Czarownica piętro niżej – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

„Czarownica piętro niżej” to powieść z gatunku fantastyki skierowana do młodszych czytelników, a jej autorem jest Marcin Szczygielski. Stanowi ona pierwszą część cyklu przedstawiającego przygody Majki.

Spis treści

Czarownica piętro niżej – streszczenie krótkie

Majka trafia do ciabci po przedwczesnych narodzinach siostry Alicji, która zostaje umieszczona w inkubatorze. Dziewczynka nie chce wyjeżdżać do Szczecina i zostawiać mamy, lecz rodzice decydują, że spędzi u krewnej wakacje. Po podróży pociągiem poznaje mieszkanie ciabci, ogród za kamienicą, czarnego kota i nietypowe zwyczaje staruszki. Początkowo tęskni za domem, kłóci się z tatą i nie chce zostać sama, ale z czasem zaczyna odkrywać niezwykłość miejsca. W ogrodzie słyszy, jak kot przemawia ludzkim głosem, poznaje Foxy, rudą lisicę uważającą się za wyjątkową, i dowiaduje się, że za domkiem rosną niebezpieczne zdradliwe lilie. Wkrótce spotyka też Marka, wnuka sąsiadki Palczewskiej, który najpierw dręczy kota, a potem podstępem doprowadza do tego, że Maja wpada do starego chlewika.

Dziewczynka, uwięziona w ruinie, odkrywa wraz z kotem ukryte drzwi i podziemny korytarz prowadzący do piwnicy kamienicy. Później sama straszy Marka, a następnie musi ratować go z sideł zdradliwych lilii, gdy chłopiec trafia do nieodpowiedniego zakątka ogrodu. Maja odkrywa też strych, gdzie podczas prania ciabci zostaje zamknięta przez Marka i spotyka postać, która uważa się za ducha. Rozmawia z nią, ustala, że przebywa tam od dziewięćdziesięciu jeden lat, i pomaga jej nastraszyć Marka. Później, przeszukując kredens ciabci, znajduje stary album i przez dotknięcie zdjęcia przenosi się w przeszłość. Widzi seans spirytystyczny prowadzony przez Madame Lily, podczas którego zostaje przywołany chłopiec Oskar. Przez pojawienie się Mai kryształowy amulet pęka, Oskar znika i traci pamięć. Młodsza ciabcia pomaga dziewczynce wrócić do jej czasu.

Kot wyjaśnia Mai, że Oskar prawdopodobnie nie jest prawdziwym duchem, lecz ciałem astralnym, które przez rozbicie amuletu nie mogło wrócić do ciała.Dziewczynka postanawia naprawić błąd. Pomaga rannemu Markowi przejść podziemnym tunelem, a po drodze razem odkrywają tajemniczy pokój z piętrowymi łóżkami, starymi przedmiotami i metalową szkatułką. W szkatułce Maja znajduje ozdobny grzebień, który okazuje się amuletem. Aby zdobyć formułę seansu, włamuje się do mieszkania Monterowej, gdzie z pomocą Oskara odnajduje tabliczkę z zaklęciem. Prawie zostaje przyłapana, ale Marek odciąga uwagę sąsiadki żartem z portfelem. Maja rozmawia też z mamą i dowiaduje się, że Alicja czuje się lepiej, choć rodzice nie mogą jeszcze po nią przyjechać. Następnego dnia dziewczynka namawia Marka do udziału w seansie na strychu. Razem z kotem, Foxy i Oskarem tworzą krąg, lecz odczytane zaklęcie przywołuje zdradliwe lilie, które atakują uczestników. Maja wzywa ciabcię, a ta przylatuje przez okno na kosiarce. Na strychu pojawia się też Monterowa, rozpoznaje grzebień i za pomocą zaklęcia zamienia lilie w nasiona. Potem odsyła Oskara, który jaśnieje, maleje i znika.

W kuchni ciabcia i Lili opowiadają Mai historię rodziny. Były siostrami Niny, babci Mai, która stworzyła ogród dla lilii, planszę, amulet, portal i uniwersalny klucz, próbując odnaleźć męża Huberta przeniesionego do równoległego wszechświata. Nina zniknęła, a ciabcia zaopiekowała się jej córką. Po tych wydarzeniach Maja spędza jeszcze kolejne dni w ogrodzie, pomaga przy przetworach, bawi się z kotem i Foxy oraz zachowuje dla siebie małą kłódkę ze szkatułki. W sierpniu przyjeżdżają rodzice z Alicją. Dziewczynka poznaje siostrę, a tydzień później wraca z rodziną do domu. Ciabcia, Lili i kot żegnają ją przed kamienicą. W samochodzie mama zauważa u Alicji srebrną grzechotkę z obrazkiem Niny, kota i szkatułki, a mała Alicja chowa ją pod kocyk, uśmiecha się do Mai i mruga do niej.

