Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    13 673
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. @Radosław Tak, to faktycznie szalone :)
  2. Zeszyt potraktował jako klamrę. Tam więc zawarł. Były w nim i seksy i saksy i kompleksy. Były dresy, garnitury i fleksy. Lexy, leksykony, lumpeksy, kiksy i fixy. A nawet atrakcyjne iksy i igreki i zetki. Warszawa – Stegny, 09.06.2026r.
  3. @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
  4. @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
  5. @Berenika97 Bereniko 97 jestem w teorii zwolennikiem naprawiania. Skuteczności i efektów innymi słowy. Pragmatyki dobrych zmian na lepsze. Ale to w teorii, bo w praktyce ja sam również wielu, oj wielu rzeczy nie umiem naprawić i na własnym podwórku i szerzej. Gdybym umiał, a maglowali i przepytywali, naprawdę nieco aż przesadnie i za długo, to im, którzy są już dawno dałbym i to dałbym za friko odpowiedź. Ale i ja nie umiem, szukam jeszcze, mniej ostatnio, ale szukam ale i ja znaleźć nie mogę niestety ://
  6. @Berenika97 Tak, ja też próbuję ich czasem zrozumieć.
  7. @Berenika97 Mi chodziło o wieloznaczny tekst dotyczący różnych spraw tak naprawdę, gdzie atrybut jest dużym ciężarem. Zaginął słuch bo usłyszał, a usłyszeć nie zawsze jest tak najlepiej :))
  8. @Łukasz Wiesław Jasiński Kolega akurat nie ma pretensji do mnie za ten tekst, bardzo poproszę...
  9. @hollow man Tak, to duże i dobre wytłumaczenie tej historii :)
  10. @iwonaroma ;))
  11. Chodziły słuchy, że miał słuch absolutny, bo chyba miał, a zatem wysłuchał, osłuchał, nasłuchał, a nawet wsłuchał się i posłuchał, po czym szybciutko słuch o nim zaginął. Warszawa – Stegny, 07.06.2026r.
  12. @Alicja_Wysocka Alicjo Ty nawet nie wiesz z kim rozmawiasz, moje uzasadnione, naprawdę uzasadnione przypuszczenie jest takie, że jak dowiedzieli się we Francji, że wróciłem do pisania to w tajemnicy przede mną odciągnęli mnie od miejsca pisania tekstu i przeczytali to co było do szuflady i niepublikowane. Ba, podejrzenie jest takie i to wcale nie fantasmagoria, że tłumaczyli niezdarny tekst polski na francuski :)) Ale że tam nic nie było napisane, bo nie mogło być, to nawet mnie z tej Francji wypuścili, a mogli nie wypuścić. Ewentualnie trzeba pisać do szuflady i pilnować bardzo, by szuflada była mocno zamknięta :)) Albo żałujesz z otwartą przyłbicą, bo tak też można :)) Pzdr. M.
  13. @Leo Krzyszczyk-Podlaś Odpowiedź jest prosta przynajmniej w tym rebusie koniec psiej sytuacji, koniec psioczenia, więc nie ma potrzeby ulepszeń aż tak :) Bo to wyciągnąć trzeba z kłopotów, naprawić, poprawić, a nie tam coś ulepszać bez końca :)) Ale to tylko teoria :))
  14. @Alicja_Wysocka No nie mogę się z Tobą zgodzić :) Ilością można dopracować się jakości. Ilością właśnie. Nie zawsze się to udaje i nie każdemu, ale w pisaniu ta reguła bywa że się sprawdza. Ale fakt co innego pisanie, a co innego publikowanie. Ale o jakim publikowaniu tutaj mówimy? Publikowanie to książki są, a nie uczestnictwo na tym, czy innym forum. Natomiast kwestie skarżenia też przemyślałem sobie. Dokuczą, bo dokuczą, od dawna mi tak różni dokuczają, ale wyrażę swoje, również żale. Uważam że żale akurat do poezji i szerzej sztuki oczywiście również pasują. Ktoś kto chce ci dokuczyć dokuczy i tylko sobie wybierze instrukcję, jak chce tym to tym, jak chce czym innym to innym. Instrukcja zawsze się znajdzie i każda jest dobra, a zwłaszcza dla celnych dokuczliwych. Równie łatwo, albo wręcz jeszcze najłatwiej jest dokuczyć pozie doskonałości i że rzekomo nic mnie nie rusza. Tekst świetny :)
  15. @Annna2 Może być więc w dodatku był winny :)
  16. W pieskiej sytuacji psioczył na system, a oni słuchali i system ulepszali, ulepszali i ulepszali, aż ulepszeniom normalnie nie było końca. Warszawa – Stegny, 04.06.2026r.
  17. @Alicja_Wysocka Alicjo to dobry zarzut akurat do mnie, oj opuszczam się w czytaniu oj opuszczam. Ale to nie przez nadmiar, siły tracę i bolą nieodwzajemnienia i uwierają kagańce i zimno pod za krótką kołdrą ;))
  18. @Alicja_Wysocka Dobrze napisany nadmiar zły nie jest :)
  19. @Alicja_Wysocka Tak, nawet niesłuszny więzień w niesłusznym więzieniu, w myśl niesłusznych idei nawet planując ucieczkę, ba uciekając gdzie pieprz rośnie popełnia zdaje się przestępstwo :) Taki los :) Pzdr. M.
  20. Jeśli zdejmiecie mi kajdany uwolnicie mnie od szalonych zamierzeń na tematy uwolnienia. Tym samym stanę się wolnym człowiekiem i wszystek wyzdrowieję, co wam zaliczą jako dobry uczynek, a i roboty z pilnowaniem będzie dużo, dużo mniej. Dodatkowy apanaż jest taki, że będzie mniej, znacznie mniej krzyków i wrzasków po celach. Zresztą chyba poeci są z tych, którzy chyba najwięcej się wydzierają i chyba najbardziej wniebogłosy. Warszawa – Stegny, 03.06.2026r.
  21. @Marek.zak1 Jak najbardziej słuszna to taktyka, byleby posiłki rzeczywiście były, a nie jakieś iluzoryczne, nie wiadomo kto co i kiedy :) @Berenika97 Tak i słowa akurat często taką wolność dają. Sprawdzone info. @Marek.zak1 Dodam tylko, że brak pieniędzy jest zazwyczaj konsekwencją 4 powyższych problemów.
  22. @Łukasz Wiesław Jasiński O to pozdrawiam Kolegę :)
  23. W klinczu czwórproblemu, a mianowicie w braku wystarczającego zdrowia, niedomagań odwagi, poczucia wzrastającej winy oraz w ustawicznej twojej nieracji, czytaj totalnej aberracji, wygodnie nie jest i być takim nie może więc czujesz niekiedy zewnętrza grozę, a czyny tłumione są przez i leki i niepokoje i cudaczne znoje. Nadzieja może jest i może jest taka, że nawet w klinczu, tak właśnie tam, co nieco paradoksalne, mogą ułożyć się swobodne wersy, które wypłyną z wolności i dowolności słów wszelakich, takich i owakich i jeszcze zupełnie innych, bo odmienionych rozbudzoną wyobraźnią. Warszawa – Stegny, 02.06.2026r.
  24. @hollow man Dziękuję, kłaniam się.
  25. @Berenika97 Dziękuję za lekturę :) Mniej więcej o to mi chodziło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...