Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    150

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. On: Czy w labiryntach myśli wciąż szukasz azylu i cofasz dłonie, gdy świat cię dotyka? Jeśli się boisz, pozwól mi zostać. Będę jak ciepło, które niczego nie żąda. Ona: Już się nie boję - cisza we mnie płonie - jasna, łagodna jak sen przykryty powieką zorzy. On: Znam to światło. Twoje oczy miękko blask rozchyla, jak pierwszy dotyk słońca. Odkąd cię widzę - nic się we mnie nie kończy - lecz coś się zaczyna. Jestem jak świt - bliżej skóry niż nieba. I nie wiem, czy to ty, czy to ja przy tobie Ona: Nie chcę już wiedzieć, gdzie miłość się kończy, ani gdzie zaczyna. Zanurzę się w twą obecność jak w bezkresne morze, w deszcz, który łączy nas w jedno istnienie.
  2. @hollow man Dzięki! Jak rozkwitną moje bzy, to sprawdzę ilość płatków. Może znajdę i zjem ten wyjatkowy. :)))
  3. @beta_b Świetne, błyskotliwe i z dystansem! Puenta z "moim meno" uroczo podsumowuje ten emocjonalny rollercoaster. Dobrze wiedzieć, że wiersze wciąż mogą "płodzić się" z taką energią, niezależnie od metryki. Gratuluję pazura!
  4. Berenika97

