Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rusza konkurs w którym nagrodą jest tomik poetycki "Śpiewam i milczę" Jolanty Zarębskiej
Zasady są bardzo proste i przejrzyste - do końca miesiąca (do 30 września) każdy użytkownik może wkleić jeden wiersz w tym wątku. Utwór ma dotyczyć naszego skromnego portalu i ma być, uwaga uwaga, rymowany. Oczywiście ma być własnego autorstwa! Na pewno pod uwagę będzie brany kunszt rymowania, bo, jak wszem i wobec wiadomo, nie jest zbyt łatwo taki wiersz napisać (chociaż wielu się stara ;)

Jury w składzie:
Oxywia J.
Kaliope x

oceni wklejone utwory, z moją delikatną pomocą.

Zatem - do dzieła!

Wklejamy do 30 września, do godz. 00:00

Opublikowano

To ja tak poza konkursem, tylko dla zachęty i reklamy... Mogę, Michale? Jeśli nie, to wykasuję wierszyk.
A napisałam go na powitanie niejakiej ewy* na Zieleniaku. :-)

U nas się mówi wierszem, Ewo,
często poezją jest rozmowa,
wiersz się rozrasta jako drzewo,
można "inwersić" i rymować. ;-)

Dobrze, że jesteś w naszych progach,
witamy Cię w tutejszą zieleń,
wejdź w skryte myśli, wejdź nam w słowa,
w nasze liryczne, małe cele.

Mamy tu kłótnie, swary, mecze,
kibicujemy wtedy cicho,
a czasem śmiechy, chechy, skecze,
czasem to z nas się śmieje licho.

Tu można znaleźć świetnych Ludzi,
grono Przyjaciół i Znajomych...
Może też miłość się obudzić
i zejść stąd w progi Twego domu.

Opublikowano

Oxyvio, Panie Michale... pozwolicie, że dopowiem kawałek? ;)

a nade wszystko jest pragnienie
pisać i chłonąć małe dzieła
aby się czas zapełnił chceniem
by się ze słowem myśl zaczęła

rodzić i jaśnieć, i wciąż dalej
odkrywać zwoje wyobrażeń
tak więc poeto wejdź na stałe
w szeregi twórców, niech się zdarzy

przyjaźń z literą w prozie życia
a zawsze miej na myśli złotej
za cel pisania nie-odkrycie
żeby spełnienie było wotum!


również zachęcam wszystkich!


Opublikowano

Rym, cym, cym

Rym za rymem, jak z rękawa,
myśli me zamienia w wiersze.
Żal, bo każdy brzmi jak banał.
Weno nieciekawie szepcesz!

Mam być błaznem w twoich rękach?
Pod publikę cienko stękać?

Już krytycy z org. Poezji
mój wysiłek mają za nic.
Maria bard igieł nie szczędzi,
nie pochwalił Andrzej Barycz.

A okrutny mistrz Mithotyn
kpi, że produkuję gnioty.

Słowem wszyscy w roli kata,
a ja beczę jak baranek.
I zapewnie tylko szatan
będzie plastrem na mą ranę.

Może za mój krwawy podpis
sprawi abym się nie pokpił.

Przestań pieprzyć stary grzybie!
Znowu wiersz zamieniasz w dętkę.
Nadmuchałeś go na siłę,
aż za chwile głośno pęknie.

Lepiej już wymyślaj rymy,
przecież tak ci dobrze z nimi.


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



[center]liryczny serwis poetyczny

ościenie wersów rymem zdobione
wzruszą poruszą niekiedy zranią
zdają się wielu takie znajome
słowem zalotnie ku sobie wabią

sumienie głaszczą lub korygują
czule poruszą tkliwe uczucia
balsamem Słowa rany wygoją
wesoła od nich robi się dusza

jedwabny wątek zdobią zestroju
ciepłe kwieciste uczuć wyrazy
bywają kopią niewierną znoju
dosłownie słowne życia obrazy

dylemat ujmą dadzą zagadkę
o sens żywota pytanie zgrabne
w stos ułożone tworzą makatkę
albo fatyczne marzenie ładne

w takt serca rytmem serdecznym biją
stylem właściwym dla ducha twórcy
ziarno wyborne prawd Bożych sieją
szlachetną miłość krzewią do Stwórcy

lirycznych tonów posłuchać miło
gdyż uskrzydlają (spójrz na Pegaza)
nawet gdy strofa zabrzmi zawile
wszak sprawę uczuć ludzkich wyraża

malować słowem obrazy barwnie
pragnie niejeden pośród zieleni
stąd do serwisu tylu się garnie
wśród wierszy łażą jak wśród dereni
Opublikowano

Ballada
o www.poezji.org

Motto: " O biedny Robinsonie
jak mi cię żal po zgonie... "

Wszystkie w kraju szumowiny
znają stronę w internecie,
gdzie się zbiera pół-rodziny,
by współczesne pisać wiersze...

