-
Postów
305 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Myszolak
-
@Berenika97 Zasięgnął więc od balu rady, lecz gdy zaleceń się usłuchał – wszyscy ze zmęczenia padli. Rozum odrzekł: ale skucha!
-
@Berenika97 Choć dom dotrzymał obietnicy – ukrył ślad przeszłości w kufrze, w nowym domu, już na progu zobaczyłam zjawę – w lustrze!
-
@Berenika97 Ja w wierszu widzę może nie tyle przegraną walkę z nałogiem, ile z własnym lękiem. Gdy po wyjściu z nałogu człowiek nie potrafi swobodnie funkcjonować, ciągle musi zagłuszać myśli, unikać sytuacji, które mogłyby stać się zapalnikiem nawrotu. Przeszłe uzależnienie przybiera postać nadmiernej ostrożności, człowiek zdaje się być tykająca bombą. Jakby jeden zły ruch miał zburzyć cały postęp i uruchomić lawinę. Nałóg, choć pokonany, dalej jest obecny na każdym kroku, w każdej decyzji. Dlatego zaczyna mówić imieniem…choć przecież go nie ma. Ale jest przegadywany, zdrapywany do krwi, więc w jakiś sposób dalej przejmuje ster. Dla mnie wiersz zostawia jakiś cień nadziei, jest opisem wykańczającego psychicznie procesu, ale może jeszcze nie przegraną…
-
@Berenika97 Osoba w wierszu nie izoluje się od ludzi, co jest częste przy lęku, a... izoluje się od samego siebie. "buduje mury z cudzych spraw połyka hałas obcych ulic" -przykleja się do cudzego życia, żyje czyimiś problemami, byle tylko nie dopuścić do świadomości własnych. "topi wspomnienia w tłumie i milczy" - to ciekawy fragment, sugeruje osobę, która kurczowo trzyma się ludzi, nie chce zostawać sama, ale wcale nie mówi o sobie. Nie dopuszcza do sytuacji, w której lęk mógłby dojść do głosu, więc kompletnie wymazuje siebie z życia, ukrywa się w cudzych historiach. Bycie dobrym słuchaczem staje się... maską. "jest dla niej lękiem wbitym pod czaszkę", "szoruje myśli aż do krwi" - każda myśl jest nasiąknięta lękiem, niepokój nie jest zakodowany w jednym wspomnieniu, on zdaje się być wdarty w tożsamość, dlatego rozwiązaniem staje się... jej całkowite usunięcie. "a on zostaje wrasta w nią mówi jej imieniem" - po wymazaniu siebie, "on"... jednak zostaje. Jakby czyszcząc swoją tożsamość, zamiast się go pozbywać, robiła mu miejsce. Staje się jego tytułowym substytutem...bo wyganiając siebie, oddała mu władzę.
-
kiedyś przyjdzie wymarzone jutro
Myszolak odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas... Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda? -
@Berenika97 Tak jak dla niektórych np. dni tygodnia, liczby itp. mają kolory (coś w rodzaju tzw synestezji) , tak mi podczas pisania tego wiersza towarzyszyło wrażenie, że jest w nim dużo czerwieni :) może to właśnie ten gniew :)
-
@andrew Dziękuję! :) Śmiały gest od nieśmiałego rozczula serce. Pozdrawiam serdecznie @Berenika97 Zabrzmi to dziwnie, ale ten tekst ma dla mnie czerwony kolor :) Wszystkie twoje pomysły są trafione. Dziękuję :)
-
Wypowiadałam wojnę twoimi ustami Mimikowałam ruchy twoimi wargami Wypowiedziałam wojnę skamieniałej rzeźbie Zastygłej w jednej twarzy Z podpisem na plakietce – Przepraszam! Już nie będę! Dobrze Wybaczam. Już się wykrzyczałam Przepraszasz – niech będzie. I wychodzę A ty dalej zaklęty w rzeźbie. I chcę cię pocałować na zgodę A tam usta nieruchome!
-
@Berenika97 Dziękuję! Zawsze zostawiasz trochę pozytywnej energii :) Musiałam pociągnąć dalej :) próbowałam bardziej pozytywnie, ale wyszło… jak wyszło Serce przekłułam szpilką… wyciekły wszystkie uczucia, widziałam przez chwilę światło przez dziurkę wielkości klucza. I kiedyś, gdy cię spotkałam, ten jeden raz chrząknęła w kłódce prawdziwa rozmowa zazębiło się słowo, naostrzył język… ale w sercu już tylko żałoba. Siebie zbudziłeś spóźnionym tchnieniem, mnie obudziłeś myślami… lecz ja po ucieczce się zatrzymałam - ty uciekałeś dalej. Gdy byłam gotowa – odszedłeś, i ja tobie nie wybaczę… bo teraz, choć do drzwi pasujesz… to już nie nasze mieszkanie.
-
@Berenika97 Dla mnie to wiersz o relacji…doskonale rozumiem Gesty płoną od znaczeń, w słowach magia się kruszy… lecz niewypowiedziana miłość, zostawia lata suszy. Oczy powiedziały wszystko, usta zawzięcie milczały, ze spojrzenia wyczytałam przyszłość, której słowa nie doczekały…
-
@kasia652 Tak samo jak @aniat. :) podzielam
-
@kasia652 :( podoba mi się i trafia
-
Odwiedziona
Myszolak odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Sytuacja w wierszu... cóż, bardzo prawdziwa. Rozpisana na papierze, bardzo wymowna. Ale zastanawia mnie ten fragment: Co oznaczają te cyfry, albo kto mówi te słowa? Przyszło mi do głowy parę pomysłów, ale są zbyt głupie by się nimi podzielić. Może oprócz tego, że brzmi to dla mnie jak np. widzenie w więzieniu... -
@hollow man Ciekawa myśl, rozumiem tak, że wszystko co jest, jest rezultatem tych dróg, których nie wybraliśmy. Zamiast na odwrót, bo ich jest przecież wiele więcej.
-
@hollow man albo smutniej, ciało nie mieści życia które chcielibyśmy mieć.
-
@hollow man Trochę odklejona myśl, ale przyszło mi do głowy, że ciał jest za mało, by pomieścić wszystkie pragnienia życia. Dusze przewyższają liczbę dostępnych form.
-
@Berenika97 O tak, to może być twórczość :) Dziękuję za te odczytanie
-
ktoś nie musi wiedzieć
Myszolak odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma To czasem lepiej tak dla siebie tę intensywność zachować…myślę :) taki sekret. W myślach kochać szalenie, okazywać…spokojniej. Ja tego spłoszonego całkiem rozumiem :) -
@APM Kurz który odpowiada, fajne :)
-
@Clavisa Ładny :) Szukać tak można latami, ale może warto
-
@LessLove @iwonaroma @Poet Ka Bardzo dziękuję :)
-
@Alicja_Wysocka ! dziękuję za to dopowiedzenie :)
-
@Alicja_Wysocka Świetne :) Tego dzisiaj szukałam :)
-
Mrużę oczy, próbuję upolować twoją myśl. I nic. Zamykam oczy, myśl przynosi zdechłą mysz.
-
Modlitwa o świcie
Myszolak odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Jakie piękne życzenia :) Piękniejszych nie wymyślę, więc życzę tego samego :)