Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

.... piszemy o tym, co nam mąci myśli i.. dobrze, od czasu do czasu, być tą małą iskierką,

która może coś delikatnie rozjaśni, nawet przez chwilę.

A słowa.... niech gryzą... niektóre powinny. Fajna treść o niedoszłych poetach.

Pozdrawiam.

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Niezdecydowanie w niczym nie pomoże tylko opóźni i zwielokrotni ból ugryzienia przez życie. Lepiej dać się ugryźć od razu i tym sposobem uodpornić (jak po szczepionce :)) a potem dopuścić do siebie tylko całowane życie :)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dokładnie :) Tuptusie ;) 

I Wielki Marsz  ( S.K.) ;) donikąd :) 

 

ale nie chodzi przecież o cel tylko o istotę marszu ! Na przykład ja lubię sobie tuptać bez sensu ;) w międzyczasie maluję sobie usta i zastanawiam się czy iść z marszem, w bok marszu ;))) czy w przeciwnym kierunku ;))) z mokrą gazetą z wczorajszą prognozą pogody :))) która się raczej nigdy nie spełni :)))) 

 

Uśmiecham się :) 

Opublikowano

@Migrena

Napisałeś świetnie o artystach (poetach), którzy utknęli między własną ambicją a paraliżującym brakiem autentyczności. Ich powaga jest pozą, która maskuje brak treści. Dużo tu ironii, która miejscami przechodzi w groteskę. Wyśmiewasz pozy i banały, którymi posługują się ci "twórcy", którzy pragną wielkich tematów, ale boją się ryzyka, prawdy i konfrontacji.

W końcówce, wiersz staje się opowieścią o uniwersalnym ludzkim dążeniu do ekspresji. Pokazuje, że prawdziwa twórczość (to "żywe słowo") nie jest łatwa ani przyjemna. Ona "gryzie" – jest bolesna, wymaga konfrontacji i pozostawia ślad.

Ciekawy tekst, refleksyjny, świetny! 


 

Czytam twój wiersz o poetach-tułaczach

i myślę sobie - znam takich,

co mają w plecaku dziesięć tomików

niedokończonych,

trzy metafory (wszystkie o jesieni)

i jeden rym do słowa "miłość",

który brzmi jak "pilność".


Stoją na przystanku inspiracji

czekając na autobus, co nie przyjedzie,

bo wena ma dziś wolne

i poszła do fryzjera.


A ja? Ja też mam watę w zdaniach

i kotlet robię z każdej myśli,

ale przynajmniej wiem,

że pies ma rację -

i dlatego kończę wiersze,

choćby były jak skarpety -

nierówne, ale w parze.


Bo lepiej skończyć źle

niż pięknie nie zacząć,

a słowo, które w końcu dogonię -

niech gryzie, szczypie, drapie!

Przynajmniej poczuję,

że żyję!

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

zgadzam się Nata z Tobą.

 

masz jak zwykle rację.

 

dziękuję i pozdrawiam :)

 

 

 

@Nata_Kruk

 

zgadzam się Nata z Tobą.

 

masz jak zwykle rację.

 

dziękuję i pozdrawiam :)

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

siebie też trafiłem.

 

i w nerw i w serce.

 

dziękuję Aluś :)

 

 

 

 

@iwonaroma

 

o tak !!!!

 

niezdecydowanie to ciężka choroba którą człowiek wpycha sam w siebie.

 

 

dziękuję bardzo.

 

 

 

 

@KOBIETA

 

Dominiko.

 

odwzajemniam Twój uśmiech :)

 

smutno mi dzisiaj.

 

i ta cholerna mokra gazeta z prognozą pogody na wczoraj !

 

 

pozdrawiam Cię sedecznie :)

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

Ty całe swoje piękno oddajesz w komentarzach !!!

 

"Bo lepiej skończyć źle

niż pięknie nie zacząć".

 

proste wersy a głęboka myśl filozoficzna

 

filozofia utylitaryzmu.

ale bardziej 

prymat Egzystencji nad Esencją.