Czarownica piętro niżej – streszczenie szczegółowe

Rozdział pierwszy, w którym pada deszcz

Majka przez okno ogląda ulewny deszcz i nudzi się w domu z tatą. Mężczyzna po odejściu z pracy prowadzi własną firmę, lecz wciąż nie zaczął na niej zarabiać. Dziewczynka wcześniej liczyła, że dzięki temu rodzina stanie się bogatsza, zwłaszcza że zazdrościła Kaśce drogich rzeczy. Mama była w ciąży, a po kłótni rodziców Majka próbowała ich pocieszyć słowami zasłyszanymi w serialu. Po kilku tygodniach mama trafiła nocą do szpitala, a Majka została sama w mieszkaniu. Oglądała telewizję, zadzwoniła do programu z zagadką, podała hasło, skłamała w sprawie wieku i po przerwaniu rozmowy uznała, że kłamstwo się nie opłaca. Nad ranem tata wrócił i powiedział jej, że ma siostrę Alicję, urodzoną za wcześnie i umieszczoną w inkubatorze. Wkrótce zaczęły się wakacje, lecz wyjazd nad morze odwołano, bo mama codziennie jeździła do szpitala. Tata opiekował się Majką, źle gotował i często zamawiał pizzę. Mama postanowiła wysłać córkę do ciabci, czemu Majka gwałtownie się sprzeciwiła, gdyż nie lubiła starszej krewnej. Rodzice jednak nie zmienili decyzji. Następnego dnia mama spakowała walizkę, a wieczorem Majka z tatą pojechali taksówką na pociąg. Dziewczynka pożegnała mamę i z żalem odjechała w deszczu.

Rozdział drugi, w którym Maja jedzie pociągiem

Maja jedzie z tatą nocnym pociągiem do Szczecina i po raz pierwszy śpi w wagonie sypialnym. Choć zapowiada, że nie zaśnie na górnym łóżku, szybko zasypia i śni o wielkiej wodzie, łodzi z szafy, mamie, tacie oraz małej Alicji w inkubatorze. Budzi ją konduktor, gdy pociąg zbliża się do celu. Dziewczynka przypomina sobie, że tata zostawi ją u ciabci, więc złości się i niechętnie przygotowuje do wyjścia. Na dworcu czeka starsza krewna. Wszyscy jadą drewnianym tramwajem przez miasto, a Maja ogląda stare domy, brukowane ulice, mury i park urządzony na dawnym cmentarzu. Po krótkim spacerze docierają do kamienicy ciabci. W mieszkaniu Maja ogląda klatkę schodową, przedpokój, kolorowe okna i nietypową kuchnię z piecem, kredensem, młynkiem do kawy, makatką oraz wanną ukrytą pod blatem. Poznaje też czarnego kota i próbuje kawy zbożowej. Potem ciabcia przygotowuje kanapki i prowadzi Maję oraz tatę do ogrodu za domem. Dziewczynka ogląda drzewa, zagony, studnię, budkę, widok na tory i ulicę prowadzącą nad Odrę. Podlewa truskawki, je marchewki, rozmawia o kocie, a potem zasypia na leżaku pod czereśnią. Budzi się po południu, gdy ciabcia mówi, że czas iść na obiad.

Rozdział trzeci, w którym kot się uśmiecha

Maja je z tatą i ciabcią obiad w pokoju przy okrągłym stole. Ciabcia podaje wielkie kluski gotowane na parze, mięso i pomidora z cebulą. Dziewczynka ogląda pokój z piecem kaflowym, fotelami, ogromnym fikusem, kredensem, porcelaną i regałami z książkami. Gdy tata zauważa, że ma pociąg o ósmej, Maja przypomina sobie, że zostanie u ciabci sama. Traci apetyt i pyta, gdzie będzie spała. Nie chce ani łóżka w sypialni ciabci, ani wersalki w pokoju. Kłóci się z tatą, zarzuca rodzicom, że robią jej problemy, i mówi, że mama martwi się tylko o Alicję. Potem ucieka do kuchni, zatrzaskując drzwi. Patrzy przez okno na ogród, tory i jadący pociąg, powstrzymując płacz. Nagle dostrzega czarnego kota siedzącego wysoko na kredensie. Złości się na niego, bo zwierzę wpatruje się w nią i lekceważąco ziewa. Gdy zegar wybija wpół do ósmej, Maja zauważa, że kot jakby uśmiechał się pod wąsem. Do kuchni zagląda tata, lecz zamiast zająć się kotem, prosi córkę, by była miła dla ciabci. Obiecuje, że wróci po nią, gdy Alicja poczuje się lepiej, może za miesiąc albo sześć tygodni. Maja skarży się, że nie będzie mogła dzwonić, bo ciabcia nie ma telefonu, i znów wspomina o komórce. Tata mówi, że porozmawiają o tym w czwartej klasie, i przytula ją. Dwie godziny później odjeżdża, a Maja zostaje z ciabcią sama na sześć tygodni.

