Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jjzielezinski

Użytkownicy
  • Postów

    183
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jjzielezinski

  1. jjzielezinski

    Błazen

    @jan_komułzykant Taki był mój pierwotny zamysł, ale nieopatrznie (i niepotrzebnie) zacząłem wchodzić z imć Łukaszem Jasińskim w dyskusję. Przestroga dla innych żeby tego nie robili. Dziękuję za merytoryczny i konstruktywny komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  2. jjzielezinski

    Błazen

    @Alicja_Wysocka Dziękuję Alu :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Łukasz Wiesław Jasiński Na podstawie konkluzji, która wypływa z pana utworów i z pana komentarzy - śmiem wątpić. Natomiast podtrzymuję nadal to co pisałem wcześniej: pańska logika jest pokrętna, a pańskie komentarze zwyczajnie prowokacyjne i nie warte do wchodzenia w dalszą polemikę z panem.
  3. Gorąco w ZAiKS Co tam się dzieje w tym sławnym ZAiKS? Aj aj! Aj aj! Aj aj! Aj iaiks! *** Źródła/inspiracje:
  4. @Poet Ka Hehe... No, nie powiem.. Ciekawe spostrzeżenie zawarte w tak krótkiej poezji. :) Podoba mi się. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  5. @Poet Ka Przepiękny wiersz, w bardzo ciekawy sposób ukazujący równie piękną fizykę. Bardzo mi się podoba. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  6. @Berenika97 Króciutka, ale jakże piękna i prawdziwa miniaturka. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  7. @LessLove Wiem, wiem... Też słyszałem, z tym, że to wywiad pana Kazika Staszewskiego i jego publiczna odwaga do opowiedzenia o wszystkim publicznie zrobiła na mnie naprawdę piorunujące wrażenie. Nie chciałbym tu być tym kimś, kto ocenia, który z tychże Piosenkarzy jest lepszy. Inspirację poczułem po wysłuchaniu w/w wywiadu z panem Kazikiem Staszewskim, potem napisałem wiersz. Oto cała historia powyższego wiersza. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  8. @Berenika97 Dziękuję Bereniko za piękny komentarz. Polecam obejrzeć wywiad w wolnej chwili (wiem, jest długi...), ale warto. W wierszu próbowałem zawrzeć to, o czym opowiadał Kazik. Tamtem wywiad wzruszył nie tylko mnie, ale zdaje się, że i samego prowadzącego -pana Redaktora Bogdana Rymanowskiego- także. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  9. @LessLove Dziękuję za komentarz. Ja także go słucham od czasu do czasu. Niektóre jego teksty (pomimo tylu lat) dopiero teraz do mnie trafiają (zapewne za sprawą nieoczywistego, często enigmatycznego, przesłania). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  10. @Nata_Kruk Wysłałem już jakiś czas temu, ale -nie wiem- może jest zajęty, albo coś. Na razie zero odpowiedzi. Raczej zastanawia mnie to czy nie będzie na mnie zły, że taki wiersz o nim ułożyłem. Gdyby był to ten wiersz zniknie, bo moim zamiarem było złożenie mu hołdu za to co powiedział i o czym opowiedział u Red. Rymanowskiego, a nie robienie mu smutku, czy w jakikolwiek sposób żerowanie na jego tragedii. Za kasę tego nie robię, a gdyby chciał wykorzystać ten tekst to droga wolna. Co prawda miło by mi tylko było, gdyby gdzieś na okładce płyty wspomniał kto napisał tekst, ALE... gdyby miały być jakieś problemy z tego powodu to jak dla mnie może być i bez tego - ostatecznie to historia pana Kazika Staszewskiego, a nie moja. Ja wyraziłem jedynie swoją twórczą ekspresję i tyle. Dziekuję za komentarz i za to, że piosenka/wiersz/tekst się podoba. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Poet Ka Dokładnie takie mam odczucie ilekroć go słucham. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  11. @Łukasz Wiesław Jasiński Co do tematu Palestyny, tego co zrobił i powiedział pan Poseł Grzegorz Braun - pełna zgoda, ale dlaczego pan KŁAMIE, że pan Prezydent dr Karol Nawrocki milczał (a raczej jego Kancelaria, bo tym protokołem dyplomatycznym jest to załatwiane)? Wie pan, że w prosty sposób MOŻNA TO wszystko zweryfikować w internecie, prawda? Próbuje pan zakłamać rzeczywistość dla określonych celów (np. politycznych)? Skoro wypowiadamy się tutaj -na neutralnym jak zakładam gruncie- to piszmy jak jest, a nie wymyślajmy bzdury jak pan. A zauważył pan może postawę pana premiera? Dlaczego o nim pan nic nie wspomina? Co do późniejszych pana wypowiedzi i słów, które pan przytacza: "Liberum veto" to synonim zapaści Polski i jej późniejszych rozbiorów - więc niezależnie w jakim kontekście je pan tutaj pisze, uważam że są dalece nie na miejscu i znacznie kontrastują z pana wierszem. Późniejsze pana wypowiedzi sprawiają, że odechciewa mi się zarówno komentować, jak i pozytywnie oceniać tego co pan napisze, bo niewiadomo, w którym kierunku pan to wykorzysta. A co do potencjalnego znieważania pana Prezydenta dr Karola Nawrockiego to polecam zapoznać się z art. 135 p.2 Kodeksu Karnego.
  12. jjzielezinski