 

 

 "Egzystencja poprzedza Esencję" - Jean-Paul Sartre.

 

 

Twój najstarszy uczeń odebrał kolejną lekcję.

 

 

dziękuję pięknie.

 

pozdrowienia śle :)

 

 

 

 

@viola arvensis

 

czekałem z nadzieją na Twój komentarz bo każdy z nich jest bliski mojemu sercu.

 

za ciepłe i mądre słowa

pięknie  Wiolu dziękuję :)

 

 

 

@Gosława

 

Reniu.

 

przy Twoim talencie, problemy znikają jak poranne mgły :)

 

i później boją się już pojawić :)

 

dzięki wielkie !!!!

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@KOBIETA

 

Dominiko.

dzięki dziewczyno o walecznym sercu :)

 

gazeta.

 

ktoś kiedyś powiedział :

 

"Jedyne zło, jakie prasa może wyrządzić człowiekowi, to wydrukować wiadomość o jego śmierci."

 

ale nie pamiętam kto !?!?

 

dzięki :)

 

 

 

 

 

@Leszczym

 

Michał !

 

z prawdziwym poetą, takim jak Ty, zawsze jest dobrze !!!!

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo się cieszę, że w tym temacie też myślimy podobnie. Kto kocha ogrody (prace z ziemią) ten kocha życie we wszystkich formach. Obawiam się i akceptuję brak odwagi u kobiet(wobec drugich kobiet) i nie zdziwię się, jak oberwę torebką :-)
    • Melancholia egzystencji   Pootwierane lufty, przedpotopowe ramy. Okna, rynny, szczypiorek i rosnący prawie w drzwiach  Liście wiśni tu szemrzą.   Ciemny granat na niebie  rurki z bitą śmietaną  Moskitiery biel gazy  powietrza jak przed burzą  kompotu porzeczkowego    Tu słonia i Tahiti, tam może Tuwim z płyty. Duszno i orientalnie:  szałasu dym z ogniska, pieczone bulwy z kija.    Dlaczego wróć dopiero? Bzu ażurowy fiolet...  Granat, wata cukrowa;  na pochodzie daj mi noc.  Tamten wiolonczelista  poświatą miesiąca drży.    Wiatr w kolejnym eonie,  a ja zostanę sama.  Kochana i kochany... W bojaźni, drżeniu męża,  księżyca...babciu, ciociu  kocie, psie i chomiku.   Aleksander Gierymski, W altanie (1882), ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie / Wikimedia Commons, Domena publiczna.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Kobiety sobie ustaliły że z takim to wypada. Więc wypadało zatem wpadały historie układy i sytuacje się układały piękne i cudne rewelacje... cenne wariacje jeszcze cenniejsze kombinacje. I malusie, tyci tyci manipulacje...   I w tym „wszystkim” tkwił jeszcze on ów nieszczęśnik ów co nieco ladaco z którym ustalono że wypada i w dobrym tonie, ba, naj i że tak i że w ogóle i w szczególe że z nim jest najbardziej i że z nim no no to jak najbardziej.   W sumie jego sytuacja mnie śmieszyła podczas tkwienia w niewiele robieniu nad roztęsknionym browarem zresztą już którymś z kolei zresztą już którymś pod rząd. Takie jakieś pocieszne to było :))     Warszawa – Stegny, 24.03.2026r.   Inspiracja - Poeta Egon Hinc (poezja.org).   
    • Robimy wiele strasznych rzeczy, ale zabijanie dzieci to jedna z najgorszych. Przypomniałaś mi słowa Stachury: "Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej". Reguły ciążenia, będą miały dla mnie nowe, drugie znaczenie. Pozdrawiam :(    
    • @Omagamoga   Poza tym to są czytelnicy Są czytane Są nie przeczytane Są dobrze wyobserwowane Panie na wiosnę Znośne dla siebie  Coraz mniej znośne
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...