Wzdłuż miejskiego wału są ogrody
I tam drzewa z wysp odległych kwitną.
Miasto smugą otoczone wody,
Jak stal, czarną i jak stal, błękitną.
Krągła szara baszta mostu strzeże,
Pod łukami siedzą lilie wodne.
W dali dziwne, stare miejskie wieże
Sterczą w niebo czyste i pogodne.
Stoją duże wiatraki na wale
I rzucają cień, kręcąc ramiona,
A pod tchnieniem toń się marszczy w fale
I pokłada się trzcina zielona.
Źródło: Wierszem, Konstanty Maria Górski, 1904.