Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 jak zaczęłam czytać wiersz od razu na myśl przyszłt mi " Dziady" Mickiewicza, a potem doczytałam do końca i zobaczyłam przypis dolny. Wiersz ładnie 9ddaje charakter tego święta. Ciekawie podkreślona mroczność i tajemniczość zjawiska jakim jest przeplatanie się świata żywych ze światem zmarłych. Mnie się podoba tak namalowany wierszem obraz. 

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo plastyczny obraz dawnych słowiańskich rytuałów. Świetnie, że wiersz pokazuje, że Dziady to nie tylko modlitwa, ale konkretna „uczta”, która karmi i żywych, i umarłych.

 

Pamięć o przodkach to nie smutny, czy uciążliwy obowiązek, ale „gwiezdny i ziemski splot”, który daje nam poczucie przynależności.

 

Bardzo mi się podoba!!!

 

Pozdrawiam

Opublikowano

To już Twój kolejny, po Welesie i Perunie w temacie śmierci, zaświatów, wieczności w rozumieniu przedchrześcijańskim.  To, co wspólne, to akceptacja przejścia na druga stronę, brak lęku, granicy między światami i poczucie jedności tego co jest i tego, co nastąpi. Przyznaję, że takie rozumienie i podejście jest mi bliskie, może nawet bardzo. Świetny tryptyk:). 
Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Berenika97Podoba mi się myśl, że można przekraczać barierę między doczesnością a zaświatami bez lęku. Duchy przodków nie są utożsamiane ze złą energią, lecz przybywają jako goście, aby zaznaczyć swą obecność wśród najbliższych.

Pamięć konkretyzuje się poprzez rytuał - pięknie opisane.

 

NB. - Spróbuj podnieść sobie odrobinę wyżej poprzeczkę, jeśli chodzi o rymy. ;)

Opublikowano

@Berenika97

...

gdy myśli w dalekie 

wczoraj zaglądają 

emocje pobudzają 

 

spokój harmonia panuje 

już nikt nikogo 

złem nie absorbuje 

 

przeciwnicy 

razem świętują 

jadła sobie nie żałują 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Berenika97

 

Bereniko.

 

czytając Twój wiersz mam poczucie, że dotykam czegos pierwotnego i czystego zarazem.

 

to nie jest tylko poetycki powrót do obrzędu Dziady bo  to jest przywrócenie metafizycznej ciagłości świata .

 

u Ciebie granica nie zostaje przekroczona dramatycznie bo  ona po prostu przestaje istniec , jakby nigdy nie była czymś ostate cznym.


najbardziej porusza mnie ta filozoficzna zgoda na jednosć bytu.

 

smierć nie jest tu   pęknięciem, lecz przejściem w inny wymiar obecności.

 

ziemia "patrzy, bada” ,  to zdanie brzmi jak mysl z dawnej kosmologii, w której człowiek nie jest oddzielony od wszechświata lecz własnie w niego wpisany.

 

czuję w tym wierszu mądrość która nie potrzebuje wielkich słów, bo wyrasta z wewnętrznego ladu.


Twoja poezja ma niezwykłą własciwość :  nie epatuje tajemnicą ale pozwala ją współodczuwać.

 

czytam te wersy jak spokojną medytację nad wspólnotą żywych i umarłych.

 

nad tym, że jesteśmy splotem krwi, pamięci i swiatła.

 

"Świat jest w jedności teraz ułożony ” – to zdanie brzmi jak credo, jak   cicha deklaracja wiary w sens istnienia.


piszę to jako ktoś, kto naprawdę ceni Twoją Nika  twórczość albowiem masz dar nadawania sacrum prostym słowom.

 

a to jest wielka rzadkość.

 

ten wiersz zostaje we mnie jak łagodny płomień - nie oślepia, ale ogrzewa .

 

i mnie z tym płomieniem jest intelektualnie doskonale :)

 

pięknie Nika.

 

 

 

Opublikowano

@Mitylene

 

Bardzo dziękuję! 