Rozdział czwarty, w którym Maja spędza pierwszą noc u ciabci

Po odjeździe taty ciabcia proponuje Mai coś do jedzenia, ale dziewczynka nie chce ani chleba z cukrem, ani kanapki. Zgadza się dopiero spróbować ciepłego mleka, bo dowiaduje się, że jej mama lubiła pić je przed snem. Maja ogląda pokój, porcelanę w kredensie, sypialnię ciabci i stary telewizor bez pilota. Dziwi się wyszczerbionym kubkom, a ciabcia wyjaśnia, że mają swoją historię. Potem pokazuje dziewczynce czarno-biały telewizor, który włącza się gałką. Ciabcia rozkłada Mai wersalkę w pokoju, lecz okazuje się, że walizka jest zamknięta na szyfr, którego Maja nie zna, bo sama przekręciła zamek. Ciabcia postanawia zadzwonić następnego dnia do taty, a na razie daje jej szczoteczkę i koszulę nocną. Maja myje zęby w kuchni nad zlewem, zalewa podłogę, a potem wkłada za dużą koszulę. Kładzie się na wersalce, prosząc, by drzwi do sypialni zostały lekko uchylone. W nocy słyszy tykanie zegara, kapanie wody, pociągi i odgłosy ze strychu. Przeraża ją para jarzących się oczu, lecz okazuje się, że to czarny kot. Maja woła ciabcię i prosi, by mogła spać u niej. Ciabcia zgadza się, przenosi pościel do sypialni, a dziewczynka uspokaja się i zasypia.

Rozdział piąty, w którym kot się odzywa

Ciabcia budzi się po piątej rano i idzie do kuchni przygotować śniadanie. Maja także wstaje, myśląc z przygnębieniem o sześciu tygodniach, które ma spędzić z dala od domu. W kuchni ciabcia robi kawę i jajecznicę, a dziewczynka zauważa czarnego kota wygrzewającego się na podłodze. Podczas śniadania Maja pyta o mieszkańców domu. Dowiaduje się, że w kamienicy mieszkają głównie starsze osoby, a wnuk sąsiadki Palczewskiej jest łobuzem, który ciągnął kota za ogon, objadł się zielonymi jabłkami i zrobił babci przykry dowcip w toalecie. Ciabcia zapowiada, że pójdzie na pocztę zadzwonić do mamy Mai i zapytać o szyfr do walizki. Dziewczynka cieszy się, bo zamierza poprosić mamę, by zabrała ją do domu. Najpierw jednak razem wychodzą do ogrodu. Ciabcia podlewa rośliny, a Maja ogląda kalafiora, jabłka i gruszki, sieje maciejkę przy studni, zagląda do zielonej budki i ogląda starą lampę naftową, lecz rezygnuje z jej zapalenia. Potem próbuje upleść wianek, a gdy jej się nie udaje, wyrzuca go na kompost. Za kompostownikiem zauważa dziwny zagajnik bez owadów i ścieżkę prowadzącą w głąb zarośli. Chce tam wejść, lecz nagle słyszy głos, który jej to odradza. Odwraca się i widzi czarnego kota, który mówi do niej, puszcza oko i zaczyna się myć.

Rozdział szósty, w którym Maja rozmawia z kotem i poznaje Foxy

Maja biegnie do ciabci i mówi jej, że kot odezwał się do niej ludzkim głosem. Ciabcia przyjmuje to spokojnie i pyta, co powiedział. Dziewczynka wyjaśnia, że ostrzegł ją przed wejściem w krzaki za domkiem. Ciabcia potwierdza, że nie powinna tam wchodzić, bo rosną tam specjalne rośliny, które mogą pomagać, ale bywają też niebezpieczne. Maja wraca do kota siedzącego przy kompostowniku i próbuje zmusić go do rozmowy. Nagle słyszy drugi głos. Okazuje się, że należy on do rudego zwierzątka siedzącego na jabłoni. Maja bierze je za wiewiórkę, czym bardzo je obraża. Zwierzątko oświadcza, że jest lisicą, a znajomi mówią do niej Foxy. Kot śmieje się z Foxy, po czym oboje zaczynają się sprzeczać. Lisica odchodzi urażona, a kot nazywa ją neurotyczką i tłumaczy Mai to słowo. Dziewczynka pyta, dlaczego zwierzęta mówią, skoro ludzie uważają inaczej, ale kot odpowiada wymijająco, a potem odchodzi. Maja chce poznać jego imię, lecz nie otrzymuje odpowiedzi. Po chwili pojawia się ciabcia i proponuje wyjście na pocztę. Maja waha się, bo chce porozmawiać z mamą, ale chciałaby też sprawdzić, czy Foxy i kot wrócą. Ostatecznie idzie z ciabcią, bierze ją za rękę i zgadza się spróbować różowej oranżady. Po drodze cieszy się na rozmowę z mamą, lecz postanawia nie prosić od razu o zabranie do domu.