    O zegarach

    @Gra-Budzi-ka Zegarek Korzeniowskiego nie musi się śpieszyć, skoro jego właściciel i tak wszędzie jest pierwszy przed czasem! Choć czas płynie wartko w Szczecinie, U Mistrza - w całkiem innym terminie. Gdy Robert przyspiesza, Zegarek się wiesza, Bo złapał zakwasy w sprężynie!
  5. @Wiechu J. K. Ale można już winić za niechęć do edukacji w tej materii. To są rodzice z innego pokolenia, bardziej świadomego - mają pod ręką media, poradniki, psychologów, pedagogów. A jednak niektórzy są pancerno- odporni , bo oni wiedzą lepiej. Jak koleżanka - pedagog - próbowała wyjaśnić ojcu , że z synem, lat 13 powinien udać się do specjalisty, bo widzi symptomy depresji - to najpierw ją wyśmiał, obraził i stwierdził, że ma na to swoje lekarstwo. Czyli masz rację - "infekcja genetyczna", ale to ich nie usprawiedliwia.
  6. @Waldemar_Talar_Talar Wiatr cicho koi drzew starych żal, Kamień przytuli każdą z łez. Choć czas ucieka w błękitną dal, W naszej słabości siła też jest.
  7. @MIROSŁAW C. To wielowarstwowy tekst. Poranne "zabiegi w glebie" boleśnie przechodzą w traumatyczne obrazy wojenne. Wers o "radzieckim ciągniku w służbie niechcianej przyjaźni" to świetny, gorzki skrót myślowy. Bardzo sugestywne jest przejście od fizycznego trudu do metafizycznego ciężaru "belki" na końcu.
  8. @Leona To już nie są przyjaciele. Warto zakończyć taką relację. Nigdy nie były głupie lecz tragiczne - ale masz rację - dorośli nie potrafią zadbać o to, aby zrozumieć problemy własnych dzieci. Bagatalizują je! Bardzo ważne przesłanie w wierszu.
  9. @Stukacz Bardzo przyjemnye się słucha. A co do wiersza to podoba mi się tu paradoks łez - i ta myśl, że łzy mówią więcej niż słowa, choć poeta właśnie słowami próbuje je opisać. Błędne koło tworzenia uchwycone bardzo celnie. Pozdrawiam.
  10. @violetta Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Myszolak Bardzo zainteresowała mnie Twoja interpretacja, bo masz rację, tak również można odebrać i co najważniejsze - jest to spójne i prawdziwe. Dzięki Tobie mogę spojrzec na problem poruszony w wierszu z innej perspektywy. Dziękuję za tak wnikliwe spojrzenie na moje wersy. I za to, że dostrzegasz nadzieję .... Serdecznie pozdrawiam. :)
  11. @Trollformel Teraz przeczytałam jeszcze raz - z kontekstem kąpieli w zmywarce - wiersz nabrał pełniejszej głębi. Ależ masz wyobraźnię! 🤭 Pozdrawiam. :)
  12. @hollow man „Brudni od przygód" -świetne. „Pięć płatków" jako dziecięcy rytuał szczęścia zestawiony z hukiem miasta w dole - to napięcie między małym sacrum a obojętnym światem bardzo mi się podoba. Rozumiem, że na Obłużu można było znaleźć pięć płatków szczęścia. Mam kilka krzewów bzu o różnych kolarach, ale nigdy nie szukałam w nich pięciu płatków. Może tu nie chodzi o bez?
  13. @APM Ten koń skaczący, wywracający świat ogonem - to energia życia, której się tak boimy stracić. A koniec - „biegania boso po rosie w niebie" - jest zaskakująco lekki jak na tak poważny lęk.
  14. @andrew Wiersz napisany bardzo osobistym głosem - czuć w nim szczerą rozmowę z Bogiem, który jest "obok, we mnie, wszędzie". Pozdrawiam.
  15. @Migrena To niezwykle intymne studium zbliżenia, w którym granica między fizycznością a metafizyką ulega całkowitemu zatarciu. "Wessało nas w wyrwę po słowach” - wszystko, co ważne, wydarzyło się poza językiem. Metafora „opiłków” jest niesamowita, sugeruje tarcie przez obecność drugiej osoby. Ciała wiedzą szybciej, pulsują w tym samym rytmie, zanim umysł zdąży to nazwać. Ustawienie „w jednej osi” - idealne dopasowanie. "nie ma już jak oddzielić , siebie od niego” - metafora zjednoczenia, w którym zatracenie własnej odrębności jest ceną za absolutną bliskość. Bardzo gęsty i piękny tekst o zatracaniu się w drugiej osobie. Tak go rozumiem. :)
  16. @hollow man A szkoda! Ludzie zachodu mają bardzo fałszywy obraz Rosji. Natomiast często Polacy są postrzegani jako genetyczne rusofoby.
  17. @Trollformel Obrazy nakładają się na siebie jak kadry z niewywołanego filmu. Ten ostatni wers - „wywołam film" - wszystko scala: całe to dryfowanie, niebieskie tafle, ławica, bezgłowia - jakby były to klatki czekające na wywołanie.
  18. @Leszek Piotr Laskowski Pięknie skonstruowany wiersz - kompozycja oparta na powtórzeniu „Ostatnie dni" działa jak refren, który za każdym razem nabiera innego ciężaru. Wiersz prowadzi przez całe życie ludzkie z delikatnością - od tornistra po zachód słońca. Szczególna jest strofa o ciąży - napisana z empatią i wyczuciem. „Pod sercem tętno - obcy, bliski rytm" - to moim zdaniem najpiękniejszy wers. Piękna i mądra jest też puenta - powrót „do źródła" - nie jest smutny, ale spokojny.
  19. @Lapislazuli Próbujesz uchwycić całą sprzeczność człowieka. Ta para „niby... niby..." świetnie oddaje ambiwalencję, to wahanie między potępieniem a zachwytem nad ludzką naturą. :)
  20. @Poet Ka Największy urok dla mnie mają dwa ostatnie wersy - "I kochał bardzo Meg Ryan - była podobna do żony." Świetnie to odwróciłaś - Meg Ryan dostępuje zaszczytu bycia podobną do żony Wujka. To najwyższy wyraz miłości ujęty w formę żartu - w jego oczach to żona była oryginałem, a gwiazda kina zaledwie jej kopią. Wspaniale bawisz się sprzecznościami, np. "Wierzył w Darwina jak święty" - ewolucjonizm to opozycja do religii. Wujek łapał małe owady i hodował bonsai, ale jednocześnie grały mu bezkresne prerie z westernów. Wyłania się portret człowieka, który wymykał się wszelkim schematom. Wiersz to lekko szelmowska celebracja nietuzinkowego życia. Super!
  21. @Wiechu J. K. Fajne przypomnienie legendy o Twardowskim. :) Niech lśni ta przestroga, gdy księżyc się zbliża, Że pycha zbyt często nas do ziemi zniża.
  22. @hollow man "Dlaczego Rosjanie są inni? Historia mentalności rosyjskiej" Autor: Piotr Gursztyn. :))))
  23. @hollow man Twój wiersz to bardzo gęsty od znaczeń tekst, który można różnie interpretować. Ale właśnie odkładałam książkę z zakładką i pomyślałam o "stłumionym oddechu" włożonym między kartki książki. Ot, taki impuls. Pewnie wrócę do tego wiersza. :)
  24. @hollow man Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. @hollow man W kwestii radzenia sobie z nałogami to niewiele mogę powiedzieć. Znam totylko z relacji ludzi, którzy podjęli z tym walkę. Ale były to tylko dwie osoby - wspomniana wcześniej pani psycholog (której się udało jako jedynej) i osoba, której się nie udało- wróciła do nałogu.
  25. @JakubK Pokazujesz, że prawdziwa intymność nie polega na wyznaniach, tylko na tym cichym „Ty wiesz, ja wiem" na końcu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...