Nawet wujek z Krotoszyna
( co to wygrał kiedyś w totka )
bez poezji nie wytrzymał...
tak się kończy druga zwrotka.

Ciotka zaś jest wniebowzięta
( bo na rymach rzadkich zna się )
i dlatego, tuż po świętach
chce zamieszkać na Parnasie.

No a kuzyn, co w żałobie
czytał ciągle Lenehana,
dzisiaj także coś naskrobie:
( więc przytoczę Tego pana )

Limeryk z Lenehana

MacHugh, sławny mąż z Hindustanu
nosi szkła o odcieniu hebanu.
Lecz cóż z nich, mili moi,
gdy mu w oczach się dwoi
Z pewnych przyczyn, nieznanych i panu...


a teraz nawiązanie do Motta
z puentą w tle:

lecz Robinson nic nie wyrażał
i ponoć miał wielkie oczyska,
ale czasem wiersz mu się zdarzał,
bardzo ładny: mówili ludziska...

na www.poezja.org



Opublikowano

nowy (roczek) na zielonej trawce




trzmiel mi doniósł łkała łąka
ktoś tu lubi puszczać bąka
nawet łopian o tym trąbi
że się czepia rzepa zombi

wnet się łączy łączka kłączem
zabrzęczało całe pnącze
mały bączek to niezdara
bruździ wszystkim zieleń kala

uradziły łącznie muszki
nie pstrzyć trawie na kwiatuszki
sprawdzian trzmiele ogłosiły
lecz się nadto napuszyły

wyjąkała złota łątka
pewnie błądzi w mule mątwa
smętnie w szlamie mąci ona
i wypuszcza brudy ponad

wtedy jeden uschły rzep
szeptem takie słowa rzekł

ja nie bronię wcale bączka
lecz dla bączka też ta łączka
niejeden już czaplą słynie
co się wzbił na seledynie


(wierszyk napisany dawno, dawno; może być poza konkursem.
Sądzę, że nie trąci myszką? Jestem i w najbliższym czasie będę
nieuchwytna. Pozdrawiam serdecznie, jak warunki pozwolą, powrócę do aktywności.)

Opublikowano

To i ja w swoim nawracającym rymowaniu coś upichciłam:


Instrukcja obsługi

Tu się grywa w duecie
- peel w bazgraniu poety
lubi siebie, więc plecie
z rozwartych kątów podszepty.

Czasem bywa inaczej
- piszący w nim się przegląda.
Zobrzydzony kontrastem
kreuje siebie od podstaw.

Dualizm też wyłazi,
gdy się przyjrzymy budowie.
Wierszy, bo o nich mowa,
zatem bez obaw, autorze.

Jeden w stronę deseru
bierze słodkimi rymami,
inny świeżutkim mięsem
w przydrożnym barze nakarmi.

Na zielonych serwetkach
zostają ślady po daniach.
Z nich obraz konsumeta,
nie tylko gust, się wyłania.

Skoro już wszystko jasne,
dorzucę jeden drobiażdżek:
niezwykle pożądana
jest komitywa z dystansem.


Opublikowano

Intruz


Przyczepił się jakoś od rana
i czule zagląda mi w oczy,
ja idę do pracy on za mną,
tuż obok natrętnie chce kroczyć.

Odpędzam, tłumaczę jak mogę,
co tydzień to już nie wypada
on znowu na ucho mi szepcze,
że musi koniecznie pogadać.

Więc proszę, by wreszcie dał spokój,
lecz tylko szelmowsko się śmieje
i mówi, że owszem, odejdzie,
gdy wcześniej, na serwis go wkleje.

Opublikowano
Do poetów

Grają sylaby rytmem gładkim,
w strofach złożonych od niechcenia,
bo wiersz powstaje tak przypadkiem
i tylko czasem sensu nie ma.

