W leśniczówce – interpretacja

Autorka interpretacji: Aneta Wideł.
Zdjęcie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego

Konstanty Ildefons Gałczyński, fot: Kurier Codzienny, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wiersz „W leśniczówce” autorstwa Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego powstał we wrześniu 1952 roku. Utwór w całości poświęcony jest poetyckiemu opisowi tytułowej leśniczówki Pranie znajdującej się w Puszczy Piskiej na Mazurach – domku, do którego poeta często przyjeżdżał wraz ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Obecnie funkcjonuje ono jako muzeum pamięci Gałczyńskiego.

Spis treści

W leśniczówce - analiza wiersza i środki stylistyczne

Wiersz Gałczyńskiego należy do liryki podmiotu zbiorowego, o czym świadczą odpowiednie zaimki osobowe („nasze jesienne mieszkanie”). Podmiot liryczny szczegółowo opisuje bliskie sobie miejsce, czyli tytułową leśniczówkę. Z tego powodu zaliczyć go można również do liryki opisowej.

Utwór ma regularną budowę. Składa się z siedmiu strof: czterech sześciowersowych i trzech ośmiowersowych. Pisany jest siedmiozgłoskowcem, wyjątek stanowi ostatni, szósty wers pierwszej zwrotki liczący osiem sylab. Na rytmikę wiersza duży wpływ mają rymy krzyżowe oraz parzyste o układzie ababcc w strofach liczących sześć wersów, a także ababccdd w strofach liczących osiem wersów. Są one zarówno dokładne („jeziorem” - „wieczorem”), jak i niedokładne („nuceń” - „peruce”). Osobę mówiącą w wierszu można utożsamiać z samym poetą przemawiającym również w imieniu swoich bliskich.

Warstwa stylistyczna dzieła jest niezwykle rozbudowana. Odnaleźć w nim można przede wszystkim liczne epitety („czerwonej cegły”; „lampa naftowa”), metafory („domek z czerwonej cegły / rumieni się na wzgórzu”; „noc świeci gwiazdą wielką”), porównania („lampa naftowa, / gadatliwa, promienna / jak ze stołu Szopena”; „Gwiazdy jak śnieg się sypią”), anaforę („nocne”), powtórzenia całych wersów („to leśniczówka Pranie”; „o, leśniczówko Pranie”) i poszczególnych fragmentów („las […] las”; „jesieni, / w jesieni”) oraz przerzutnie („gdzie się gwiazdy zbiegły / w taką kapelę dużą”; „Sunie dorożka nocy / w skos”). Pojawiają się tu również personifikacje („Księżyc w srebrnej peruce / gra jak Bach na organach”; „Chodzi wiatr nad jeziorem”), apostrofy („o, leśniczówko Pranie”; „w twoim małym lusterku”), a także onomatopeje, czyli wyrazy dźwiękonaśladowcze („usechł”; „sypie”).

W leśniczówce - interpretacja wiersza

Wiersz „W leśniczówce” skupia się na poetyckim opisie pięknego domku w lesie i jego okolicy. Już w pierwszych strofach podmiot liryczny podkreśla jego niezwykłość i wyjątkowość. Chatka usytuowana jest na wzgórzu, pod dużym gwiazdozbiorem. Zbudowana została z czerwonej cegły, dzięki czemu jest doskonale widoczna nawet z daleka. Zdobią ją jelenie rogi, a na nich zawieszony został uschnięty już chmiel. Wnętrze oświetla lampa naftowa „jak ze stołu Szopena”, z kolei za oknem można dostrzec spokojną, wczesną i ciepłą jesień, która zdaje się rozbrzmiewać niczym skrzypce.

Radosne dźwięki przeplatają się z lamentem przyrody szykującej się do zimy. Niedaleko znajduje się falujący las sosnowy, którego drzewa przy każdym podmuchu wiatru zdają się ze sobą rozmawiać. Osoba mówiąca nazywa tę chatkę „jesiennym mieszkaniem”, bowiem leśniczówka nie stanowi miejsca zamieszkiwanego przez cały czas, a jedynie okresowo. Lokatorzy wprowadzają się do niej zazwyczaj na okres wakacyjno-jesienny w celu wypoczynku, ale później wracają do swoich domów.

Panująca w okolicy domku atmosfera jest niezwykle przyjemna, zwłaszcza nocą, gdy „księżyc w srebrnej peruce / gra jak Bach na organach”. Kiedy zapadają ciemności, przyroda rozpoczyna swój koncert. Wiatr porusza drzewami w lesie i taflą spokojnego jeziora. Wydaje z siebie najróżniejsze odgłosy, szumy, szmery, szelesty, drgania. Nie są one jednak niepokojące, a przyjemne. Wprawiają pomiot liryczny w dobry nastrój, a nie strach czy niepokój.

Leśniczówka jest bezpiecznym miejscem, w którym nic mu nie grozi. Co wieczór zapala on lampy, które radośnie migoczą w oknach domku. Ich blask napawa go szczęściem, a tym samym pozwala dojrzeć o wiele więcej. Na ścianach wewnątrz chatki odbija się księżyc, ale też przejeżdżający niedaleko dorożkarz, którego pojazd w księżycowej poświacie wygląda jak „wehikuł posrebrzany”. W oknach błyszczą się również spadające gwiazdy, które zdają się wręcz wchodzić do środka budynku. Domek ten aż kipi aurą tajemniczości, ale i spokoju. Jest ostoją wśród lasu, bezpiecznym azylem, a także odskocznią od trosk codzienności. Zwykłe zjawiska nabierają w nim wymiaru wręcz magicznego, a noc, zamiast straszyć, raduje mnogością dźwięków i tańca świateł.

Przedstawiona w utworze leśniczówka stanowiła niezwykle bliskie Gałczyńskiemu miejsce. Postrzegał ją jako lokum, w którym mógł odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku i w spokoju tworzyć swoje dzieła. To właśnie tam powstały takie utwory jak „Pieśni”, „Wit Stwosz” czy „Niobe”, ale też wiele innych, bardziej lub mniej znanych. Chatka ta była dla niego bardzo ważna, podobnie jak przyjazna okolica. Przebywanie w niej dawało mu radość i pozwalało odzyskać chęć życia w trudnych momentach. Artysta w wierny sposób oddał w wierszu jej piękno za pomocą nagromadzenia wielu plastycznych epitetów, metafor i porównań. Chciał w jak najdokładniejszy i najlepszy sposób oddać hołd ukochanej leśniczówce i w pewien sposób uchronić ją tym samym od zapomnienia. Poeta tak bardzo upodobał sobie to miejsce, że pod koniec życia chciał przeprowadzić się do niego na stałe. Plany te pokrzyżowała mu niestety jego nagła śmierć. Nigdy nie spełnił swojego marzenia, jednak pamięć o leśniczówce Pranie przetrwała.


Przeczytaj także: Ofiara świerzopa interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.