Brzydnieje uroda, brzydota pięknieje,
Więc dalej, więc dalej, przez mgły i zawieje!
Już na początku utworu pojawia się zapowiedź chaosu, w którym dobro będzie mylone ze złem, a zło przybierze pozory dobra.
Witaj, Makbecie, witaj, tanie Glamis!
Witaj, Makbecie, witaj, tanie Kawdor!
Witaj, Makbecie, przyszły witaj królu!
Przepowiednia czarownic, która uruchamia ambicję Makbeta. Od tej chwili bohater zaczyna myśleć o koronie, a słowa wiedźm stają się początkiem jego moralnego upadku.
To dziwna! Nieraz ciemności narzędzia,
Żeby do naszej pociągnąć nas zguby,
Prawdę nam mówią; chwytają nam dusze
Zwodną ponętą uczciwych drobnostek,
Aby nas potem popchnąć w ciemną przepaść.
Słowa Banka świadczą o jego rozsądku i ostrożności. Bohater rozumie, że siły zła mogą posługiwać się częściową prawdą, aby zwieść człowieka i doprowadzić go do zguby.
Jeśli chce los mój, abym królem został,
Bez mej pomocy los zrobi mnie królem.
Makbet się waha. Bohater przez chwilę próbuje wierzyć, że przepowiednia może spełnić się sama, bez zbrodni i bez jego czynnego udziału.
Przymrużcie, gwiazdy, ogniste źrenice,
Na czarne duszy mojej tajemnice!
Niechaj mej ręki oko me nie widzi!
Niech się czyn spełni, którym wzrok się brzydzi!
Makbet zaczyna świadomie ukrywać swoje złe zamiary. Wie, że planowana zbrodnia jest odrażająca moralnie, ale mimo to nie potrafi zrezygnować z ambicji.
Być wielkim chciałbyś, ambicję masz w sercu,
Ale ci słabość stoi na przeszkodzie;
Chcesz zajść wysoko, ale chcesz uczciwie,
Nie chcesz szachrować, a wygrać chcesz grzesznie.
Słowa Lady Makbet świadczą o jej przenikliwości i bezwzględności. Kobieta dostrzega ambicję męża, ale jego skrupuły moralne uznaje za słabość.
By świat oszukać, bądź jak świat jest cały,
Nieś pozdrowienie w oku, ręce, ustach,
I niewinnego miej pozory kwiatka,
Ale bądź wężem, co się pod nim kryje.
Lady Makbet namawia męża, aby ukrył zbrodnicze zamiary pod maską uprzejmości, lojalności i niewinności.
Jedyną moich zamiarów ostrogą
Moja ambicja, własną pochopnością
Za szranki celów swych przeskakująca.
Makbet wie, że do zbrodni popycha go nie konieczność, lecz nadmierna ambicja i pragnienie władzy.
Śmiem wszystko zrobić, co mężom przystoi,
A kto śmie więcej, ten nie jest człowiekiem.
Makbet początkowo rozumie granicę między odwagą a zbrodnią. Prawdziwe męstwo nie oznacza dla niego przekroczenia zasad moralnych.
Czy to jest sztylet, co przede mną błyszczy,
Zwrócony do mej dłoni rękojeścią?
Przyjdź, niech cię chwycę! Chociaż cię nie trzymam,
Ciągle cię widzę.
Cytat pochodzi z chwili poprzedzającej zabójstwo Duncana. Widmo sztyletu świadczy o narastającym napięciu psychicznym Makbeta, jego lęku, pokusie i gotowości do popełnienia zbrodni.
Zda się, żem słyszał głos: „nie zaśniesz więcej!
Makbet sen zabił, zabił sen niewinny,
Sen, co rozplata trosk zwikłany motek,
Śmierć dnia każdego, ciężkiej pracy kąpiel”.
Po zabójstwie Dunkana Makbeta nęka poczucie winy. Wraz ze zbrodnią traci on spokój, niewinność oraz zdolność normalnego życia.
Czy wszystkie morza wielkiego Neptuna
Krew tę z mej ręki obmyć będą w stanie?
Ach nie! Ta ręka raczej swą purpurą
Mórz nieskończonych wody poczerwieni,
Zielone prądy w krwiste zmieni fale.
Makbet nie wierzy w możliwość oczyszczenia się z winy. Krew staje się symbolem zbrodni, której nie da się wymazać ani zapomnieć.
Być królem jest niczym,
Jeśli nie mogę być królem bezpiecznie.
Zdobycie władzy nie przyniosło Makbetowi spokoju. Bohater zaczyna bać się utraty tronu, dlatego jedna zbrodnia prowadzi do kolejnych.
Odtąd też pierwsza myśl mojego serca
Będzie i pierwszym ręki mojej dziełem.
Makbet przemienia się w tyrana. Bohater nie chce już rozważać swoich decyzji ani słuchać sumienia – postanawia natychmiast zamieniać złe myśli w czyny.
Precz stąd, przeklęta plamo! Precz! Powtarzam.
[...]
Kto by jednak mógł myśleć, że starzec miał jeszcze tyle krwi w swoich żyłach!
Cytat świadczy o psychicznym rozpadzie Lady Makbet. Kobieta, która wcześniej namawiała męża do zbrodni, nie potrafi uwolnić się od poczucia winy.
Czuć tu zawsze krwi zapach. Wszystkie kadzidła Arabii
nie uwonnią tej małej ręki.
Wina Lady Makbet ma charakter moralny i duchowy. Nie można jej usunąć zwykłym obmyciem rąk, ponieważ zbrodnia trwale obciążyła jej sumienie.
Zgaśnij, o zgaśnij świeco krótkotrwała!
To życie tylko cieniem jest przelotnym,
Nędznym aktorem, co przez swą godzinę
Na scenie świata pawi się i puszy,
I milknie potem; to opowiadana
Z krzykiem i furią powieść przez idiotę,
Nic nie znacząca.
Cytat świadczy o rozpaczy i poczuciu bezsensu, które ogarniają Makbeta pod koniec dramatu. Bohater widzi życie jako pusty spektakl, ponieważ przez własne czyny zniszczył wszystko, co mogło nadawać mu wartość.
Niechaj nikt piekła szalbierstwom nie wierzy,
Co nas dwuznaczną mową oszukuje,
Naszemu uchu dotrzymując słowa,
Naszej nadziei łamiąc je zdradliwie!
Makbet zrozumiał sens przepowiedni. Bohater pojmuje, że zaufał siłom zła, które wykorzystały jego ambicję i dwuznacznymi słowami doprowadziły go do klęski.
Aktualizacja: 2026-06-23 16:25:56.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.