Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubiła słuchać światła
jak szeleści między trawami,
lubiła dotykać poranków
obiecujących jak nieotwarte listy.


A potem przyszli obcy -
z chrzęstem żelaza i błotem.
Wdarli się w jej ciszę,
miażdżąc delikatne brzegi snów.

 

Jej dusza odpłynęła w stronę źródła,

gdzie błękit nie rzuca cieni

a ból traci ciężar.

Znalazła schronienie w pęknięciu -

między "byłam" a wieczność.

Opublikowano

@Berenika97

...

wczoraj podeptane 

zdawałoby się 

nie powstanie 

wiara w sens istnienia 

daje ...

 

marzenia 

powoli się prostują 

wyblakłe obrazy 

nabierają kolorów 

 

nie są takie same

 

zaczynają jedak widzieć 

siebie w świetle 

nieśmiały uśmiech 

pamięta

że jest się cudem

a jutro

jutro jest dla każdego 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...