Rozdział siódmy, w którym Maja poznaje Monterową i Marka

Maja rozmawia z mamą przez telefon, lecz nie udaje się jej opowiedzieć o mówiącym kocie i Foxy, bo mama musi spotkać się z lekarzem. Dziewczynka obiecuje być grzeczna, a potem pije kupioną przy poczcie różową oranżadę. Po obiedzie idzie do ogrodu, ale nie spotyka ani kota, ani Foxy. Wieczorem, wracając z ciabcią do mieszkania, poznaje Monterową, łysiejącą sąsiadkę, która dziwnie reaguje na jej widok. Po kolacji ciabcia ogląda wiadomości, a Maja dowiaduje się, że to jedyny program, jaki ogląda staruszka. Rozmawiają o telewizji i książkach, po czym dziewczynka zasypia we własnej piżamie, słysząc jeszcze szuranie na strychu. Następnego dnia w ogrodzie Maja spotyka kota. Pyta go o imię i wiek, a on zdradza, że ma dziewięć żyć i w sumie sto siedemnaście lat. Dziewczynka wypytuje też ciabcię o jej wiek, czym bardzo ją rozśmiesza. Potem Maja bawi się z kotem w serial, a do zabawy dołącza Foxy. Nagle w pobliżu spada pomidor. Maja spotyka Marka, wnuka Palczewskiej, który celował w kota. Chłopiec kpi z niej, po czym obiecuje pokazać coś niezwykłego za płotem. Maja schodzi za nim po stromym zboczu i wchodzi na dach starego domku. Marek każe jej podskoczyć, a wtedy spróchniałe deski pękają i dziewczynka wpada do środka.

Rozdział ósmy, w którym Maja zostaje uwięziona w chlewiku

Maja wpada przez spróchniały dach do ciemnego, chłodnego chlewika i woła o pomoc. Marek śmieje się, a potem odchodzi, zostawiając ją samą. Dziewczynka rozgląda się po wnętrzu, widzi zamurowane dawne wejście, stare deski i drewniane koryto. Przypomina sobie opowieść ciabci o świni trzymanej w chlewiku i postanawia przesunąć koryto, by wydostać się przez dach. Przez otwór zagląda kot, któremu Maja opowiada, że Marek namówił ją do wejścia na dach. Kot idzie poszukać ciabci, lecz wraca z informacją, że jej nie ma. Pojawia się też Foxy, która obserwuje próby Mai. Dziewczynka płacze ze strachu, a kot zeskakuje do środka i ją pociesza. Wspólnie przesuwają koryto pod dziurę, a Maja układa na nim deski. Próba wspięcia się kończy się upadkiem, ale dzięki temu odsłania się ściana ukryta wcześniej za drewnem. Kot zauważa w niej stare drzwi. Maja naciska klamkę i po chwili udaje jej się je otworzyć. Za drzwiami znajduje się ciemny korytarz. Kot, który widzi w ciemności, wchodzi pierwszy. Maja rusza za nim, a po krótkim wahaniu dołącza do nich Foxy.

Rozdział dziewiąty, w którym Maja odkrywa tajne przejście

Maja, kot i Foxy idą ciemnym korytarzem pełnym gruzu. Kot prowadzi dziewczynkę, ostrzegając ją przed przeszkodami, a Foxy siedzi Mai na ramieniu i narzeka na ciemność. Po pewnym czasie docierają do kolejnych drzwi. Maja odnajduje klamkę i otwiera je. Za nimi znajduje się piwnica, do której przez małe okienko wpada światło. Foxy bierze kolorowe słoiki z przetworami za skarby, lecz Maja rozpoznaje kompoty i warzywa. Drzwi piwnicy są zamknięte, więc dziewczynka wspina się po krześle, stole i skrzyni z węglem, po czym wydostaje się przez okienko na podwórko kamienicy ciabci. Za nią wychodzą Foxy i kot. Maja zauważa Marka siedzącego na schodach i postanawia go przestraszyć. Brudna od węgla wyskakuje przed niego i zarzuca mu, że specjalnie kazał jej wejść na dach. Chłopiec panikuje i ucieka do babci. Po chwili pojawia się zaniepokojona ciabcia, która szukała Mai od godziny. Dziewczynka mówi, że przeżyła przygodę i jest głodna. Później siedzi na czereśni, je owoce i pluje pestkami razem z kotem i Foxy. Rozmawia z kotem o tajnym przejściu, które mogło służyć do opuszczania kamienicy bez przechodzenia przez podwórko.

