Kochana mamo!
Zapewne zastanawiasz się, dlaczego Lorak przekazał Ci ten list ode mnie i o co w tym wszystkim chodzi. Wszystko Ci wytłumaczę, tylko się nie denerwuj. Piszę do Ciebie, ponieważ zdecydowałem się wyruszyć na Lewaw, by pokonać Nienazwanego.
Mówiłaś mi, że ta gwiazdka na moim czole to znak, po którym rozpoznasz swojego syna. To znamię znaczny jednak coś więcej. Ono udowadnia, że ja jestem jedyną osobą, która jest w stanie przeciwstawić się skutecznie Nienazwanego. Sama wiesz, jak trudne jest życie pod jego władzą, jak bardzo się boicie i jak wiele odebrał Wam już ten tyran. To się musi skończyć tu i teraz, a tylko ja potrafię tego dokonać.
Mamo, wiem, że naprawdę jestem Ketrabem, nie Bartkiem, ale wciąż trudno jest mi się do tego przyzwyczaić. Wszystko jest dla mnie takie nowe, ale wiem na pewno, że jesteście dla mnie prawdziwą rodziną, taką, za którą tęskniłem całe swoje życie. Odnalezienie Was to coś, czego nie spodziewałem się nigdy doświadczyć, ale na co zawsze gdzieś po cichu miałem nadzieję. To naprawdę niezwykłe, nie wiem, co powiedzieć, wszystko to mnie przytłacza i cieszy.
Dlatego tak trudno mi jest samotnie wyprawić się na Lewaw, ale wiem, że nie mam innego wyjścia. Allianie nie mogą tak dalej żyć, a nie dacie rady samodzielnie wszcząć buntu. Nienazwany już o to dobrze zadbał. Jest jeszcze jedna kwestia. Pragnę odkryć prawdę o moim pochodzeniu. Wiem, że jesteście moją rodziną. Muszę jednak dowiedzieć się, jak to się stało, że Bartek jest Ketrabem, a Ketrab Bartkiem. Jak do tego doszło? Jestem bardziej Ketrabem, a może Bartkiem, bardziej z Krakowa, czy może z Wokarku? O co w tym wszystkim chodzi?
Jak się domyślasz, odpowiedzi na te pytania zna tylko Nienazwany. To on musi stać za tym wszystkim, zatem muszę do niego pójść, pokonać go i wyciągnąć z niego wszystkie informacje, jakich potrzebuję. Bez tego nie odzyskam spokoju i nie będę wiedział, kim jestem. Sama rozumiesz, że właściwie nie mam innego rozwiązania.
Kochana mamo, nie martw się o mnie. Nie jestem taki jak Allianie, poradzę sobie i pokonam Nienazwanego. Musisz wierzyć w to, że mi się uda, że dowiem się wszystkiego o sobie, a Wy odzyskacie wolność. Proszę, trzymaj za mnie kciuki i czekaj na mój powrót. Twoje wsparcie jest dla mnie najważniejsze na całym świecie i Ty na pewno o tym doskonale wiesz.
Mam nadzieję, że Lorak dostarczył Ci ten list na czas i bez żadnych problemów.
Twój kochający syn
Bartek
Aktualizacja: 2025-10-31 18:13:42.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.