„Kajtuś Czarodziej” to książka dla dzieci, której autorem jest Janusz Korczak. Ukazuje on przygody tytułowego Kajtusia, czyli Antosia, który odkrywa pewnego dnia u siebie magiczne moce.
Spis treści
Książka przedstawia historię Kajtusia, małego urwisa, który pewnego razu postanawia nauczyć się czytać, a potem chce zostać czarodziejem. Chłopiec ćwiczy rozmaite uroki, a magia wychodzi mu coraz lepiej. W międzyczasie choruje, a wówczas umiera też jego babcia, która opowiadała mu różne historie. Jego sztuczki wprowadzają zamieszanie w całej Warszawie. Uwagę zwraca przede wszystkim jego wyspa z pałacykiem na Wiśle, zatem Kajtuś staje się poszukiwany. Zauważają go też zagraniczni śledczy, a także naukowcy. Kajtuś rusza do Paryża, gdzie bierze udział w walkach bokserskich, a potem wyrusza do Nowego Jorku, aż wreszcie wraca do Warszawy. Po pewnym czasie zostaje osądzony i skazany w twierdzy wodza czarnoksiężników. Tam spotyka Zosię, z którą ma zostać osądzony. Zostają zamienieni w psy i ma się dokonać nad nimi sąd. Kajtuś pragnie ujrzeć i zgłębić cały świat, a potem przysięga być mężny.
W tym rozdziale przedstawiona zostaje postać Kajtusia, który bardzo lubi zakładać się ze swoimi kolegami. Postanawia, że wejdzie do dwunastu sklepów, w których będzie udawał, że chce coś kupić, chociaż nie ma pieniędzy. Po szkole chłopcy idą razem do sklepów, jeden ma stać na czatach. Pierwszy sklep to apteka, gdzie Kajtuś prosi o dwa zeszyty. W sklepie z artykułami biurowymi prosi o ciastko z kremem. W sklepie spożywczym prosi o wieloryba. W czwartym denerwuje szewca prośbą o ser śmietankowy. U fryzjera żartuje z obsługą. W mydlarni dostaje truciznę na pchły, odwiedza jeszcze sklep ogrodniczy, fotografa, przekupkę, sklep z paskami, sklep z papierosami i pralnię.
Na Kajtusia wiele osób się skarży. Chłopiec często psoci, przykładowo rzucając śledziem z okna czy dzwoniąc bez potrzeby do różnych bram. Rzuca też kamieniami i tłucze szyby. Zdarza się, że inne dzieci mu dokuczają, przykładowo kradnąc ubrania, gdy kąpie się w rzece. Zdarzyło się, że w trakcie zawodów w skakaniu ze schodów poślizgnął się i rozbił głowę. Mama opowiada Kajtusiowi bajkę o Ali Babie. Chłopiec potem pyta ojca, czy skarby są prawdziwe. Któregoś razu schował się w piwnicy przed babcią, żeby to sprawdzić. Chciał bowiem otworzyć Sezam tak jak w bajce. Kajtuś naprawdę nazywa się Antoś, a w szkole sprawia wiele kłopotów.
Kajtuś lubi tajemnicze bajki, które czyta mu mama. Chce żyć tak jak postaci z bajek, mieć magiczne przedmioty i niezwykłe zdolności. Babcia wierzy w wiele zabobonów, a rodzice nie. Kajtuś prosi babcię, by opowiadała mu różne historie z przeszłości, których sam nie może pamiętać, przykładowo o truciu psa kiełbasą przez złodziei. Lubi też słuchać o dziadku, który już nie żyje. Kajtuś postanawia, że nauczy się czytać. Ojciec daje mu pieniądze na elementarz. Rodzice cieszą się z jego nagłego zapału do nauki.
Kajtuś czyta różne historie w książkach. Nawet w szkole wyrywa się do nauki i czytania. Dzieci śmieją się z niego, ale pod wpływem nauczycielki Kajtuś rezygnuje z bójki. Kajtuś nagle rozumie, że tak naprawdę chce być czarodziejem. Postanawia, że będzie ćwiczył tak długo, aż mu się uda. Kajtuś pozornie żyje tak jak wcześniej, ale ma teraz swoje tajemnicze, wewnętrzne przeżycia. Czary są trudne, ale wreszcie udaje mu się rzucić jeden, gdy pan w klasie chciał komuś wystawić zły stopień. Kajtuś myśli o tym, by jego pióro zniknęło, i tak się dzieje. Potem zamienia kredę w mydło. Sprawił też, że kolega lepiej poradził sobie podczas gimnastyki. Kajtuś rzuca coraz więcej czarów i staje się dumny z tego.
