Oglądam się za siebie
w spokoju, w zadumie –
trzebaż to było czasu tyle, by zrozumieć:
że najjaśniejsze światło: to gwiazda na niebie,
że najmądrzejsza praca: kiedy huczą młyny
i gdy stawiają jasny do południa dom,
że uśmiech: kiedy w oknach kwitną balsaminy,
że dalekość: gdy na brzeg drugi jedzie prom?
że najbystrzejszy lot: to wtedy gdy ptak leci.
i że radość największa: gdy się rodzą dzieci,
Źródło: Pochwała życia i śmierci, Kazimiera Alberti, 1930.