Dziś wszelkie słowa zwą się wierszem,
pisane z rymem lub na biało.
Jedne smakują jak chleb czerstwy,
inne jak ciastko lub kakao.

Zazwyczaj mają swe przesłanie,
albo oddają jakiś nastrój,
lub język polski mając za nic
tylko zabiorą cenny czas twój.

Bywa, że sensów wiersz ma kilka,
każdy rozumie na swój sposób,
gdyż dla poety to jest chwilka,
a komentuje parę osób.

Jedni wiersz ganią, inni chwalą,
teorią komuś gdzieś powieje,
a poecina puentę walnął
przy kompie siedzi i się śmieje.

Zwłaszcza, gdy grono znawców samych
kadzi; No, masz swój twórczy atut.
Albo potępia niesłychanie:
Z tym wierszem tylko do warsztatu.

Na zakończenie myśl wymiotę
gdzieś spod dywanu albo szafy.
Tekst musi płynąć tak jak okręt
i w metafory być bogatym.

Kreować myśli co wciągają,
razem z nastrojem tworzą jedność,
oplotą wątkiem niczym pająk
by sam czytelnik znalazł sedno.
Opublikowano

Ucieka istota człowiecza z Utopii
po kablach złotych, linach
przez świat, co nie istnieje
ukryty, w rymach, nie minach
nie w rąk, a w mowy knieje.
Jak wiosłować tym wiosłem,
by się nie utopić?
Czy wejść i odfrunąć?
Noc za oknem nie licha.
Czy światłem ekranów rażony
runąć,
czar goryczy przelać
z tuszem do kielicha?

Opublikowano

Ach, jakże chciałbym wśród tej zieleni
tak dajmy na to się rozprzestrzenić-
rzekł konik polny razu pewnego
też do konika - lecz mądrzejszego.

Tamten pomilczał,
pomyślał chwilę,
na końskiej główce przekrzywił biret,
znowu pomilczał (choć czas go gonił),
w końcu powiedział - Nie można bronić,

aby kto pragnie i kto ma talent
to co potrafi rozsiewał dalej.
Szkopół polega dość często na tym,
że każdy wierzy, że coś potrafi.

A kiedy wierzy to i rozsiewa.
Tu - dla przykładu chwaścik wygrzebał.
I tutaj zamilkł. Z wrażenia gwizdnął.
Zgniótł koniczynę -
lecz czterolistną.

Tutaj morału, zwyczajnie nie ma.
Tam się zieleni - gdzie żyzna ziemia.

:))

Taki żarcik.

Opublikowano

Twój Portal

Piszę póki mi nie zbrzydło
także goszczę na tym wątku,
czasem wkleję też wierszydło
i na razie jest w porządku.

Bo zabawa tu jest miła
taka swojska atmosfera,
przyjaźń także zagościła,
swoją radą każdy wspiera.

Daje mi to satysfakcję
kiedy wierszyk sklecę sobie,
ktoś coś wytknie, przyznam rację
i poprawkę małą zrobię.

Na tym naszym zieleniaku
pośród wierszy tych wędruję,
coś dla gustu i dla smaku
na portalu wynajduję.

Przesycony jestem czasem
i gdy mętlik w głowie mam
spaceruję sobie lasem
lub z wędką na rybki gnam.

A tam także coś się skleci
kiedy myśli się skłębiają,
marzyciele, czy poeci
na papier je przelewają.

Codziennością zaganiani,
zasiadamy rozmarzeni
my zwyczajni grafomani,
lewitując wśród zieleni.

Opublikowano

orgowe jaja

proszę pani proszę pana
bezrobocie beztalencie
rozgościło się w poezji
a mówiono że w łazience

portal org jest załamany
grafomani łamią pióra
pisząc listy do admina
- niech nam zrobią tu szkolenie

bo krytyków jest zbyt wielu
do komentów naszych tworów
a wieczorem w internecie
brak poezji na onecie

rosną tyłki w tłuszcz niezdrowy
gdy szperamy na orgowym
do północy albo trzeciej
rano wstawać nam się nie chce

a na orgu jest robota
trzeba wkleić co dzień tworka
admin milczy nie chce pisać
a poeci biedaczyska

bezrobotni i bez kasy
do urzędu pracy poszli
ustawili się w kolejkę
niech nam płacą kuroniówkę

Opublikowano

Krytycy

Kto będzie szukał klamer, gdy znikną krytycy?
Kogo dotknie aluzja i zaboli puenta?
Kto pochwali ulotność, metafory zliczy,
osiągnięcia niszowej sztuki zapamięta?