Rozdział dziesiąty, w którym budzą się zdradliwe lilie

Maja spędza kolejne dni w ogrodzie ciabci. Pracuje przy roślinach, bawi się sama, z kotem i Foxy oraz uczy się odróżniać chwasty od innych roślin. Podczas rozmowy telefonicznej z mamą dowiaduje się, że Alicja czuje się lepiej. Pewnego upalnego dnia Maja bawi się z Foxy w program telewizyjny o pogodzie. Zabawa zostaje przerwana, gdy przez ogród przebiega kot uciekający przed Markiem, który chce przywiązać mu do ogona puszkę. Maja wskazuje chłopcu ścieżkę prowadzącą do zarośli ze zdradliwymi liliami, ale szybko zaczyna żałować swojej decyzji. Gdy Foxy i kot uświadamiają jej, jak groźne jest to miejsce, dziewczynka bierze drewniany szpikulec i rusza za Markiem. W zaroślach ścieżka znika, a ogród zmienia się w dziwny las. Kot dołącza do Mai i razem docierają na polankę, gdzie Marek związuje śpiącym liliom nogi sznurkiem. Lilie budzą się, unieruchamiają dzieci wzrokiem i chcą zakopać je między kamieniami jako nawóz. Maja woła ciabcię, która przychodzi, uspokaja lilie, każe im zasnąć i wyprowadza Maję oraz Marka z zarośli. Marek ucieka, a Maja dziękuje ciabci za pomoc i pyta, po co hoduje tak niebezpieczne rośliny.

Rozdział jedenasty, w którym ciabcia robi pranie, a Maja spotyka ducha

Po śnie o niezwykłej łące i trzech cieniach przypominających zdradliwe lilie Maja budzi się o świcie w sypialni ciabci. Kobieta wstała wcześnie, by zrobić pranie. Dziewczynka postanawia pójść z nią na strych po kocioł. Ciabcia otwiera drzwi tym samym kluczem, którym otwiera mieszkanie i furtkę, wyjaśniając, że to klucz uniwersalny. Maja ogląda ogromny strych pełen starych mebli, skrzyń, sprzętów, sznurów na pranie i rzeczy sąsiadów. Pomaga znieść pokrywę, a ciabcia zabiera ciężki kocioł. W mieszkaniu staruszka nastawia wodę, pokazuje Mai starą pralkę „Światowit” i wyżymaczkę, a potem zaczyna gotować i prać pościel. Dziewczynka rezygnuje z telewizji i prosi, by mogła sama wrócić na strych po mniejszy kocioł. Bierze klucz, wbiega na górę i wchodzi do środka, ale światło się nie zapala. Wtedy Marek zatrzaskuje drzwi, zamyka ją i straszy szczurami oraz myszami wielkimi jak konie. Maja zostaje sama w półmroku. Słyszy szelest, zaczyna się bać i woła, żeby ktoś się pokazał. Nagle za plecami słyszy dziwny głos. Upada na ziemię, a potem dostrzega jasną, rozmazaną postać. Postać dziwi się, że Maja ją widzi, i mówi, że jest duchem.

Rozdział dwunasty, w którym duch okazuje się nie taki straszny, a Marek dostaje nauczkę

Maja dowiaduje się, że spotkana na strychu postać uważa się za ducha, bo nikt jej nie widzi ani nie słyszy, a ona sama potrafi przenikać przez meble i kominy. Dziewczynka najpierw wpada w panikę i woła o pomoc, lecz szybko zauważa, że duch jest smutny i przestraszony. Zaczyna z nim rozmawiać i pomaga mu ustalić, że przebywa na strychu od dziewięćdziesięciu jeden lat, bo tyle razy widział śnieg. Duch wyjaśnia, że stracił pamięć i martwi go fakt, że może zostawił po sobie jakąś niezałatwioną sprawę. Maja rozważa z nim różne możliwości i proponuje, że będzie go odwiedzać. Wtedy za drzwiami pojawia się Marek, który sprawdza, czy dziewczynka nadal jest zamknięta. Maja wpada na pomysł, by duch przeniknął przez drzwi i nastraszył chłopca. Duch zgadza się, a Marek, słysząc jęki i widząc zjawę, ucieka z krzykiem do babci. Maja i duch śmieją się z jego reakcji. Po chwili ciabcia otwiera drzwi i znajduje Maję na strychu. Dziewczynka nie zdradza Marka, tylko mówi, że drzwi się zatrzasnęły. Żegna ducha i dowiaduje się, że ciabcia od dawna wie o jego obecności. Staruszka sugeruje, że pewne sprawy trzeba odkryć samemu, po czym wraca z Mają do mieszkania, by gotować krochmal.

