Toyer
Użytkownicy-
Postów
301 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Toyer
-
Między przeprosinami a wybaczeniem
Toyer opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czy wybaczysz ustom które nieme milknące od twojego imienia nucą pieśń o wybaczeniu do melodii „przepraszam”? Czy wybaczysz oczom które nie widzą a wciąż szukają twojego spojrzenia które przeprosiny ofiarowują i uczą się uśmiechu od wybaczenia? Czy wybaczysz dłoniom które nie dotykają drżącym w pustce bez twojej obecności nawet one pokornie przepraszają i tylko włos nadziei między palcami zostaje Proszę o wybaczenie ustami przepraszam oczami a w dłoniach już tylko przeprosiny niosę jak duszy zbawienie -
@Berenika97Jest mi bardzo miło :)
-
Nie gniewaj się że nie złapałem wiatru w dłonie wypełnione prośbą że wybaczysz niecierpliwość oddechu huraganem uczuć wiejącą Nie gniewaj się że nie złapałem ognia poparzyła mnie niepewność dłonie pragnące ciepła wybaczenia proszą o płonącą litość Nie gniewaj się że nie złapałem wody przemoczony w serca gniewie jak rwąca rzeka płynące powody lane przez dziurawe dłonie Nie gniewaj się że nie złapałem ziemi chociaż jest to wykonalne dłońmi pełnymi ziemskiej nadziei żywiołowo cię przeproszę
-
A tutaj wersja muzyczna :)
-
@Poet KaDziękuję pięknie :)
-
Deszcz gra na parapecie w okna bębni na dachach dzwoni czasem jak grajek uliczny gitarowo plumka na strunach z wiatru niesiony innym razem na harfie delikatnie kapie poruszając serca niesie melodię na pianinie wciskając kropel klawisze kapie też jak na bębnie smyczkiem czaruje magią mokrych skrzypiec oczarowuje instrument ma zawsze nastrojony do gry zawsze gotowy artysta cudowny solista wyjątkowy z chmur symfonicznych wirtuoz padający po koncertach biją brawo zasłuchani ludzie
-
https://www.youtube.com/shorts/-nW1zXeWGCs
-
Przekroczyłem prędkość życzeń niebiańska policja zabrała używane prawo do marzeń chciałem ubłagać anioła błagam panie oficerze wiem w Niebie nie trzeba marzyć ale my zwyczajni ludzie lubimy szczęście przyspieszyć zagapiłem się na życie które zbyt szybko pędziło wy pewnie nie rozumiecie jak to jest żyć chwilą anioł ciepło spojrzał życząc owocnej podróży dokument spokojnie oddał a ja otworzyłem oczy taki to był sen już nie spieszę się
-
Wybacz że o tobie myślę gdy w marzeniach śpisz nadziei zbudzić nie chcę że też o mnie myślisz wybacz że jestem daleko czując dotyk nieustannie jakbyś była tak blisko lecz to tylko wrażenie wybaczam że się nie słyszymy dłoń dłoni nie dotyka jednak nie widząc widzimy jak dusza z duszą się spotyka wybaczam że jesteśmy na wyciągnięcie serc tak bliscy tak odlegli jak powracający sen
-
@Poet KaDziękuję
-
Spoglądam na siebie jak ludzie na gwiazdy z tęsknym marzeniem że światła nie stracimy tak blisko a tak daleko pyłem uczuć blaskiem świecimy szukając bliskości w różnych galaktykach wszechświat żyjący bez duszy rozszerza się między nami gdzie jesteś? wołam w przestrzeń z krańca kosmosu przyleć uczucia jak kosmonauci bez tlenu bez ciebie nie ma życia na mojej planecie woda dawno wyschła pada tylko smutek z samotności atmosfery czasem nie wierzę że istniejesz chociaż orbitujesz wokół mojej planety
-
@Jacek_SuchowiczPić alkoholu nie mogę ale palę - dzięki za rymowankę
-
Jak być nadziei oddechem między wiatrem tęsknoty oddycham w twoją stronę licząc że połączą się oddechy łączy nas to samo powietrze może już oddychaliśmy sobą żyjąc w słodkiej niewierze całowani wietrzną myślą a może już byliśmy razem w tlen uczuć zapatrzeni a może to tylko sen który nasz oddech dzieli oddychamy w tej samej chwili licząc wdechy tęsknoty każdym oddechem połączeni dlaczego świat ma cztery strony
-
