Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

...

wczoraj podeptane 

zdawałoby się 

nie powstanie 

wiara w sens istnienia 

daje ...

 

marzenia 

powoli się prostują 

wyblakłe obrazy 

nabierają kolorów 

 

nie są takie same

 

zaczynają jedak widzieć 

siebie w świetle 

nieśmiały uśmiech 

pamięta

że jest się cudem

a jutro

jutro jest dla każdego 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Berenika97

Czytam ten tekst jako opowieść o gwałtownym odebraniu marzeń, o zranieniu tak głębokim, że jedyną możliwą reakcją staje się wycofanie w najwęższą szczelinę siebie. Bardzo przejmujące jest dla mnie to „pęknięcie” - miejsce pomiędzy „byłam”

a wiecznością - jakby peelka nie tyle znikała, ile chroniła ostatni skrawek własnej wrażliwości.

Wiersz zostawia we mnie ciszę i lekki chłód.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Berenika97Przejmujący wiersz.

Według mnie ukazuje jedno z najokrutniejszych oblicz wojny. Nieważne, między kim a kim.

Liczy się cierpienie, w które każdy konflikt zbrojny obfituje bez miary.

Zazwyczaj gwałty są następstwem odczłowieczenia ofiar. Twój utwór przywraca to człowieczeństwo, w cichy, pokorny sposób.

Ale przywrócenie człowieczeństwa wiąże się z niewyobrażalnym bólem,  z którym trzeba się zmierzy, aby, z pokonać w sobie wszystkie łby hydry - traumy.

Peelka zabliźniła się sama w sobie. Przed nią jeszcze długa droga,na którą może nigdy nie odważy się wejść.

Oczywiście to zrozumiałe, że ukryła całą swoją wrażliwość poza zasięgiem świata, nawet poza zasięgiem własnej świadomości.

Pytanie - co dalej.

Tekst tutaj zatrzymuje się, nie kończy rozpoczętej historii...

Opublikowano

Przejmujący wiersz o losie słabszych i bezbronnych, ze wskazówką na kobiety, będące ofiarami wszelakiej i też systemowej przemocy, po której bardzo trudno podnieść się i dojść do psychicznej równowagi. Tak robią wrogowie, traktujący kobiety wroga jako łup wojenny i osobisty triumf, ale bywa, że i sojusznicy, o czym się niewiele mówiło przez wiele lat po II WŚ. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Berenika97

 

Bereniko.

 

metafizyczny obraz zawieszenia chwili !!!!

 

Twój cudowny wiersz jest jak cichy most między byłam a wiecznoscią, gdzie światło i ból spotykają się w   jednym oddechu.

 

pokazujesz mi , jak dusza, wobec przemijania i nieuchronności zmian , szuka schronienia w tym, co ulotne i nieoswojone, przypominając, że kaxda chwila jest   zarówno obecna, jak i wieczna .

 

to jest utwór w którym ja odnajduję swój dom między Twoimi wersami.

 

to dziwne uczucie ale wiersz jest mi bardzo bliski.

 

jego piekno leży w Twoim kunszcie poetyckim, ale też w subtelnej jego głębi.

 

serdecznosci Nika :)

 

 

Opublikowano (edytowane)

@andrew

 

Bardzo dziękuję!

„Nieśmiały uśmiech  pamięta , że jest się cudem" - to naprawdę wzruszające i piękne. 

Serdecznie pozdrawiam. 

 

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

kto zna smak szczeliny

już się nie boi 

bo sny mają swoje imiona


 

 


 

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję!

 

Dziękuję za tę ciszę, którą opisałaś - to chyba najpiękniejsze, co można zabrać z wiersza. Cieszę się, że "pęknięcie" stało się dla ciebie miejscem, nie tylko raną.  

Serdecznie pozdrawiam. 

@vioara stelelor

 

Bardzo dziękuję! 

 

To, co napisałaś o przywracaniu człowieczeństwa przez ból - trafiło mnie mocno. Pisałam właśnie o tym - że nazwanie jest jednocześnie ocaleniem i raną. Dziękuję, weszłaś w ten tekst z taką powagą.

Serdecznie pozdrawiam. 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za te słowa i za to, że poszerzyłeś kontekst o to, co przez lata przemilczano. Pisałam o konkretnym bólu, ale masz rację, że ta historia ma wiele twarzy i nie wszystkie zostały nazwane. Cieszę się, że wiersz otworzył tę przestrzeń. Pozdrawiam serdecznie.

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

 

To "dziwne uczucie" bliskości z cudzym wierszem - myślę, że to jeden z najpiękniejszych darów, jakie literatura może dać. Dziękuję Ci, że mi o tym powiedziałeś. Takie słowa sprawiają, że pisanie ma sens.

Serdeczności.

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziękuję! 

Pisałam o bezimiennych ofiarach - i właśnie o takich jak oni.

