Portret kiopa, szpica faworytnego jego królewskiej mości

[W imieniu Józefa Bielawskiego]

Czy dola szczęsna, czy skołatana
Przez dzikie ludów narowy,
Ten, zawsze strzegąc stóp swego pana,
Żywot dać przy nich gotowy.
Z równością myśli wszystko to znosi,
Co zdarza dola niebieska,
Służy najwierniej, o nic nie prosi:
Mój – że to obraz czy pieska?

Czytaj dalej: Powązki - Stanisław Trembecki