Niedola

Autor:

Da, Oszmiana z naszą Lidą
 Zawsze razem idą:

Dziesięć niedziel już powstanie
 Wojuje w Oszmianie;       
A na Lidzie ludzie w biédzie,
 Lida rakiem ciecze,
Zboża zwala dla Moskala,
 I suchary piecze.       

Do Goniądzy z sucharami
 Pognali co prędzej,
A powrócił lud z torbami,
 Bez koni i w nędzy.      
Tęskno, nudno, wyżyć trudno,
 Głucho jak po stypie,
A cholera ludzi zbiera,
 I smętarze sypie.       

Na wieść czerkieskiego noża
 Drży naród niebogi; —
Przeciągnęły krajem wrogi
 Jako klątwa boża:       

A w Koronie niebo płonie
 Łunami daleko,
Jak kraj długi, wszystkie strugi
 Krwawą wodą cieką...       

Czytaj dalej: Na jesieni - Wincenty Pol