    Błazen

    @Berenika97 Dziękuję Bereniko za polubienie i piękne, przepełnioną mądrością, rymowane dopełnienie tejże satyry. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Łukasz Wiesław Jasiński Dość pokrętna logika, ale dziękuję za osobliwy i nieco zabawny komentarz. :) Btw. Nie wiedziałem, że używając niewinnych cudzysłowów mogę popaść w długi... ;) XDDD Pozdrawiam! J. J. Zieleziński
  13. Dla Kazika Staszewskiego - Poety i Piosenkarza - za piękny i szczery wywiad, który udzielił Redaktorowi Bogdanowi Rymanowskiemu. Wywiad ten stał się dla mnie inspiracją do napisania niniejszego wiersza. J. J. Zieleziński ******* Dla Kazika S. Opowiem wam, kochani, o cząstce mego życia. Jak czasem w starej bani dochodzi do odkrycia. Wpierw, nim wam powiem morał, gdym prawie już umierał: brzuch coraz bardziej bolał, a ból wstrętny doskwierał. W mym życiu nastał niebyt, swój ból w wódce topiłem, na coraz większy kredyt w nieświadomości żyłem. Koncert w Zielonej Górze... Przyzwyczajenia podłe... Przepraszam was, kochani... Tak bardzo was zawiodłem... W szpitalu z bólu kwiczę, zwijam się nieprzytomnie, wtem głos kojący słyszę: „Oddaj część bólu dla mnie...” I wnet pojąłem słowa, które to Biblia głosi: musimy być jak Chrystus, bo każdy krzyż swój nosi. Rzekł Pan z należną chwałą (gdy bólu już nie czułem): „Duszę twą skamieniałą swą łaską ci umyłem...” I wnet ja wyzdrowiałem! (na Duszy - nie na ciele) Ja wiem, że Bóg istnieje i jest w Nim dobra wiele. ******* Film z YouTube zawiera dodatkowe wyjaśnienia, polecam obejrzeć.
  14. @Berenika97 Piękny wiersz, w którym zawarta jest zaskakująca, ale i piękna, platoniczna miłość... Dla kogoś kto nie stracił cennej rzeczy może wydawać się nieco zabawny, ale prawda jest taka, że człowiek przywiązuje się czasami do tzw. materii martwej (i robi sobie z niej np. talizmany). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  15. jjzielezinski

    Błazen

    @Łukasz Wiesław Jasiński Wszystko się zgadza panie Łukaszu. Ciekawe, bo publikując zastanawiałem się czy użyć cudzysłowów, ale skoro uważa pan, że lepiej będzie bez nich to zdejmę je (na pana prośbę). Dziękuję za konstruktywny komentarz. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Poet Ka Dziękuję za piękny, pisany białą poezją komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  16. Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  17. jjzielezinski