Dziękuję, że przypominasz. Pamięć jest formą ocalenia.

 

Serdeczni pozdrawiam. :) 

@Marek.zak1

 

Pamiętam ten fragment, wówczas pomyślałam właśnie o kobietach, które na decyzje polityczne właściwie nie miały wówczas dużego wpływu, a płaciły ogromną cenę , będąc w różnych częściach Europy i nie tylko Europy.  Najsmutniejsze jest, że o tym się tak mało mówi. Świetnie, że napisałeś o tym w swojej książce.  Pozdrawiam. :) 

@Christine

 

Bardzo dziękuję!  Dziękuję za te słowa, starałam się nie brutalizować przekazu. Serdecznie dziękuję! :) 

@bazyl_prost 

 

Kto? 

@Waldemar_Talar_Talar

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Stukacz @iwonaroma @lavlla nisu @Rafael Marius  Serdecznie dziękuję!  Pozdrawiam. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mi ten wiersz od razu przywołał na myśl ofiary obozów koncentracyjnych. Gdzie pewna była jedynie przeszłość i  trzymanie się jej często było jedynym sposobem by przetrwać, to jedyne co pozostało. 

 

Ta wieczność dotyka bardzo mocno, bo faktycznie, dla ofiar wojny przyszłość była ogromną niewiadomą, nie było punktów zaczepienia, był po prostu czas który rozciągał się w nieskończoność a zarazem mijał niezauważalnie. Ja tak to widzę. 

Opublikowano

Zderzenie dwóch światów..wielkiej wrażliwości z brutalnym światem , którego konsekwencją jest ucieczka od życia w  rejony " pęknięcia"  Tworzysz niezwykłe wiersze Bereniko:):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove : Dziękuje. To piękne... ☘

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Rafael Marius pięknie, dobrze się odżywiałam, brałam naturalne leki, dużo piłam:) również ziołowe herbatki:)dziewanna, rumianek, róża płatki i owoc, hibiskus, liście jeżyny, mięta, melisa, koper włoski, rdest ptasie ziele, babka lancetowata, pięciornik gęsi, pokrzywa również jej korzeń, mniszka, mam cała zielarnię na wszystkie dolegliwości:) 
    • @Charismafilos   Wtem policjant z wąsem, krakowski stróż prawa, Krzyknął: „Tu się kończy cała ta zabawa! Dziurka to jest próżnia, Co towar wyróżnia, Więc to nie jest dla  policji  sprawa!”
    • Zwyczajowe przekonanie każe wysnuć wniosek, że człowiek ma wolną wolę i – może –robić, co mu ślina wykonawcza, na język przyniesie. No nie zupełnie ma. A przynajmniej, nie od samego początku swojego istnienia – może. A to z tej prostej przyczyny, że nie jest mu dane, przed swoim urodzeniem, zdecydować, czy chce zaistnieć na tym świecie, czy nie chce. Po prostu jest wrzucony w wir życia i nie ma nic do gadania, w tej sprawie.   A gdyby sobie wyobrazić, inny bieg zdarzeń. Otóż Pan Bóg, jako istota wszechmocna, mógłby sprawić, iż człowiek przed swoim urodzeniem, otrzymał by – „umowę do podpisania” w której to pokrótce – ale nie szczegółowo – byłoby przedstawione, co może zyskać, a co stracić, postępując tak lub inaczej. A ponadto byłoby drobnym druczkiem zaznaczone, że w razie braku zdania w rzeczonej sprawie i tak zaistniej na planecie Ziemia.    Zatem miałby wybór i byłby świadomy konsekwencji swojej decyzji. To znaczy, czy chce się mimo wszystko urodzić i zaryzykować, nie znając swoich przyszłych wyborów, które by mogły wszystko zmienić, na lepsze lub gorsze, czy też nie chce w ogóle zaistnieć, chociażby dlatego, żeby nie cierpieć, tęsknić, przeżywać śmierć bliskich itp. Czyli od samego początku, miałby wolną wolę i mógłby zdecydować.    A tym, którzy by zaryzykowali i wyskoczyli na świat, została by odebrana pamięć tycząca „umowy” czyli tego wszystkiego, o czym zdecydowali, mając wybór. Czyli chociaż żaden człowiek by nie wiedział, że przed swoim urodzeniem, podjął świadomie taką decyzję, to ów fakt byłby faktem, aczkolwiek nieznany ludziom. Czyli nie mógłbym napisać, powyższego tekstu, gdyż takowy pomysł, nie istniał by, w żadnym ludzkim umyśle.           
    • @WarszawiAnka Dziękuję. Razem z drugim "Z RAJU DO CIEBIE PŁACZĘ" są moim życiowym credo - jak żyć dla Boga i ludzi. Kim dla siebie (ludzie i Bóg) jesteśmy. Czego On od nas oczekuje...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...