Rozdział trzynasty, w którym nic nie układa się tak, jak powinno

Maja budzi się w złym humorze, odmawia jedzenia kanapek z twarogiem i kłóci się z ciabcią. Gdy staruszka wychodzi do ogrodu, dziewczynka zostaje sama w mieszkaniu i zaczyna przeszukiwać kredens. Znajduje stary album ze złoconą klamerką. Wtedy z sufitu pojawia się duch, który odkrył, że potrafi przenikać przez stropy. Po złośliwej uwadze Mai duch spada przez podłogę, a dziewczynka otwiera album. Na jednej ze stron rozpoznaje dawny pokój ciabci i dotyka zdjęcia. Nagle przenosi się w przeszłość, gdzie w tym samym pokoju widzi grupę ludzi uczestniczących w seansie spirytystycznym prowadzonym przez Madame Lily. Kobieta używa kryształowego jaja, by sprowadzić chłopca imieniem Oskar, którego Maja rozpoznaje jako ducha ze strychu. Gdy dziewczynka próbuje go bronić, wszyscy uznają ją za drugiego ducha. Kryształowe jajko spada i rozbija się, a Oskar znika, tracąc pamięć. Przed gniewem Madame Lily ratuje Maję młodsza ciabcia, przedstawiając ją jako krewną. Wyprowadza dziewczynkę do kuchni, każe spalić zdjęcie prowadzące do jej czasów, a potem odsyła ją z powrotem. Dziewczynka budzi się przy fotelu obok kota, chowa album do kredensu i biegnie do kuchni.

Rozdział czternasty, w którym Maja zastanawia się, jak naprawić błędy z przeszłości

Następnego dnia Maja opowiada w ogrodzie kotu i Foxy o albumie, seansie spirytystycznym i podróży do przeszłości. Kot wyjaśnia, że Oskar prawdopodobnie nie był prawdziwym duchem, lecz ciałem astralnym przywołanym przez Monterową, która dawniej jako Madame Lily organizowała seanse. Według kota, gdy Maja pojawiła się w przeszłości, amulet został rozbity, a Oskar stracił możliwość powrotu do swojego ciała i pamięć. Dziewczynka chce naprawić błąd. Odkrywa, że wymaga to odnalezienia talizmanu i zorganizowania seansu. Być może pomogłaby jej w tym ciabcia. Rozmowę przerywa Marek, który zjawia się za płotem i wypytuje Maję, jak wydostała się z chlewika. Dziewczynka mówi mu o tajnym korytarzu, a chłopak schodzi na zbocze, by sam go obejrzeć. Wchodzi na dach chlewika, lecz ponownie spada do środka i rani się w kostkę. Maja, choć zła na Marka, schodzi do niego i postanawia pomóc mu przejść podziemnym przejściem do piwnicy. Wraca do ogrodowej budki po lampę naftową, zapałki i sznurek. Po drodze spotyka ciabcię, ale ukrywa przed nią prawdę. Po spuszczeniu lampy do chlewika sama schodzi do środka, a Marek ją przeprasza. Razem zapalają lampę, po czym Maja wchodzi pierwsza do ciemnego korytarza.

Rozdział piętnasty, w którym Maja z Markiem przemierzają podziemny korytarz i znajdują tajemniczy skarb

Maja i Marek ruszają podziemnym tunelem prowadzącym od chlewika do kamienicy. W świetle lampy dziewczynka widzi, że korytarz jest wyższy i szerszy, niż wydawało się wcześniej, ma ceglane ściany, ślady instalacji elektrycznej i stare oprawki po żarówkach. Wędrówka przebiega powoli, bo Marek skacze na jednej nodze, a spuchnięta kostka bardzo go boli. Po drodze dzieci trafiają do okrągłego pomieszczenia, gdzie odkrywają dodatkowe, dawno nieotwierane drzwi. Maja uchyla je z pewnym trudem, następnie zagląda do starego pokoju. Stoją tam rozmaite stare meble i zardzewiałe graty. Marek znajduje niemiecki hełm i maskę, a Maja zauważa zamkniętą na kłódkę metalową skrzyneczkę z obrazkiem płaczącej dziewczyny. Zabiera ją ze sobą, licząc, że później uda się ją otworzyć. Dzieci dochodzą do piwnicy. Maja wychodzi przez okienko, zakrada się do mieszkania ciabci po klucz i wraca, by wypuścić Marka. Chłopak chowa swoje znaleziska w piwnicy babci, a potem dziękuje Mai za pomoc. Dziewczynka wraca do mieszkania, myje się, siada do obiadu i ukrywa tajemniczą skrzyneczkę na półce w przedpokoju.

