Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    12 221
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    109

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Stary_Kredens A co za różnica, które to urodziny? Serce nie ma zmarszczek i powiem Ci, Kredensie, że im starsze, tym bardziej chce być mniej samotne. Cudowny prezent urodzinowy przyniosło Ci to spotkanie. Ten wiersz ma w sobie wspaniałą energię, dystans do wieku i urok, który ogromnie mnie urzekł! :)
  2. @wiedźma Przejmujący, niesamowicie intymny wiersz. Ta „pusta rama” i rysowanie węglem skojarzyły mi się ze śladem węglowym, jaki zostawia w nas przeszłość i ludzie, których już nie ma. Bardzo poruszyło mnie to rozmazywanie bólu palcem i ta samotność, z której jednak wyłania się ogromna siła. Końcówka ze „sklejaniem się” daje piękne, potrzebne światło. Cudowny tekst, zostaje w sercu. Głowa do góry! :)
  3. Ładna metafora, Leno :)
  4. @Benjamin Artur Widzę materiał na nastrojową, krakowską balladę. Lanckorona ma w sobie tę magię, którą idealnie uchwyciłeś. Artystyczne miasteczko w Małopolsce, o którym pisał i śpiewał już Marek Grechuta, może stąd mam takie skojarzenia :) Przejmująca, pełna melancholii puenta o ucieczce przed czasem.
  5. Ładnie :)
  6. @simsalabim Prowokacyjny i bardzo odważny wiersz. Udało Ci się uciec od samej wulgarności na rzecz ciekawej, choć gorzkiej diagnozy współczesnych relacji i tego, co kryje się za zamkniętymi drzwiami tzw. „normalnych domów”. Puenta z muzyką wnosi tu świetny, potrzebny dystans. :)
  7. Leciały dwa płatki, jak to bywa zimą, a że były blisko, wzięły się za ręce. Jeden z nich powiedział: „Jak przyjemnie latać!”, drugi: „Że ja spadam — i umierać nie chcę”. „Zmienimy się w kocyk, miękki i puszysty!”. „Nieprawda, zadepczą, lecimy ku śmierci”. „Spłyniemy potokiem, to droga do morza, to droga do życia, my jesteśmy wieczni!”. Zaraz się rozstali, skończyli rozmowę, każdy w swoją stronę, rozłączyli dłonie. Mieli różne wizje i tak zgodnie z wiarą — tam, gdzie zapragnęli, tam się dali ponieść. (Na motywach anonimowej przypowieści)
  8. @Maksymilian Bron, dziękuję :)
  9. @Sylwester_Lasota Kto by tam wierzył poetom? Czy się śniło czy zdarzyło, piosenka jest :)
  10. @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
  11. @simsalabimDziękuję Czarodzieju :) @viola arvensisViolu, tyle mi podpowiedziała wyobraźnia, dziękuję. Dobrej nocy :)
  12. @viola arvensis dziękuję :)
  13. @Sylwester_Lasota, dziękuję :)
  14. @Berenika97 No oczywiście :) Dziękuję :)
  15. @simsalabim :) dobre! Bywa, że się odgryzie.
  16. @Starzec Bo wschody są za wcześnie i żeby upilnować, trzeba by spać na dworze - a zachody są w sam raz w czasie randki, np. Ale są równie piękne.
  17. @Migrena Czaruś byłeś i jesteś :)
  18. @Konrad Koper A nie towarzyszom?
  19. @viola arvensis Violu, niesamowicie lekko piszesz. Słowa u Ciebie sypią się jak cukier z torby. To daje mi takie wrażenie, że piszesz tak szybko jak myślisz - no wiem, wiem, to niemożliwe. No i oczywiście niech Peelka się nigdy nie zmienia :)
  20. @Migrena I jak teraz zasnąć? No bardzo proszę o przepis, jesteś niemożliwy i tyle! Ale Ci nagadałam :)
  21. @MigrenaDzięki Jacku. Och jak mnie wkurza moja klawiatura dzisiaj. nie odbija mi znaków diakrytycznych, a sprężone powietrze, dopiero w poniedziałek. Zastanawiałam się długo czy ten durny wierszyk w ogóle pokazać. Tymczasem jakoś sobie radzi. Spokojnej nocy :)
  22. @Andreapaolo Jak mi się spodobały "zrzędła krucze" i "rozparzone parzochy i reszta też niegorsza, To mówisz, że są poza krawędzią własnego ja? Muszę się rozejrzeć. Było warto zajrzeć, dziękuję :)
  23. @Bożena Tatara - Paszko, dziękuje :)
  24. Bo ci z dużej litery, to mieszkańcy tej zwrotki, muszą się jakoś nazywać - więc z dużej litery być muszą. Ci z drugiej zwrotki, to tylko związek frazeologiczny, a tytuł jest do interpretacji :) Bożenko, a nie zauważyłaś, że jak sama siebie przezywasz, to może być? Bo ja do siebie czasem powiem, oj Ala, jak ty głupia jesteś... Ale jak ktoś mówi, to już nie to samo, oj nie! Zostawiam uśmiech i pozdrowienia :)
  25. @beta_b Wierszyk fajny, ale wełna gryzie i to jak. Znajomi na fotelach mają skóry baranie, wolę usiać na podłodze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...