„Bachantki” to ostatnia z tragedii autorstwa Eurypidesa. Autor ukazał w niej okrutne i tragiczne dzieje władcy Teb, Penteusza, który sprzeciwiał się nowym porządkom. Dodatkowo dzieło zostało uzupełnione o mit dotyczący początków kultu Dionizosa, a także historię bachantek, inaczej znanych jako menady, jego wyznawczyń.
Spis treści
Dramat opowiada o kulcie Dionizosa, rytuałach bachantek oraz o historii Penteusza, młodego władcy, który nie potrafił przekonać się do nowego kultu, mimo iż był do niego namawiany przez swoje otoczenie. Są też podejrzenia, że to z powodu Bachusa kobiety tebańskie zachowują się niemoralnie. Dionizos zostaje wtrącony do więzienia, ale uwalnia się z niego. Przekonuje również Penteusza, by przebrał się za kobietę i poznał bliżej obyczaje bachantek. Menady rozrywają władcę na strzępy. Uczestniczy w tym jego matka, Agawe, która następnie udaje się na wygnanie wraz ze swym ojcem, Kadmosem.
Tragedia Eurypidesa skupia się przede wszystkim na najbardziej dramatycznych i końcowych wydarzeniach opisanych w boskim micie. Przedstawia zatem wątki, które obejmują wydarzenia, począwszy od schwytania Dionizosa przez zbrojnych pod dowództwem Penteusza, aż do tragicznego zakończenia życia tebańskiego władcy. W dramacie występuje oczywiście sam Dionizos, a także chór bachantek lidyjskich, czyli jego czcicielek. W historii pojawia się też wieszcz Tejrezjasz, Kadmos – władca Teb, dziad Penteusza – a także Agawe, czyli matka Penteusza, oraz słudzy, posłańcy i orszak zbrojnych Penteusza. Penteusz to z kolei władca Teb.
Dramat rozpoczyna się od prologu, w którym zostaje streszczony mit. Dionizos to syn samego Zeusa, a jego matkę zabiły pioruny. Z czasem pojawiły się plotki, że nie ma on boskiego pochodzenia, a Zeus ostatecznie uśmiercił jego matkę z powodu zamieszania. Dionizos wygłasza swój monolog przed pałacem tebańskim. Potem bohater zauważa, że na grobie jego matki płonie wieczny ogień. Sprawia zatem, że nad mogiłą wyrasta winna latorośl. Chór wykonuje swoją pieśń, opowiadając o okrutnym losie zmarłej Semele.
Wtedy na scenie pojawia się Tejrezjasz, tebański wieszcz, który jest szczerze oddany Dionizosowi. Nadchodzi także stary król Kadmos, który cechuje się pokorą. Starcy są odziani w skóry i prowadzą ze sobą dyskusję. Dotyczy ona ich udziału w nadchodzącym rytuale ku czci boga. Penteusz skarży się, że kobiety tebańskie zachowują się w sposób niemoralny, a winą obarcza Dionizosa. Władca oskarża Tejrezjasza o zły wpływ na Kadmosa, lecz starcy próbują przekonać go do posłuszeństwa wobec bogów.
Następnie w dziele pojawia się przestroga, która jest skierowana do Penteusza. Jedna ze sług opowiada o rozmaitych cudach dokonywanych przez boskiego bachanta. Dionizos, czyli bachant, zostaje jednak potem pochwycony. Relacja mówi, że nie opierał się temu zatrzymaniu. Przeprowadzone zostaje krótkie i obraźliwe przesłuchanie, a sam Dionizos trafia następnie do więzienia.
Chór wdaje się w dialog z Dionizosem, który cudownie oswobodził się z więzienia. Dochodzi także do zburzenia królewskiego pałacu. Dramat wyjaśnia, jakim cudem bóstwo wydostało się z takiej niewoli. Dionizos oznajmia, że dokonał tego sam. Zapłonął bowiem grób matki Bachusa, co wystraszyło Penteusza. Bromios zaczął tłuc i kuć ściany, aż wreszcie zapadły się one, a mury pałacu królewskiego runęły.
Na scenie ponownie pojawia się władca. Nadchodzi także posłaniec, a jego opowieść udowadnia fałsz oskarżeń, które sugerują, że menady prowadzą się w sposób niemoralny. To jednocześnie opis szału, który ogarnął bachantki, kiedy podjęto próbę ich pojmania. Relacja posłańca zapowiada tragiczny finał i odnosi się też do niezwykle krwawych, dionizyjskich rytuałów, znanych jako spargamos. Polegały one przede wszystkim na tym, że bachiczne korowody chwytały, rozrywały żywcem i spożywały na surowo rozmaite zwierzęta. Dionizos wdaje się w rozmowę z Penteuszem. W tym dialogu bóg podsuwa królowi pomysł, by ten bliżej przyjrzał się temu, jak zachowują się bachantki. Aby tego dokonać, powinien przebrać się za kobietę i tak, ukryty, udać się na Kithajron.
Penteusz zostaje omamiony i otumaniony boską mocą, zatem przebiera się za kobietę. Chce uniknąć rozpoznania, dlatego prosi Dionizosa, by ten wyprowadził go z miasta drogami, które są rzadziej uczęszczane i gdzie panuje mniejszy tłok.
Nadchodzi posłaniec i relacjonuje, jak przebiegała tragiczna i brutalna śmierć tebańskiego władcy. Agawe wraz ze swymi siostrami spotyka się z Kadmosem. Uświadamiają sobie wówczas, że dokonały zbrodni. Agawe zauważa bowiem, że w dłoni trzyma szczątki ludzkie – głowę Penteusza, którego bachantki rozerwały na strzępy. Początkowo nie chce przyznać, że to ona mogła dokonać takiej zbrodni, że zabiła własnego syna. Pojawia się również Dionizos, który przedstawia motywy swojego postępowania. Uważa, że Penteusz zasłużył na karę, gdyż drwił z boga. Agawe błaga go o litość i przyznaje, że zgrzeszyła wraz z innymi kobietami. Zostaje skazana na wygnanie, a ta lamentuje. Kadmos i Tebanki również udają się na wygnanie. Władca nie chce bowiem opuszczać swojej zrozpaczonej córki.
Aktualizacja: 2026-01-31 16:41:29.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.