Rozdział szesnasty, w którym Maja znajduje amulet

Maja pokazuje kotu i Foxy metalową szkatułkę znalezioną w podziemnym tunelu. Próbuje wymyślić, jak ją otworzyć, a kot podpowiada, że najprościej użyć klucza ciabci, skoro otwiera wszystkie zamki. Dziewczynka prosi staruszkę o klucz, nie zdradzając celu, i dostaje go. Klucz, choć za duży, otwiera małą kłódkę. Maja oddaje go ciabci, a po powrocie zastaje kota pilnującego szkatułki przed Foxy. W środku znajduje stary koronkowy materiał, który rozpada się w dłoniach, oraz ozdobny grzebień z kamieniami. Kot potwierdza, że to poszukiwany amulet, potrzebny do odesłania Oskara. Maja domyśla się, że musi jeszcze zdobyć formułę seansu, prawdopodobnie ukrytą w mieszkaniu Monterowej. Następnego dnia, gdy staruszka wychodzi, dziewczynka z pomocą kota próbuje dostać się do jej mieszkania. Przeszkadza jej Marek, który nudzi się z powodu zwichniętej nogi, ale w końcu zamyka drzwi. Maja włamuje się do mieszkania Monterowej i zaczyna szukać wskazówek. Nagle zjawia się Oskar. Ma do dziewczynki pretensje, że go nie odwiedzała. Dziewczynka wyjaśnia mu, kim jest i czego szuka. Duch pomaga przeglądać kredensy oraz szafy, lecz niczego nie znajduje. Dopiero przypadkowo wspomina o tabliczce do wywoływania duchów, ukrytej w kredensie. Wtedy kot zaczyna rozpaczliwie miauczeć na klatce, a Maja słyszy klucz w zamku.

Rozdział siedemnasty, w którym Maja zostaje prawie przyłapana na kłamaniu oraz rozmawia z mamą

Maja, słysząc powrót Monterowej, chowa się w kredensie. Staruszka niemal ją nakrywa na gorącym uczynku, ale dzwonek do drzwi odwraca jej uwagę. Dziewczynka wykorzystuje chwilę, zabiera ukrytą w kredensie tabliczkę i ucieka na klatkę schodową. Okazuje się, że Marek uratował ją przypadkiem, robiąc Monterowej żart z portfelem przywiązanym do żyłki. Sąsiadka goni chłopca, ale on ucieka do mieszkania i puszcza Mai oko. Maja ogląda tabliczkę. Widzi na niej znane przedmioty i zapisane zaklęcie. Chowa planszę w mieszkaniu ciabci, bo staruszka wysyła ją na pocztę, aby zadzwoniła do mamy. Podczas rozmowy Maja nie opowiada o swoich przygodach, lecz mówi, że ciekawie spędza czas. Dowiaduje się, że Alicja czuje się dobrze i nie leży już w inkubatorze, ale mama nie może jeszcze po nią przyjechać. Po rozmowie Maja obserwuje kłótnię na poczcie, a jej głośny komentarz o stroju jednej z kobiet wywołuje awanturę, w której ciabcia ma ostatnie słowo. Potem kupują oranżadę i siadają w parku. Wieczorem Maja i kot planują przebieg seansu. Ustalają, że musi odbyć się następnego dnia, w czwartek, i że potrzeba co najmniej czterech osób. Podstępem namawiają do udziału Foxy, ale wciąż potrzeba jeszcze jednej osoby. Maja nagle mówi o pomyśle, który nie podoba się kotu.

Rozdział osiemnasty, w którym Maja urządza seans spirytystyczny

Następnego dnia rano Maja schodzi do mieszkania Marka. Tam spotyka panią Palczewską, pyta ją więc, czy chłopiec wyjdzie z mieszkania. Babcia podejrzewa, że Maja przyszła na skargę, lecz dziewczynka zapewnia, że Marek nic jej nie zrobił. Pani Palczewska z niedowierzaniem zgadza się, by wnuk wyszedł, pod warunkiem że nie opuści kamienicy. Na klatce schodowej Maja każe Markowi obiecać, że będzie miły dla jej przyjaciół, zachowa tajemnicę i nie będzie się bał. Następnie mówi mu, że będą odwoływać ducha. Chłopiec jest przerażony, ale idzie z nią na strych. Pod drzwiami czekają kot i Foxy, którzy boją się Marka. Gdy zwierzęta odzywają się ludzkim głosem, chłopiec jest zszokowany. Na strychu Maja przedstawia mu Oskara. Marek uznaje, że to sen, lecz pomaga ustawić stolik i krzesła. Maja kładzie na stole planszę, amulet i szkatułkę. Wszyscy tworzą krąg, trzymając się za ręce i łapki, a Oskar unosi się nad blatem. Dziewczynka odczytuje zaklęcie z tabliczki. Przez chwilę nic się nie dzieje, ale nagle z mroku odzywa się obcy głos. Światło blednie, cienie gęstnieją, a z ciemności wyłaniają się trzy zdradliwe lilie. Rzucają się w stronę stołu, wyciągając giętkie ramiona.