Poeci? Jeden z drugim pręży się i puszy,
coś bełkoce, i zdaje mu się, że jest wieszczem.
Krytyk takiego krótko, szybko, między uszy;
jak królika przemiele na pasztet wraz z wierszem.

A my? Czy tak naprawdę wiemy o co biega?
Czy damy radę sprostać wszystkim wyjaśnieniom?
Czy jeden z drugim krytyk, siermiężny lebiega,
zdoła nadać sens życiu i naszym natchnieniom?

Nota bene:
Jeśli Oxywia i Kaliope
są jurorami w tej zabawie,
to nie powinny, myślę sobie,
wklejać swych wierszy.
I po sprawie.

Opublikowano

Jaki kontekst taki portal

Cały opis przedstawić Ci tu mam
W rymie być powinno to tak, sam
zakładam w śród rymarzy uprząż,
do perfekcji nocą dniem dążąc,
Na Was owieczki, co myślą, że są
poematem, prozą, wzorem, poetką
ja jestem czystym poetom,
kłaniam się swoim wierszom,
wiedzą,
czytam się, uczę i pracuję,
nie rozumie, nie pojmuję,
czemu tutaj nikt nie rozumie,
że jak napisać coś chce, zwierz,
to na mieć korzenie historii,
zna pojęcie filozofii,
pojęcie szarej atrofii,
zaniku komórek,
Burek zwykły mówi
uprawiasz sport
czujesz pasji swąd
śpiewasz, latasz
interesuje Cię msza,
nie ważne, zanim poplikasz
sprawdź to i tamto, bo niczym
Niccolo w lwa z lisa się zamienię,
odgryzę niepotrzebną głowę.

Ramy Zielone,
Brak tu kartek,
Słowo i tak uwiecznione,
Myśli i przemyśleń zatem warte.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • KANAŁ


      DREYFUSS 2.0

      Musi być olej by wzrost napędzać
      Karta bez PINu w twojej szparze 
      Musi być zawsze barszcz na święta
      Musisz zawsze się spiec w wakacje 

      Musi być zawsze pełen wypas 
      Byś mogł coś w ogóle ogarnąć
      Laski w TV niech robią przypał 
      Musisz  tabletkę wziąć, by ci stanął

      Musimy dać trawy do fajek
      Musimy wogle przestać palić
      Wszyscy do siłki na maszyny
      Do utraty tchu, ćwiczymy!

      [Powstrzymaj się]
      Masz chodzić wciąż po brzytwie
      I nie pij podczas jazdy
      Naucz się wydawać sprytnie
      Musi świat być dzieciom przyjazny 

      Masz być posłusznym żołnierzykiem
      Z ekranu przemów do narodu 
      Tylko po to, by wstąpić w szyki
      Tych którzy mają  forsy jak lodu

      [Couplet 2]
      Chodzę jak wszyscy do dyskontu
      Wciąż mi nie dość, aż mam płacić
      Muszę przecież jakoś wyglądać
      A tu jest wybór tanich gaci

      Język kaleczą, głupi jak buty
      Przynajmniej tak jak ja głupi
      By tak się dać w bambuko walić
      Na pewno tata ich pochwali
      I robić dzieci z hologramu
      Za czułe słówka z satelity
      Bo ci durnie nie umią czytać
      I żywią się dietą z Instagramu

      W smoczkach na szczury  trutka
      Tym lepiej, ich podróż będzie krótka
      Pisana im świńska trumna
       Grypy świń mutacja rozumna 

      O nie, człowiek nie jest z małp
      Bynajmniej: ma barana znak
      O nie, twój kształt to nie małpy kształt :
      Mu naczelnych zmysłu brak, 

      [Powstrzymaj się]
      Po gwoździach chodź jak fakir 
      Alkohol stop za kółkiem
      Ziemniaki masz, rzuć bataty 
      Bezpieczne każde podwórko 

      Chcą, żebyś był zerem?
      W TV wejdź, niech drżą narody!
       Wystąp, i wstąp w szereg
      Tych co kręcą słodkie lody
       


      [Couplet 3]
      Czytam, że trzeba zwolnić belfrów
      I budżetówkę, co o pomstę woła 
      Urzędników, co błądzą bez celu 
      I pielęgniarki za trzy koła

      Kapitał, co gdzie chce płynie
      Ma mieć zysk ze służb zdrowia 
      Idź się leczyć w Londynie
      Zobacz ich wzór zachowań 

      Musimy  dupę wziąć w troki 
      Uciekł nam przekręt epoki
      W niezły wpuściły nas kanał
      Pieniądz i Bóg na ekranach

      Wyrzuć komórę do kibla 
      Niech zamilknie telewizja 
      Trzeba założyć obrączki
      Prezenterom bieżączki!

