Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Ten wiersz to lekki, a jednocześnie głęboki manifest optymizmu! 

Przypomina, że szczęście nie wymaga wielkich wypraw do nieba -  ono leży tuż pod naszymi nogami, w kałużach. Najbardziej ujęła mnie puenta -  kalosze na uszach to świetny symbol asertywności i ochrony własnej radości przed opiniami świata. :))) 

 

To przepiękny wiersz!  Chyba zabrakło mi już słów, aby wyrazić mój zachwyt. :))) 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Jest taki wiersz Alicjo, Danuty Wawiłow "Kałużyści"

I chociaż to dla dzieci, podejrzewam, że możesz znać. Tak myślę, bo

po Twoim wierszu nie da się nawet inaczej myśleć ;)

Też kiedyś kałużystą byłem i to zatwardziałym, bo do dziś pamiętam

jaki łomot ścierą dostałem za zrobienie "orła" w błocie, dla koleżanki z przedszkola.

Kałuża niestety już trochę wyschła, ale JAKIE niebo w jej oczach byłooo

też pamiętam do dziś ;)

Pozdrawiam.


Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta !
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta !
Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami
bardzo dzielni szyszkowiści.
Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota...
Świątek, piątek czy niedziela
na podwórku wre robota !

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ala... widać, że.. żółte kalosze.. zamieniły się w magię chwili... :)

Praktycznie nigdy nie zostawiałam sugestii pod Twoimi wierszami... tutaj, pozwolę sobie...

W trzecim wersie... próbowałam w kolejności... 2... 1... 3... bo ostatni wers, absolutnie nie może być ruszony.!!!

 

kałuże skrzętnie omijam
lakierki ... ;) nie lubią wody      .
ale kalosze na uszach.?
to wprost ostatni krzyk mody... :))

 

Pozdrawiam.

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

Duszko,
dziękuję Ci za tę uważność i pomysł - naprawdę :)
Ale te moje kalosze na uszach… to już trochę taki mój dzieciak, co nie chce się przebrać :)
Zostawię go tak, jak stoi w kałuży.

Tyle serduszek weszło ze mną w tę kałużę i nie chciało wyjść suchą stopą - bawimy się dalej :)

Serdeczności

 

@Waldemar_Talar_Talar A co, pyszna zabawa! Ty też jesteś z nami :)

           

 @lena2_ ,   @23. , dziękuję :)  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...