Kajtuś chce być bogaty, by pomóc swoim rodzicom. Próbuje zatem wyczarować kurę, która znosi złote jaja, potem próbuje znajdować pieniądze na ulicy. Ten czar mu się udaje. Kajtuś czaruje, żeby znajdować coraz to więcej pieniędzy. Zostaje jednak oskarżony w szkole o to, że kradnie innym pieniądze, ale udaje mu się rozwiązać ten problem. Znajduje potem też scyzoryk i kredki, przewraca czarami dziewczynki w błoto i rozsypuje jabłka przekupki. Potem pożałował i pomógł je pozbierać, ale w nagrodę dostał od niej robaczywy owoc. Regularnie znajdował też czekoladki pod poduszką. Czary męczyły go, co rodzice zauważyli. Kajtuś rzuca czar, by przez miesiąc inne czary mu nie wychodziły.
Kajtuś dobrze czuje się bez rzucania czarów. Lepiej dogaduje się z rodzicami i dobrze się bawi z kolegami na podwórku. Potem sprawdza, czy ma jeszcze jakieś magiczne siły, ale zaczyna w to wątpić. Wie też, że nie może się nikomu przyznać do swojej tajemnicy. Ma dziwne sny i dochodzi do wniosku, że musi nauczyć się rzucać pożyteczne czary, które mają sens. Kupuje sobie specjalny pamiętnik, gdzie notuje wszystko to, co mu się przytrafiło. Czeka, aż minie miesiąc bez czarów, ale w domu i w szkole zaczyna mu się źle wieść. Kajtuś ma jednak postanowienie poprawy swojego zachowania. Któregoś dnia przypadkiem zasypia w lesie, a potem choruje. Pomagają mu obcy ludzie, którzy znajdują go w polu.
Kajtuś zdrowieje i wraca do domu, już nawet wychodzi na dwór. W trakcie jego choroby umiera babcia, a rodzice zwlekają z przekazaniem mu tej informacji. Kajtuś postanawia, że ożywi ją swoimi czarami. Mama pozwala mu iść na cmentarz. Tam Kajtuś rzuca zaklęcia nad grobem, a wtedy niewidzialna ręka uderza go w twarz. Jakiś dziadek częstuje go wodą ze srebrnego kubka, a Kajtuś wynagradza go złotą monetą. Kajtuś wraca do domu i rzuca czary, udaje mu się nawet najtrudniejsza magia. W całym mieście dzieją się rzeczy wymyślone przez chłopca. Je obiad w eleganckiej restauracji, zmienia rośliny w Łazienkach, a o jego wyczynach piszą w gazetach.
Rodzice martwili się, gdzie Kajtuś się podziewa przez tyle godzin. Każą mu zostać w domu. Ojciec po jakimś czasie wraca i mówi, że zanosi się na coś złego. W gazetach opublikowano zapowiedzi kolejnej wojny. W nocy ta wizja męczy Kajtusia i chłopiec nie może spać. Kolejnego dnia wyczarowuje sobowtóra, by ten za niego poszedł do szkoły. Szybko jednak zrozumiał, że to nie jest dobry pomysł. W szkole spotkało go wiele nieprzyjemności i pożałował, że nie poszedł na wagary. Kajtuś rzucił czar, który zmienił czas i wprowadził zamieszanie w całej Warszawie. Potem zorganizował walkę psów i kotów z całego miasta.
Kiedy Kajtuś poszedł spać, policja próbowała zająć się jego bałaganem. Urząd śledczy także próbował zrozumieć, co się działo. Kolejne osoby były przesłuchiwane odnośnie czarów, ale nikt nie potrafił nic wyjaśnić. Kajtuś rzucał na ludzi czary zapomnienia, ale nie działały. Na komendę wciąż wzywano kolejnych świadków, szukano też tajemniczego pacjenta szpitala dla dzieci, w którym Kajtuś rozpoznał siebie. Chłopca wezwano do kierownika, by opowiedział o rowerach. Kajtuś tłumaczy, że o czarach mówił przez gorączkę.
Któregoś razu Kajtuś wyczarował wyspę na Wiśle. Powiedział o budowie domu rodzicom, ale oni myśleli, że to zabawa. Chłopiec zaczyna oglądać cudze domy, zastanawiając się, jak udekoruje swój własny. Wreszcie na Wiśle wyczarował wyspę. Na niej postawił pałacyk, a jego zdjęcia trafiły potem do gazet. Potem posłał sobowtóra do domu, a sam spędził noc w pałacyku. Następnie magicznie zorganizował koncert. Żołnierze zaczęli przeszukiwać wyspę.
Żołnierze mówili o czarach i uczonych w Genewie, ale Kajtuś tego nie rozumiał. Władze chciały uśpić czujność małego czarodzieja. W Genewie zorganizowano zebranie i radzono się w sprawie Kajtusia. Niemcy narzekali, że Polacy jako sąsiedzi robią za dużo zamieszania i im zagrażają. Z Ligi Narodów wysłano kilka depesz. Sprawą czarów zajęli się astronom oraz fizyk. Ustalono, że Niewiadomy, czyli Kajtuś, działa w Warszawie. Próbowano przygotować jego charakterystykę. Tak odkryto pałacyk na Wiśle.