Cieszę się, że skojarzenie z Mickiewiczem pojawiło się naturalnie – to chyba najlepszy dowód, że klimat Dziadów udało mi się choć trochę uchwycić. Twoje słowa o mroczności i tajemniczości bardzo mi się podobają, bo właśnie to chciałam wydobyć – tę niesamowitą granicę między dwoma światami. Dziękuję, że poświęciłaś czas i podzieliłaś się swoimi wrażeniami.  Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 Cieszę się, że ten "gwiezdny i ziemski splot" do Ciebie przemówił - zależało mi właśnie na tym, żeby pokazać Dziady nie jako smutny obrzęd (naprawdę nie był smutny) ,  ale jako coś żywego, co łączy i karmi obie strony. Twoje słowa o poczuciu przynależności trafiają w samo sedno tego, co chciałam przekazać. 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

Sam pomysł tryptyku powstał trochę "niechcący".  To, co piszesz o akceptacji przejścia i braku lęku przed granicą światów - to właśnie mnie w słowiańskim myśleniu o śmierci najbardziej pociąga. Że to nie koniec, ale przejście. Pozdrawiam serdecznie!

@vioara stelelor

 

Bardzo dziękuję!  

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa o duchach przodków jako gościach - to dla mnie ważna myśl, którą chciałam oddać.

I dziękuję za szczerość w kwestii rymów  i... przyznam, że masz rację. Rymy to moja pięta Achillesowa. Zdecydowanie lepiej czuję się w wierszach wolnych. Ale te trzy wiersze chciałam aby zabrzmiały inaczej. 

Pozdrawiam serdecznie!

@andrew

 

Bardzo dziękuję!

Dziękuję, że jak zwykle odpowiedziałeś własną poetycką miniaturą. Ta wizja, że przy dziadowym stole przeciwnicy siadają razem i nikt nikim złem nie absorbuje - chyba to jest właśnie ten głębszy sens tego święta. Pamięć i rytuał jako pojednanie. Pozdrawiam serdecznie!

Opublikowano

@viola arvensis

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję z całego serca! Zawsze się trochę denerwuję, czy intencja będzie czytelna, więc Twój komentarz dużo dla mnie znaczy. Ale wyszłam z założenia, że nie wszyscy mogą interesować się słowiańską mitologią - stąd mój dopisek.  :) 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Czarek Płatak

 

Bardzo dziękuję!  

 

 Masz rację - te tematy jakoś same domagają się takiej formy. Rym i rytm tworzą tu pewien rytuał, nadają powagi. W wierszu białym by to chyba zabrzmiało za swobodnie jak na taką treść. 

Serdecznie pozdrawiam. :)))

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

Prawda, ciekawa to była tradycja. Ale z drugiej strony - kiedy o tym piszemy i czytamy, to w pewnym sensie ją podtrzymujemy. Tym bardziej, że Dzień Zaduszny jest w jakimś stopniu kontynuacją. 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Amber

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za tak poetyckie słowa! To wielki komplement.

Pozdrawiam serdecznie!

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

 

Jacku, czytając Twój komentarz, mam poczucie, że to Ty dałeś moim słowom dodatkowe światło. Dziękuję za tak czujne i głębokie wejście w mój świat. Twoja uwaga o braku dramatycznego przekraczania granicy jest dla mnie niezwykle cenna - to właśnie ta zgoda na jedność bytu była sercem tego wiersza. Pięknie dziękuję za to intelektualne i duchowe spotkanie.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@leszek piotr laskowski  Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
    • @KOBIETA Będę płakał całą noc.. że już wolny od Twych żądz. ;)
    • @FaLcorN   bardzo dobrze :) wyryj to sobie w impulsach rdzenia kręgowego, w przestrzeniach międzykomórkowych i i tkankach ….wiesz …nic to nie da, że wykasujesz słowa, które padły …   buziaczki :) śnij słodko ;)   i nie płacz :) proszę…nie trzeba mi Twoich łez:)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...