Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Łukasz Jurczyk

Użytkownicy
  • Postów

    650
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Łukasz Jurczyk

  1. @Berenika97 Jeśli coś lśni, najpierw sprawdź, czym kaleczy. Kolce były zatrute. Jakby zwykłe nie wystarczały. Pozdrawiam
  2. @Berenika97 Piękny wiersz o ludzkiej skłonności do uwięzienia własnego umysłu w szarości. A przyroda trwa po prostu w swojej naturze, neutralna i wolna od ludzkiego ciężaru egzystencjalnego. Pozdrawiam
  3. @Christine Bardzo dziękuję !!! Pod stopą — krew. Nad głową — krzyk. Jeszcze trochę. Potem będzie ciszej.
  4. @Christine Bardzo dziękuję !!! Uważam, że rola przypadku w życiu człowieka jest zdecydowanie niedoszacowana :)
  5. @Berenika97 Bardzo dziękuję !!! Zdobywcy w pełni wcielają zasadę vae victis. @Christine Bardzo dziękuję !!! Terror to z pewnością język, który zrozumie każdy. Na szczęcie nie zawsze skuteczny.
  6. 108. Szturm przez pustą rzekę (narrator: Agrianin) 1. Weszliśmy wyschniętym korytem — nikt tam nie patrzył. 2. Sogdowie walczyli tak, jakby śmierć miała ich ominąć. 3. Jeden padał. Drugi brał jego broń. Trzeci już czekał. 4. Stary człowiek rzucił we mnie kamieniem. Pomyślałem o moim ojcu. 5. Widziałem, jak głaz trafił króla — i zrobiło się cicho. 6. Wstał. Spojrzał na miasto. Potem wydał wyrok. 7. Skręcałem w ulicę. Ktoś umierał. Skręcałem dalej. 8. Kobiety wyły, jakby chciały rozerwać niebo. 9. Wszystko było nasze. Nawet krzyk, który nie był nasz. 10. Znalazłem medalion. Mały brąz. Czyjaś twarz. Czyjaś pamięć pod butem. 11. Spiżowa twarz nie miała ust. Nie musiała mówić. 12. Dziecko z dzidą w drzwiach – wbiłem ją w drewno, nie w pierś, i poszedłem dalej. 13. Ktoś podał mi wodę po wszystkim – nie pytałem z czyjej studni. 14. Spod paznokci najtrudniej wypłukać krew. 15. Miasto leżało — jak zwierzę, któremu odcięto łeb. 16. „Żyjący bogowie” – ktoś szepnął – „nie mają litości”. cdn.
  7. @Berenika97 Bardzo dziękuję !!! O Klejtosie oczywiście jeszcze będzie tekst :) Ilu jeszcze zginie? Tyle, ilu trzeba. A trzeba było mniej. Pozdrawiam
  8. 107. Język, który rozumie każdy (narrator: hypaspista) 1. Pierwszą wioskę przebiliśmy jak skórę — jakby czekała na ostrze. 2. Z domów wybiegali razem z dymem — i tak samo znikali. 3. Zostawiliśmy popiół — jedyny język, który rozumie każdy. 4. Ich twierdze miały serca z suszonej gliny — rozsypywały się pod ciosem. 5. Cyropolis, jesteś już blisko. Z daleka jeszcze udajesz, że masz czas. 6. Widzimy twoje bramy. Ty widzisz nas. Teraz już wiesz, co wybrałaś. 7. Pierwszy kamień ostrzegał. Drugi przekonywał. Trzeci nie musiał już nic. 8. Król powiedział „jutro” — i jutro dla Cyropolis już nie istnieje. cdn.
  9. @Berenika97 Sugestywny opis momentu, w którym Mojry zrywają pojedynczą nitkę łączącą dwoje ludzi i wplatają jej końce w zupełnie inne tkaniny. Mojry nie tną nici. Tylko wyjmują jeden splot. Potem każde z was nosi swój koniec do innego życia. Nie pytajcie, kto zerwał. Nitka była jedna. Pozdrawiam
  10. 106. Sogdiana, która kąsa (narrator: hypaspista) 1. Król słucha meldunków. Ja patrzę, jak zaciska pięści. 2. Hefaistion* pyta: „Ilu naszych?” Nikt nie pyta: „Dlaczego?”. 3. Ktoś szepcze: „Znów podnoszą sztandary.” Nikt jeszcze nie wie, za kogo. 4. Kleitos** żartuje o miejscowych bogach, co nie znają dyscypliny. 5. Śmiech. Tak armia oddycha, gdy nie może krzyczeć. 6. Król wydaje rozkazy. Szybko. Ostro. Jakby cięcie leczyło ranę. 7. Liczono wojsko. Liczono zapasy. Bogów nikt nie liczył — jeszcze. 8. Sogdiana czeka. Ugryzła raz. Teraz wie, że może. *Hefaistion - najbliższy przyjaciel Aleksandra. Dowódca hetajrów. ** Kleitos Czarny - brat mamki Aleksandra. Uratował życie królowi nad Granikiem. cdn.
