Pieśń III (Ile ra­zem dróg prze­by­tych) interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Pieśń III” („Ile razem dróg przebytych?”) został wydany w 1953 roku jako część zbioru „Pieśni”. Cykl pełni rolę testamentu, w którym poeta podsumował swoje życie i twórczość.

Spis treści

Pieśń III - analiza utworu

Pieśń to utwór liryczny, zazwyczaj poruszający poważną tematykę. Do głównych cech gatunku należą: uproszczona budowa, układ stroficzny oraz silna rytmizacja. Dowodem na rytmiczność utworu Gałczyńskiego jest wykorzystanie go jako tekst piosenki Marka Grechuty. Utwór składa się z pięciu czterowersowych strof. Został napisany ośmiozgłoskowcem. W każdej strofie drugi i czwarty wers rymują się ze sobą. Pieśń należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej („chciał­bym”). Osoba mówiąca to mężczyzna, który wspomina życie u boku swojej ukochanej. Można utożsamiać go z samym Gałczyńskim, zwracającym się do żony Natalii.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Najważniejszą rolę odgrywają pytania retoryczne, z których składa się większość tekstu („Ile ra­zem dróg prze­by­tych? Ile ście­żek przedep­ta­nych?”, „Ile lat nad strof two­rze­niem?”). Pieśń jest rytmiczna, dzięki zastosowaniu powtórzeń („ile li­stów, ile roz­stań”, „i znów upór, żeby po­wstać i znów iść i dojść do celu”) oraz anafor, dziewięć wersów rozpoczyna się słowem „ile”, a dwa - spójnikiem „i”. Podmiot liryczny zwraca się do ukochanej, obecne są apostrofy („chciał­bym two­je ser­ce oca­lić od za­po­mnie­nia”). Pojawiają się wyliczenia („Po­ca­łun­ków? Scho­dów? Ksią­żek?”, „Ile chwil przy Beetho­ve­nie? Przy Co­rel­lim? Przy Scar­lat­tim?”), epitety („cięż­kich go­dzin”, „wspól­nych zmar­twień”, „wspól­nych dą­żeń”, „chle­bów roz­kra­ja­nych”), metafory („śnie­gów wi­szą­cych nad la­tar­nia­mi”, „w ser­cu źró­dło pro­mie­nia”, „chciał­bym two­je ser­ce oca­lić od za­po­mnie­nia”) oraz porównania („Twe oczy jak pięk­ne świe­ce”).

Pieśń III - interpretacja pieśni

Tomik „Pieśni” jest ostatnim zbiorem utworów Gałczyńskiego. Poeta zmarł w roku, w którym go wydano. Przeczuwając, że zbliża się do końca, Gałczyński dokonał podsumowania swojego życia i twórczości. Ważnym jego elementem było małżeństwo z Natalią Gałczyńską, z domu Awałow, autorką książek dla dzieci i młodzieży oraz tłumaczką literatury rosyjskiej. Ich związek był burzliwy, głównie ze względu na problemy psychiczne, alkoholizm i niewierność Gałczyńskiego. „Pieśń III” nie przedstawia wyidealizowanego obrazu wspólnie spędzonych lat. Podmiot liryczny, utożsamiany z autorem, przyznaje, że szczęście przeplatało się z cierpieniem, ale związek zdołał przetrwać wszystkie przeciwności.

Osoba mówiąca jest realistą, zadaje sobie kolejne pytania, które pozwalają jej przypomnieć sobie dobre i złe chwile, spędzone u boku żony. Para żyła ze sobą wiele lat, przetrwała razem niejedną zimę. Małżeństwo nie mogło znaleźć swojego miejsca, podmiot liryczny przypomina sobie liczne przeprowadzki i podróże. Niejednokrotnie rozstawał się z ukochaną, ale zawsze za sobą tęsknili. Osoba mówiąca nie ukrywa, że do stałego związku nieuchronnie wkrada się rutyna, ale nie musi być negatywna. Życie to nie tylko niezwykłe doświadczenia, ale też nużąca codzienność, wypełniona przyziemnymi czynnościami. Ukochana dodawała mężczyźnie siły do walki z problemami, dlatego zawsze przezwyciężali wszystkie trudności.

Podmiot liryczny jest poetą, wiele lat jego życia upłynęło na pisaniu. Miał szczęście, że odnalazł kobietę, która rozumiała jego pracę. Osoba mówiąca wspomina szczęśliwe chwile, gdy razem z ukochaną wypoczywała przy muzyce klasycznej. W ostatniej strofie, podmiot liryczny zwraca się do swojej partnerki. Podziwia jej urodę i osobowość, które wyróżniają ją wśród innych kobiet. Ma nadzieję, że ukochana nigdy nie zapomni o wspólnie spędzonych chwilach, będzie je wspominać tak jak on. Pieśń to hołd, subtelnie złożony wiernej partnerce. Podmiot liryczny wyznaje jej miłość, nie pod wpływem ulotnych emocji, ale z perspektywy spędzonego razem życia.


Czytaj dalej: Niobe interpretacja

Komentarze