Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    13 860
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. W pewnym barze, pewnego wieczoru, pewna swego dama, która w mistrzowski sposób opanowała zawody atrakcyjności i to rangi krajowej rzuciła w kierunku, choć niecałkiem bezpośrednio, niepewnego pana że jest wspaniałym mężczyzną, ale nie kocha. Zaraz potem uśmiechnęła się szelmowsko, zalotnie łapiąc jego zaintrygowane spojrzenie i się zmyła i tyle ją tam widzieli. Dla naszego niepewnego pana była już poza radarem. Prawdę mówiąc niepewny pan nie bardzo miał możliwość i jakąkolwiek szansę realnie i rzeczowo ją kochać. O, to takie jest życie, właśnie takie. La Bastide, 21.07.2026r.
  2. @Gosława Reni uwielbiam Cię. I bardzo Ci dziękuję za wsparcie i słowa otuchy ;))) Widzisz jestem uparty i wcale nie chcę być ideałem na męża. Kobiety traktuję życzliwie i w miarę możliwości żartobliwie ale one to czują. I banują. Trudno :// @Berenika97 na to akurat tak tylko w nieco innej konfiguracji słownej reala ;))
  3. @Gosława Reni znamy się już trochę. Coś tam i Ktoś był, ale generalnie mam bana u dziewczyn i bynajmniej nie jestem ideałem na męża ;))) Tekst natomiast naprawdę wariacją literacką coś było, zdarzyło się ale inaczej, bo ja nigdy nie piszę biografii ;)
  4. @Gosława Reni - wariacja literacka ;))) @Charismafilos Jak wyżej ;))
  5. Pewien starszy już mężczyzna i właściwie przystojny poznał kobietę i być może swojego życia, po czym grzecznie, uprzejmie, staroświecko i elegancko przeprosił ją, że nie może jej pokazać wschodu i że może pokazać jej tylko zachód. I tym smutnym akcentem sprawy mogły się zakończyć, choć na szczęście i przez wyrozumiałość nie zakończyły się i dobrze. Kilka chwil potem razem wstali koło czwartej nad ranem, wjechali jej autem na wysoką górę i oboje zapatrzyli się we wschód słońca, który symptomatycznie rozpoztarł się nad przepiękną, górską okolicą, w powiewach świeżości prawdziwego powietrza i realnej przestrzeni. Było cudownie i miało to miejsce na Zachodzie Europy. La Bastide, 17.07.2026r.
  6. @Berenika97 Tak i to nic dziwnego ;) @Starzec Oczywiście ;)
  7. @Charismafilos Tak to jest... ;) @Berenika97 O tak to też jak najbardziej możliwe ;)
  8. @Tomasz.O O to dobrze ;)
  9. @Berenika97 Dziękuję za komplementa ;)
  10. @Annie tu jest i kość i ość ;)) Ale tak myślę że to naprawdę ciekawe ;)
  11. Jakkolwiek powstało kilka ładnych wersji miał generalnie awersję do wersowania. Zwrotki były mu kłopotliwe. Seranon, 12.07.2026r.
  12. @Annie Ośći to szkielet. Szkilet ryby, która ma wielkie symboliczne znaczenie. Tak bym to rozumiał ;)
  13. @Annie Ten tekst nie ma w zamiarach wydźwięku antykościelnego. Nie ma. Ryba jest rybą a nie od razu symbolem religijnym. Jabłko jest jabłkiem. Ci co mnie w miarę czytają chyba już wiedzą że jeatem agnostykiem i to trochę na tak. Metafizyka dla mnie akurat jest faktem. Staram się podchodzić literacko do wielu spraw, co w wielu zakresach łączy mnie i też z kościołem, ale bywają odrębności w postrzeganiu. Są sprawy o wydźwięku religijnym, które mam przemyślane. Ale ja akurat nie uważam siebie za wroga kościoła. I zdarzało mi się i zdarza do teraz bronić kategorii duchowości. @Berenika97 ;))
  14. @hollow man Tak, tylko to możliwe. Już nie pamiętam jak to jest z wysokościami u skoczków o tyczce czy bez tyczki. Ale kwestia jest taka że jeśli sobie tego nie wmówisz nie skoczysz z pewnością. Jest jeszcze jedna opcja, że zewnętrzni mogą Ci to podpowiedzieć. Powinni w sumie, bo po to są trenerzy. Że czasem można. Na bazie sztuki uważam, że chyba trzeba rozpowiadać, że nowe Nic dwa razy jeat jednak możliwe. Choć praktycznie rzecz biorąc jeat wręcz niemożliwe.
  15. @Berenika97 Widzisz cały świat opiera się na tym. I dlatego ja akurat dostrzegam bardzo wiele wytłumaczeń tej właśnie natury ;)))
  16. @hollow man Przyznam, że mam nieco inny odbiór Murakamiego, ale faktem jest, że często jego bohaterowie mierzą się z dużymi kuksańcami losu. @Berenika97 Ogólnie już dawno zauważyłem, że u mnie w twórczości miłość fizyczna jak najbardziej jest. I bardzo wiele tłumaczy. Tak już mam po prostu ;))) Pzdr. M. ;)))
  17. @hollow man Motyw tego rannego Jelenia był też w ostatnim filmowym Murakamim zdaje się. To kolejny paradoks na temat ran i możliwości. I blizn też. To bardzo ciekawe zagadnienie, choć wierszy Dickinson przyznam się generalnie nie znam, choć słyszałem bardzo dużo dobrego na temat ;))))
  18. @hollow man Ogólnie z tym już nie walczę. Pogodziłem się z taką moją konstrukcją. Sprawa jest też tego typu, że żeby wznieść się i osiągnąć bycie dużym trzeba to sobie wpierw wmówić. Na wielu obszarach tak jest i jakby się nieco głębiej zastanowić dotyczy to wszelkich aspirantek i aspirantów w naprawdę wielu dziedzinach. Ale fakt, miewam stracha ;)))
  19. @Berenika97 Tak, to też ;))) Ale tutaj mam wrażenie, a może dorabiam ideologię są niuanse językowe ,))) Bo np. czyż nie Jest czymś podobnym spełnienie w miłości fizycznej? ;)) @hollow man oj sorki nie rozumiem ;))
  20. @hollow man widzisz ja mam czasem kłopot ;) Bo lubię swoje teksty i niekiedy czuję moc, ba moc własną ;) A wtedy czasem bierze mnie lęk wagi, ciężaru, odpowiedzialności, że miewam powera ;)))) Jakkolwiek dobrze rozumiem ideę bezpieczeństwa dynamicznego łapie mnie czasem strach o niebezpieczeństwo i zagrożenia ;)))) I w sumie ciekawostka jest taka, że za co się nie wezmę i na czym nie akupię ten mechanizm się u mnie powtarza, bo kiedyś jako prawnik feż bywało, że robiłem większe rzeczy ;)))) Tak to już jest czasami, bywa, mimo bycia ogólnie fajtłapą mam też coś w sobie z maksymalizmu ;)))) I to rzeczywiście nieco przypomina konstrukt psychologiczny zaburzeń mały / wielki ;)))))
  21. Ości skrajności do kości. Seranon, 13.07.2026r.
  22. @Radosław Dotykasz w tym mini wielu barxzo ważnych rzeczy i również tego czegoś absolutnie pięknego jak pewien rodzaj niedostępności ;)
  23. @Benjamin Artur ;))
  24. @Radosław Ale fajne ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...