człowieka. Podmiot liryczny podziwia zachód słońca, który jasno oznajmia, że kolejny dzień dobiega końca. Jesienią, liście na drzewach zmieniają barwę. To zjawisko jest nie tylko piękne, ale też oddaje harmonię, panującą w naturze. Jesień to pora zbiorów i przygotowań do zimy. Osoba mówiąca przywiązuje uwagę do szczegółów, z pozoru nieistotnych.

Podmiot liryczny jest przekonany, że Bóg stworzył człowieka, aby mógł podziwiać piękny świat. Stwórca nie jest przedstawiony w utworze jako surowy sędzia. Przypomina raczej troskliwego ojca, który pragnie szczęścia ludzkości, ale też daje jej wolność. Człowiek posiada możliwość podejmowania własnych decyzji. Bóg nie interweniuje, nawet jeśli są złe. Nie stworzył pięknego, harmonijnego świata wyłącznie dla siebie.

Ludzkość otrzymała od Stwórcy bardzo cenny dar, którego często nie docenia. Bóg nie powołał człowieka do życia, aby osiągnąć korzyści. Zrobił to z miłości, nie chciał, żeby świat dawał radość wyłącznie jemu. Człowiek niejednokrotnie niszczy boskie dzieło. Grzeszy zawiścią, chciwością okrucieństwem i wywołuje wojny. Mogłoby się wydawać, że Bóg żałuje swojej decyzji o przekazaniu ziemi w ręce ludzkości. Tak się jednak nie dzieje. Stwórca przygląda się człowiekowi i akceptuje go, ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Nie interweniuje już w losy świata, a często jest wręcz nimi zaskoczony. Jego dzieło wciąż ewoluuje, a Bóg na to pozwala. Ma wyłącznie nadzieję, że świat wciąż będzie dostarczał człowiekowi szczęścia.

Osoba mówiąca pozostaje w dobrej relacji z Bogiem. Jej wiara nie opiera się na strachu, ale ufności i radości życia. Nawiązuje do filozofii św. Franciszka z Asyżu, który nakazywał afirmację świata i okazywanie szacunku wszystkim stworzeniom, nawet najmniejszym i z pozoru nieistotnym. Podmiot liryczny każdego dnia odczuwa wdzięczność wobec Stwórcy, który stworzył człowieka, aby dzielić się z nim swoją radością.


Przeczytaj także: Nie mów, że się nie boisz interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.