    Błazen

    Błazen Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!
  18. @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  19. @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...) Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  20. A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto. Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej): https://www.salon24.pl/u/gotowynawszystko/995155,w-1956-r-chiny-uratowaly-polske-przed-radziecka-inwazja Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut (dosłownie do 28 minuty) na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  21. @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  22. @viola arvensis Teraz widzę (i czuję), że użyłem Dział Naprawdę Dużego Kalibru na problem inny niż ten, którego się domyślałem. Błąd w mojej męskiej intuicji wziął się być może z tego, że ostatnio pisałem trochę po angielsku i -błędnie- założyłem, że "pani D." ma swój inicjał od tego angielskiego wyrazu. ;) Tak czy siak bardzo Ci dziękuję Violu zarówno za Twój przepiękny i głeboki wiersz, jak również za miłe słowa w moim kierunku. :) Kto nigdy nie miał depresji ten niech chwali Pana Boga i dziękuje mu za to. To wszystko co piszesz Violu to 100% prawdy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  23. @Berenika97 Bereniko jestem pod wielkim wrażeniem Twojego wiersza, a fakt, że mój wiersz stanowił dla Ciebie natchnienie to dla mnie nagroda nie mniejsza od otrzymania przez aktora filmowego "Oskara"... Jestem bardzo mile zaskoczony i przepraszam jeśli piszę coś nieskładnie, ale jestem zwyczajnie bardzo wzruszony (pozytywnie), bo to pierwszy raz kiedy mój wiersz stał się dla innego Poety -a konkretnie Poetki natchnieniem. Gratuluję ci także odwagi, bo to jest nie jest łatwy temat... To temat obciążony -było nie było- historycznym i politycznym piętnem, a wiadomo, że nie każdy poeta zdecyduje się napisać wiersz w tej lub podobnej tematyce. A taką tematykę trzeba poruszać, bo może skoro podręcznik do historii nie do każdego dotrze to może dotrze poezja. Dziękuję ci za przepiękny wiersz, za zawartą w nim dedykację i za Twoje dobre i miłe słowa o mnie. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @viola arvensis Z całego serca dziękuję :) @Marek.zak1 Dziękuję panie Marku. :) @Poet Ka Dziękuję Poet Ko. Piękne słowa. :)
  24. @Łukasz Wiesław Jasiński Wszystko zrozumiałem i muszę przyznać, że w przeważającej większości (wg mnie w ok.80%) całkowicie się ze sobą zgadzamy. Ponownie powtórzę: Szukam w tej dyskusji jak największego pola do porozumienia, a nie czepiania się o szczegóły, w których się różnimy, a które -jak domniemywam- możemy wzajemnie u siebie tolerować. W swoich rozważaniach podchodzi pan stricte naukowo do pojęcia równości względem prawa społecznego i w tym ujęciu -w mojej ocenie- de facto nie ma znaczenia jaką swoją definicją obejmie pan pojęcia: sekta, religia, ruch filozoficzny czy inne. To jest dla mnie w 100% zrozumiałe i nie zamierzam podważać pana wyboru odnośnie pańskiej -nazwijmy to standardowo- sfery duchowej, czyli w to co pan wierzy lub nie (religia). Od razu nadmienię, że w przypadku takich odchyłów w obecnym świecie jak ruchy LGBT i inne zboczenia to mamy w tej kwestii 100% porozumienia (myślimy tak samo). Myślę, że różnice między nami mogą wyniknąć w kwestii zaledwie jednej z religii (w mojej definicji) lub jak pan to nazwał "sekty", a właściwie odłamu tejże, tzn. katolicyzmu (odłam chrześcijaństwa). W mojej ocenie religia katolicka (akurat TA JEDNA z wszystkich przez pana wymienionych) i tak już jest chyba bardzo mocno pilnowana prawnie w Polsce. Dobrze by się stało gdyby pozostałe religie również były tak silnie egzekwowane w prawie jak katolicyzm. Może wówczas w polskim sejmie nie trzeba by było "gasić pożarów" w Sejmie ;) -jestem w 100% pewien, że wie pan o czym mówię. Poza tym... Niedługo przez tzw. pakt migracyjny, może nas czekać to co mają w zachodniej Europie czyli użeranie się z problemem religii islamu (bo i tak już kierowcy na polskich parkingach sygnalizują, że imigranci robią sobie prywatne meczety "pod chmurką"). Innymi słowy ja osobiście (jako katolik) odczuwam mocną dysproporcję w równowadze egzekwowania polskiego prawa dla różnych religii, pan -jak rozumiem- w ogóle odczuwa dysproporcję równowagi polskiego prawa dla różnych ruchów filozoficznych w ogóle. Zmierzając do meritum sprawy: zarówno pan jak i ja (poza wyjątkami jak wybory do Sejmu i Senatu, wybory Prezydenta Polski) nie mamy wielkiego wpływu na realną zmianę sytuacji dotyczących normalizacji -ujętych pana definicją- "obrazy uczuć filozoficznych", choć oboje chcielibyśmy żeby było to uczciwe i należycie uporządkowane. Ja jednak poruszając temat "obrazy uczuć filozoficznych" TUTAJ NA TYM FORUM miałem jedynie na myśli fakt, że jako poeci (a sądzę, że skoro piszemy poezję mamy prawo za takich się uważać) zawsze możemy użyć łagodniejszych słów i rzecz w tym, że ja postulowałem żeby -mimo wszystko- zachować daleko idący dystans właśnie do spraw "obrazy uczuć filozoficznych" (pomimo iż wewnętrznie aż nas "skręca" ze złości). Nie twierdzę, że należy to w sobie tłamsić i nie pisać o tym w naszej poezji (lub komentarzu) w ogóle. Twierdzę po prostu, że używając odpowiednio ciętego i finezyjnego języka literackiego możemy to napisać w taki sposób, żeby zwrócić komuś uwagę BEZ BEZCZELNEGO OBRAŻANIA poprzez używanie słów dużego kalibru (słów wulgarnych lub bardzo kontrowersyjncych). Zakładam, że jako intelektualiści jesteśmy zdolni w taki sposób zademonstrować swoje umiejętności, żeby być przykładem dla innych Polaków, a nie stać się dla nich osobami, których woleliby unikać. Moje imiona to Jan Jarosław, ale podpisuję się przez ich inicjały, bo tak jest szybciej. W opisie mojego profilu mam jednak użyte pełną formę zarówno imion, jak i nazwiska. Pozdrawiam serdecznie! Jan Jarosław Zieleziński
  25. @Berenika97 Ja o przestrodze pamiętam stale Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale i próżnych myśli ja nie mam już. Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
×
×
  • Dodaj nową pozycję...