Rozdział dziewiętnasty, w którym dzieje się tyle, że aż strach

Maja próbuje utrzymać krąg, ale Foxy ucieka, kot zrywa się na łapy, a Marek chowa się pod stołem. Zdradliwe lilie atakują, więc dziewczynka chwyta grzebień, którego kamienie zaczynają świecić na kolorowo. Światło parzy lilie, lecz jedna z nich unieruchamia Maję wzrokiem. Foxy gryzie lilię w ucho, dzięki czemu dziewczynka odzyskuje władzę nad ciałem. Lilie chwytają Foxy, kota i Marka, a Maja zauważa, że Oskar nie reaguje, bo zaklęcie już częściowo przenosi go gdzie indziej. Wzywa więc ciabcię. Staruszka przylatuje przez okno na kosiarce, uzbrojona w szpadelek, i próbuje zapanować nad liliami. Wtedy na strych wpada Monterowa, oskarża Maję o kradzież planszy i rozpoznaje grzebień, którego szukała od lat. Za pomocą własnego zaklęcia zamienia zdradliwe lilie z powrotem w nasiona. Foxy ucieka przez okno. Ciabcia i Monterowa kłócą się, a potem rzucają na siebie zaklęcia. Oblewają się nawzajem kwaśnym mlekiem i konfiturą z róży. Marek ucieka po babcię. Monterowa zabiera grzebień, wypowiada zaklęcie i odsyła Oskara, który jaśnieje, maleje i znika. Ciabcia zbiera nasiona lilii, a potem proponuje Mai kawę i obiecuje wszystko wyjaśnić. Monterowa zgadza się pójść z nimi, choć nadal twierdzi, że nie rozmawia z ciabcią.

Rozdział dwudziesty, w którym wiele się wyjaśnia, choć mnóstwo pytań pozostaje bez odpowiedzi

Ciabcia, Maja i Lili siadają w kuchni przy stole, a ciabcia zaczyna wyjaśniać historię rodziny. Okazuje się, że ona, Lili i Nina, czyli babcia Mai, były siostrami. W dzieciństwie otrzymały od matki chrzestnej nasiona, które miały być rzepą, lecz wyrosły z nich zdradliwe lilie. Początkowo rośliny pomagały odnawiać zużyte rzeczy, ale później nie chciały dopuścić, by dziewczynki dorosły. Nina nauczyła się magicznych zaklęć, a potem przygotowała ogród dla lilii i ułożyła je do snu. Dzięki temu jej siostry zaczęły rosnąć. Później wszystkie się zakochały. Nina wyszła za Huberta, który został wezwany do wojska i zniknął. Próbując go odzyskać, Nina eksperymentowała z czasem, stworzyła amulet i planszę, a potem odkryła, że Hubert nie zginął, lecz trafił do równoległego wszechświata. Zbudowała portal i uniwersalny klucz, ale po magicznym wybuchu ogród stał się dziwny, a zwierzęta zaczęły mówić. W końcu Nina zniknęła, a ciabcia zaopiekowała się jej córką. Lili i ciabcia niegdyś kłóciły się o zdradliwe lilie. Lili zamierzała się ich pozbyć, a ciabcia uważała, że można je dobrze wykorzystać. Maja pyta jeszcze o magię, pranie i odnalezienie Niny. Ciabcia mówi, że próbowały już wszystkiego. Sugeruje, że może kiedyś Mai uda się odnaleźć babcię.

Rozdział dwudziesty pierwszy, w którym pewne rzeczy dobiegają końca, a inne dopiero się zaczynają

Następnego dnia Marek opowiada Mai, że śniły mu się gadające zwierzęta, duch i ciabcia latająca na kosiarce. Dziewczynka udaje, że to niemożliwe, ale zdradza szczegóły snu, czym wprawia chłopca w niepewność. Przez kolejne dni Maja spędza czas w ogrodzie z kotem i czasem z Foxy. Ciabcia próbuje odkryć tajemnicę szkatułki, lecz bez powodzenia, a Maja zachowuje dla siebie małą kłódkę. Lili kilka razy przechodzi podziemnym tunelem i uruchamia tam elektryczność, ale nie znajduje nic magicznego. Maja podejrzewa, że tajemniczy pokój z łóżkami może być dostępny tylko dla niej, dlatego postanawia zbadać go kiedyś samodzielnie. Pod koniec lipca pomaga ciabci nosić owoce na przetwory. W sierpniu, gdy plewi grządkę ogórków, do ogrodu przychodzą jej rodzice. Maja wita się z mamą i tatą, a potem poznaje małą Alicję, która śmieje się do niej i bardzo jej się podoba. Tydzień później rodzina wraca samochodem do domu. Ciabcia, Lili i kot żegnają ich przed kamienicą. Maja dowiaduje się, że zimą znów przyjedzie do ciabci. W samochodzie mama zauważa u Alicji srebrną grzechotkę z obrazkiem Niny, czarnego kota i szkatułki. Alicja chowa grzechotkę pod kocyk, patrzy na Maję, uśmiecha się i puszcza do niej oko.


Przeczytaj także: Rafał – charakterystyka

Aktualizacja: 2026-07-10 16:05:21.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.