Duszo dusz, duszo świata, władco świata, Boże!
Boże, co zdjąwszy z nieba słońce błogie,
Ubierasz ciemność w promieniące zorze,
Ażeby ziemia widziała swą drogę,
Otocz mój umysł mrokami spokoju,
Niech oschnie na nim pot dziennego znoju,
Niech sił nabierze do nowego trudu,
Do nowej walki dla Twojego ludu.
Ale niech lekkie będzie uśnienie,
Lekkie jak nocnych świateł promienie;
A na mej straży postaw u łoża
Mary snu jasne, jak nocne zorza:
Niech święcą duszy, niechaj ją ostrzegą,
Gdyby wróg chytry chciał mię podejść zdradnie;
A po ocknieniu pierwsze pomyślenie,
Pierwsze od tego rozpocznę pienie:
„Nie wpadnie w sidła zguby, nie wpadnie,
Kto z Tobą, Panie, żyje i dla ludu Twego.”
Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.