Kajtuś chce wyjechać z miasta, wyczarowuje sobie bilet oraz paszport. Kajtuś jedzie pociągiem z panią i dziewczynką w żałobie. Kajtuś zaczyna się zastanawiać nad swoimi czynami i ich wpływem na innych ludzi. Próbuje zagadnąć towarzyszki podróży. Pomaga paniom z przedziału i chłopiec jedzie z nimi do ich dworku. Mama Zosi odkrywa w jego kieszeni pieniądze i chce wiedzieć, kim jest Kajtuś. Kajtuś kolejnego dnia chce wznowić podróż do Paryża. Kajtuś rozmawia z Zosią, a nocą wychodzi do ogrodu. Zakopuje tam skrzynię ze złotem. Kolejnego dnia nie zmienia zamiaru co do podróży.
Kajtuś dociera do Paryża, stolicy świata. Spotyka tam kolegów, którzy bawili się z nim w Warszawie. Kajtuś jedzie z nimi paryskim metrem, a potem koledzy zabierają go na obiad. Koledzy kradną mu pieniądze, a Kajtuś idzie na pokaz do cyrku. Są tam tresowane konie i akrobaci, ale najważniejsza jest walka bokserów. Walczy Turek z czarnoskórym mężczyzną. Kajtuś wychodzi na arenę, by zastąpić na niej Turka. Czarnoskóry mężczyzna wierzy w czary i boi się chłopca, a publiczność domaga się lepszej walki. Kajtuś przegrywa.
Dyrektor cyrku proponuje Kajtusiowi kolejne występy bokserskie, tym razem w Ameryce i za pieniądze. Chłopiec zgadza się i zaczyna występować jako Czerwona Maska. Kajtuś chce zrobić coś dla Paryża, a dyrektor wymyśla popis pływacki. Kajtuś wsiada na okręt i odpływa. Marynarze pokazują mu, jak działa statek. Okazuje się, że moc magiczna go opuściła. Musi jednak występować. Kręci film z dorosłą gwiazdą, z którą się nie dogaduje. Kajtuś nudzi się i źle mu jest w obcym mieście.
Film „Dziecko garnizonu” jest już nakręcony. Pojawia się zapowiedź kolejnej produkcji z Kajtusiem. Chłopiec każe przygotować samochód dla siebie. Odjeżdża i znika, nie można go znaleźć mimo poszukiwań. Chłopiec uciekł do Nowego Jorku, by iść na koncert. Marzy o tym, by mieć skrzypce, i je dostaje. Kajtuś zostaje porwany przez Greya.
Kajtuś zostaje umieszczony w pokoju zabaw. Poznaje inne dzieci, które go jednak nudzą w trakcie zabawy. Postanawia wrócić do Warszawy, gdzie zatopiono jego wyspę. Ma jednak problem z rzucaniem czarów. Wychodzi sam do parku i szuka pracy. Znów płynie statkiem, rozmawia także z pewnym Włochem. Potem jedzie pociągiem. Aresztuje go detektyw Filips, ale pociąg ma wypadek i detektyw umiera.
Filips wcześniej złapał wielu przestępców. Po katastrofie kolejowej Kajtuś zostaje aresztowany w Warszawie. Przechodzi tam obok swojej szkoły i wchodzi do niej, chce być dawnym Antosiem. Znajduje mamę, a ona chce wiedzieć, czemu Kajtuś ma skaleczone czoło. Nie wie, że mieszkała cały czas z jego sobowtórem. Potem wybrał się na pogrzeb znanego pisarza. Ktoś tam rozpoznaje w nim czarodzieja. Za Kajtusia wyznaczona jest nagroda. Zamienia się jednak w muszkę i ucieka agentom. Potem wybrał się na mecz futbolowy i tam przeszkadzał graczom różnymi czarami. Ze stadionu porwał go wiatr.
Wiatr nie chce wypuścić Kajtusia, zatem ten mu się poddaje. Zostaje uwięziony w celi więziennej w twierdzy wodza czarnoksiężników. Tam zostaje osądzony i skazany. Spędził tak tydzień. Któregoś dnia odkrywa jednak, że drzwi są otwarte, zatem wychodzi z celi. Widzi tam różne osoby i sytuacje, ale idzie dalej. Spotyka tam Zosię, która została wróżką. Za miesiąc mają ponownie przyjść tu na sąd.
Kajtuś traci czarodziejską moc i za karę zostaje zamieniony w psa. Zosia próbuje go pocieszyć, że lepiej być dobrym psem niż złym człowiekiem. Ona też została zmieniona w zwierzę. Razem udają się na poniewierkę pełną głodu i cierpienia. Potem Kajtuś nad Wisłą zmienia się w drzewo, a dawni koledzy odrywają z niego gałąź. Ranny Kajtuś trafia następnie do szpitala. Pragnie poznać tajemnice całego świata. Ślubuje, że będzie mężny.
Aktualizacja: 2026-02-01 08:38:47.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.