Pani Helenie Modrzejewskiej, przesyłając kwiaty

Za to, że w czasów smutku i posusze
Młody mi ranek rzuciłaś na duszę
I że przez sztuki Twojej czar i siła
I jakaś ufność w duszę mi wstąpiła
I chęć dźwignięcia życia na ramiona,
Bądź pozdrowiona i błogosławiona.

Nie dziw się, jeśli na kraj Twojej szaty
Jeszcze niklejsze od słów rzucam kwiaty.
Bo wobec Twojej duszy one jedne
Są mi dość świeże, wonne i bezwiedne.
A choć ich zapach u Twoich stóp skona,
Ty wiesz, że będziesz mi błogosławiona.

Czytaj dalej: Jesienne popołudnia – Konstanty Maria Górski

Źródło: Wierszem, Konstanty Maria Górski, 1904.