Dziecko nie zna wielu słów a najpiękniej wyraża szczęście czystość ukrywa w śmiechu żadnych uczuć nie udaje nie tylko ze smutku płacze łzy z małych powodów zostają szybko wyśmiane z nieistniejących problemów czasem zazdrość dorosłego bierze że już nim nie jest chociaż bywa niełatwo być dzieckiem całe życie okazywać radość a smutek ukrywać
-
Z chmur uczuć dłoń kierujesz zbliżam się do pragnień lądowiska na lśniących włosach wyląduję głaszcząc pas startowy lotniska pod kołami namiętność czuję wysuwam z nadzieją podwozie że każdy kosmyk pocałuję będziemy na miłości lądzie nie rozbiłem się dzięki Tobie bądź moją kontrolerką lotu kieruj mnie z nieba częściej chcę lądować w kosmykach włosów
-
Przepołowione milczenie
Toyer odpowiedział(a) na Toyer utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_SuchowiczŻeby kochać - przeszłość trzeba zamykać -
Przepołowione milczenie
Toyer odpowiedział(a) na Toyer utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Przez przypadek link do piosenki dodałem - a potem cofnąć tego nie umiałem - na kanale mam wiele poezji śpiewanej -
Zabierz mnie tam gdzie pachną słowa lśni błękitem świat dotykiem ktoś kocha odnajdź mnie proszę tam gdzie chowają się cienie gdy wciąż mi siebie brak ubierz w suknię nadzieję nie zostawiaj mnie tam gdzie schowało się imię nie wypowiem go sam przełam na pół milczenie
-
Idzie do nas zmysłów burza już słychać tańczące gromy drżącym dotykiem się zbliża jeszcze niewidzianym ciałem rozbiera powoli chmury zapięte na nieba guziki spragnieni zmysłów ulewy rozpalamy siebie kroplami teraz już jesteśmy nadzy grzmią oddechy między nami ekstazą w środku burzy dwa obłoki się połączyły zbliża się ozonowa cisza przestają iskrzyć chmury z nieba do Nieba doszły ciała spełnieniem błękitnym
-
Język niewypowiedziany
Toyer odpowiedział(a) na Toyer utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Dziękuję -
Pozwól się usłyszeć między pauzami kiedy dusza bierze wdech na strunach serca cicho zapisany pozwól poczuć język niewypowiedziany kiedy dusza oblizuje wargi pragnę być pocałowanym pozwól się zobaczyć bez żadnego cienia kiedy dusza nie ma wątpliwości że bezsprzecznie mieszka w oczach pozwól się dotknąć choćby włosem kiedy dusza drży pod skórą tęskni za eterycznym dotykiem pozwól by nasze dusze poza zmysłami przeżywały razem uczucia świata nieopisanego słowami
-
Zgubiłem się jak skarpetka w pralce szukam innej pasującej pary wyprany przez uczucia wczorajsze nieustannie odwirowywany zgubiłem jak klucze od mieszkania za drzwiami ktoś zaczyna mieszkać ciszą zostawia ślad na tęskniących ścianach nie przejmując się przypadkową zgubą zgubiłem się jak portfel pełen uczuć oddaj mi mnie zapłacę znaleźne razem ze mną do domu bez klucza wróć bądźmy parą nierozłącznych skarpetek
-
@obywatelAutor nie ma nic do powodzenia - od czytelnika zależy interpretacja - dziękuję za komentarz
-
W ubraniu przeznaczenia Bóg nieprzypadkowo nosi tragedie w kieszeniach gdy o szczęście chcę prosić z nadziei umarłem przez przypadek wiara przeklina modlitwę z bezsilności przypadkowo zmartwychwstanę nie zostawiaj mnie — bądź miłościw czy to wszystko jest zaplanowane przepołowiona ćwierć życia pyta czy mogło być inaczej milczy niewzruszona dusza istnienie to tylko doświadczenie krótkoterminowo ważne tak chciał Bóg tak niech będzie dusza kiedyś wstanie ja poleżę
-
W środku nocy ciemnej duszy lunatykują własne cienie próbują jasność poruszyć bezsensownym spełnieniem cel się załamuje jak światło w czyśćcu za życia tylko śmieje się piekło że nie widać wyjścia nie karmione pytania umierają z głodu bez odpowiedzi czeka spragniona przemiana by napić się odrodzenia duch umiera w bezpłodnej nocy cud wstaje nad ranem sam z siebie się narodził koniec staje się początkiem