Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Simon TracyBardzo dziękuję! Tak, to wycofywanie się w głąb siebie bywa nieprzeniknionym murem. Dziękuję, że podzieliłeś się tym spostrzeżeniem , bo właśnie to chciałam powiedzieć. 

@tie-breakBardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe odczytanie. Rzeczywiście, język tu zawiódł podwójnie – i w relacji, i w próbie jej uchwycenia. Cieszę się, że dostrzegłeś tę grę między formą a treścią. :)

@huzarc Dziękuję za te słowa – trafiają prosto w sedno. To właśnie ta przestrzeń między wiedzą a pogodzeniem się jest chyba najtrudniejsza do zniesienia. I do zapisania.

Opublikowano

@Berenika97 Piękny, cichy wiersz o zanikaniu kogoś ważnego.
Delikatne obrazy słów przeciekających przez palce i myśli zatrzymanych w pół kroku tworzą bardzo spójny, przejmujący klimat.
Minimalizm działa tu świetnie — wszystko jest wyważone i szczere.
Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Witaj - 

wracasz echem,

słowa dryfują

między "kiedyś" a ciszą, - smutno że tylko to pozostało - ale obok jest nadzieja

                                           może zawróci i dalej będzie kochać - 

                                                                                             Pzdr.serdecznie.

Opublikowano

@Berenika97

 

mamy tutaj poetycki traktat o niemocy bycia i poznania w obliczu nieuchronnej straty.

 

z filozoficznego punktu widzenia, ten utwór stawia pod znakiem    zapytania możliwość osiągnięcia prawdy o relacji, gdy jest ona skazana na ulotnosć.

 

nie jest to tylko wiersz o pożegnaniu, ale o porażce narzędzi poznawczych (języka ) w konfrontacji z chaosem egzystencji.

 

"głos"  jest uwięziony w post-egzystencjalnej pustce, gdzie, Byt Drugiego ucieka poza język,

 

pewność okazuje się materialnym złudzeniem - popiół.

 

a czas ulega rozszczepieniu

 na niepowiązane " kiedyś" i "ciszę".

 

wiersz ten jest głosem z miejsca, gdzie konczy się logos, a zaczyna samotna i cicha świadomość popiołu .

 

 

to jest świetny wiersz Bereniko.!!!!!

 

 

Opublikowano

Na obu płaszczyznach odchodzenia, fizycznej - realnej i duchowej, uczuciowej czuć prawdę i to stwarza uniwersalizm poetyckiego przekazu. Marek G, jak wiesz,  to odbierał trochę inaczej, a ja z tym nie mam doświadczeń, więc przyjmuję przekaz w całości.  Zgadzam się z poprzednikami, że wiersz jest bardzo poruszający. Pozdrowionka. 

Opublikowano

@Gerber Bardzo dziękuję! Może to jedyny sposób, by strata nie była całkowita. :)

@KOBIETA Bardzo dziękuję! Żar popiołu zamiast ognia – czasem to najtrudniejszy stan. :))

@Tectosmith Dziękuję za te słowa! Pozdrawiam serdecznie. :)

@Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! To właśnie ta nieuchronność jest chyba najtrudniejsza – widzieć, jak ktoś oddala się krok po kroku.

@Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za tak ciepłe odczytanie. Nadzieja bywa piękna. :) Pozdrawiam. 

@Robert Witold Gorzkowski Dziękuję z całego serca. Twoje słowa są dla mnie cennym wsparciem. Pozdrawiam. :))

@Migrena

Serdecznie dziękuję! Twoja analiza idzie znacznie głębiej niż moja świadomość podczas pisania. :)

Fascynuje mnie, jak pokazujesz w tym wierszu całą filozofię straty – nadałeś temu precyzyjny język. Post-egzystencjalna pustka – dokładnie! Twoje słowa o Bycie Drugiego uciekającym poza język to coś, co czułam, ale nie potrafiłam nazwać. I to, co napisałeś o porażce logosu - jest piękne i prawdziwe. Przepiękny komentarz. :)))

@Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Dokładnie tak jest. Pozdrawiam.:)

@Marek.zak1

Fajnie, że wiersz działa na różnych płaszczyznach – każdy może odczytać go przez swoje doświadczenie.

Serdecznie Ci dziękuję! Jestem wzruszona Twoim komentarzem. Uściski! :)

@Christine Bardzo dziękuję! Tak, ważna. :) Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem  - dzięki -

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - czyi bardzo dawno temu - a czy wówczas był już Bóg -              dzięki za czytanie i komentarz -                                                                     Pzdr.niedowiarek.
    • @Myszolak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Stukacz silnie rezonuje ze "Snem srebrnym Salomei" Juliusza Słowackiego.
    • Sumienie   Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z  przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.    
    • @Berenika97 Jakie piękne życzenia :) Piękniejszych nie wymyślę, więc życzę tego samego :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...