  11. @Berenika97 Gnijemy w ciszy na krańcu świata, Gdzie brat już w twarzy nie pozna brata. Dla Aleksandra jesteśmy pyłem, Cieniem na piasku, żywym kamieniem. Lecz przy machinie, gdzie rdzewieje wrota, Gdzie katapulta wciąż kamień miota, Błysnęła iskra w tym strasznym cieniu: Dahijka młoda o dzikim spojrzeniu. Dziewczyna z wrogów, z obcego plemienia, Przez pył przychodzi jak łyk wytchnienia. Gdy kręcę korbą, liny naciągam, W jej czarnych oczach przed światem uciekam. Wódz goni gwiazdy i boskie miano, Nam w twarz tu podłym piaskiem sypano. Lecz pośród nędzy, wojennych znojów, Ona jest dla mnie przystanią pokoju. :))
  12. @Berenika97 Bardzo dziękuję !!! Jest to wstęp do nadchodzącego już za parę części bardziej rozbudowanego wątku, który będzie trochę moją licentia poetica :) Pozdrawiam
  13. @Berenika97 Świetny tekst o egzystencjalnym osamotnieniu i milczeniu Boga !!! Glina bez rzeźbiarza. Nie wie, czy to już jest koniec, czy tylko porzucenie. Pozdrawiam
  14. @Christine Bardzo dziękuję !!! Świetnie to ujęłaś. To chyba taka natura człowieka.
  15. @Berenika97 Bardzo dziękuję !!! Wróżby są jasne — najwięcej zyskają kruki. @Christine Bardzo dziękuję !!! Najgorsze przyjdzie, jak trzeba się będzie zmierzyć z konsekwencjami.
  16. @Berenika97 Historia na pewno uczy, aby być ostrożnym w projekcji swoich marzeń/życzeń :) Pozdrawiam @Christine Bardzo dziękuję !!! Odwieczny spór realistów i romantyków :) Pozdrawiam
  17. 105. Kości bogów spadły gdzie indziej (narrator: grecki najemnik w służbie Aleksandra) 1. Pilnowaliśmy kamieni. Nawet kozy omijały to miejsce. 2. Śmialiśmy się z fortu. Stare psy też lubią udawać młode. 3. Mechanikos* narzekał, że tu nie ma kogo miażdżyć. 4. Wieść przyszła zadyszana, potknęła się na progu: „wszyscy wybici”. 5. Grecy z garnizonu poszli w piach — jak bydło w rzeźni. 6. My zaś żyjemy, bo ktoś źle narysował mapę. 7. Bo bóg losu rzucił kośćmi i zapomniał o nas. 8. Teraz czekamy na króla — wybawcę albo grabarza. *mechanikos - inżynier wojskowy. Tutaj ironicznie o operatorze katapulty. cdn.
  18. 104. Kruki przyleciały przed świtem (narrator: mieszkanka Cyropolis) 1. Krzyk przeciął mrok jak nóż, który długo ostrzono. 2. Wiedziałam, że to się stanie. Nie wiedziałam, jak brzmi. 3. Niektórzy jeszcze spali. Bogowie bywają okrutnie praktyczni. 4. Noc oddawała echo zbyt długo, jakby nie chciała go zatrzymać. 5. Mój brat wrócił. Na włóczni miał czyjeś srebrne bransolety. 6. Nie zapytałam, czy zabił. Nie zapytał, dlaczego płaczę. 7. Powiedział: „wygraliśmy”. Brzmiał jak dziecko. 8. Nad ranem kruki przyleciały wcześniej niż słońce. cdn.
  19. @Berenika97 Zgadza się. Bunt Cyropolis w zasadzie otwiera powstanie Spitamenesa. Tylko zastanawiają mnie motywy mieszkańców miasta, którzy ryzykując życiem swoim i rodzin oraz losem miasta, postanowili poprzeć Spitamenesa rzucając rękawicę Aleksandrowi. Pozdrawiam
  20. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Jestem ciekawy, co popchnęło mieszkańców Cyropolis do tego desperackiego kroku. Źródła tego nie naświetlają :( Pozdrawiam
  21. @Berenika97 Zmierzch zapina świat, wy myślicie, że to świt. Oto wasza noc. Pozdrawiam
  22. @Berenika97 Najsmutniejsza wiedza to ta, która umie tylko ostrzegać. Pozdrawiam
  23. 103. Nie jesteśmy cieniami (narrator: spiskowiec z Cyropolis) 1. Wiem, że ściany słuchają — niech słyszą, że nie jestem niewolnikiem. 2. W bramach, w stajniach, pod płachtą na targu zbieramy ludzi. 3. Mówisz: „to tylko psy wojny”. Ale to psy, które wchodzą nam do domów. 4. Ich odór zostaje w powietrzu — miesza się z naszym chlebem, z naszym snem. 5. Król przyjdzie? Niech przyjdzie, niech zobaczy, co po nim zostanie. 6. Ojcze, nauczyłeś mnie, że człowiek to coś więcej niż posłuszny cień. 7. Rodzina to ciężar, ale też powód, żeby nie klękać. 8. Wolność kosztuje. Niewola tylko rozkłada rachunek na lata. cdn.
  24. @Christine Bardzo dziękuję !!! Kiedy zgasł świat, łatwiej było odnaleźć samego siebie. Pozdrawiam
  25. @Christine Bardzo dziękuję !!! Zdradził, więc został zdradzony – sprawiedliwy los.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...