      Oskarżam!
      Przez tubę zgromadzenia 
      Przedstawiam akt oskarżenia!
      Sprzeciw wyrażam

      Zamknij kran, co świat napędza:
      Twą bramę raju otwieraj manualnie
       W święta nie przyjmij księdza
       Weekend spędż u mamy, normalnie

      Twe zachcianki na pół podziel
       TV zamknij: to sensu złodziej 
      W łóżku możesz inaczej 
      Zresztą po co tłumaczę?

      "Palenie rzuć, pływanie rzuć
      I zacznij dbać o siebie"
      Nie musisz być jak Schwarzenegger
      Po prostu idź na spacer...
      Dobra, przestaję truć...

      Nie słuchasz mnie? 
      Chcesz gonić świata pęd?
      Dajesz się za setki dwie?
      I jak nic kolędę w drzwi?

      Wakacje w Sharm El Sheikh?
      Perfumy z duty free?
      Telewizor ci zasłonił świat? 
      I co dzień bez niuansów seks?
      Papieros ustach cały czas?

      Zapuściłaś ogród swój
      Co tajemny kiedyś był
      Zasady poszły w las
      Chcesz się truć,  truj się, lecz:

      A kysz:
      8Meg IPhone, dane w bomb mgle 
      Że trze krzyż na krzyż, a kysz
       J't'accuse!


      O07 ZASŁOŃ

      Czy w klasztoru cień, czy w meczetów wież
      W emerytowany squat
      I dom jesieni też
      Czy na piasku plaż czy głęboko w las

      Czy ktoś pałac ma, czy w chłodny grób 
      Tam gdzie leży mnich

      Jak krzyż wśród krucht
      W domach z kruchych płyt  (kto wiedzie prym?) 
      Wszędzie ci, którym bogiem jest Bóg 

      Mówię, że wstrętne te w burce są, a śliczne te w bikini pół
      To religia ma, jeśliś mi brat, rękę daj 
      Wstrętne te w burce są, a śliczne w bikini pół
      To religia ma, tak, na cały kraj

      Czyś na kasie stacz, czy w korpo rżniesz cash 
      Czyś w bez domu gość, czy jak mój masz dom
      Czy w samych gumofilcach w tundry mróz


      Czy barber, co goli w bród
      Żółtek, co pichci los, czy niewolnik z KRLD
      Czy tkwisz w Pradze z nie tego snu, czy jedziesz do mamy do Włoch
      Czy zjadłeś rozumu pół , czy masz 200 IQ
      Choćbyś mnie sklął, prawdę ci mówię tu;

      Wstrętne te w szalu są, a śliczne te, co sutki sterczą im 
      To religia ma, krzycz na cały kraj:
       Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy niosą krzyż.
      To religia ma, tak Bóg daj 

      Czy asfalt cały w czerń, czy ciapaty gość
      "Byle do pierw..",  czy "Te Bugatti coś.."
      Inshallah czy Hare.... Om
      Czy Światło ruch, czy Dnia Siódmego duch


      Trzeci dom, ostatni grosz 
      Czyś z fali trep, czy na gali cep
      Wezmę skalp, czy blada twarz
      I wśród tych, co mówisz i masz


      W barze o piątej pięć, na koktajlu ą i ę
      By syn Boży rozluźnił się
      Na kempingu w  gwiezdny czas
      W lokalach  2.5 *


      U Bruce'a Lee i u curry  fish
      Tego, co ma Sparty hart, u Golluma Pół
      Tych co Thor, co Hutich mord, i tych chez Dior

      Tak religia każe mi, jeśli ci po drodze, śpiewaj im 
      Źli są ci, co noszą pejs, a dobrzy krzyż.
      To religia, Bóg dał ten hymn:
      Źli idą w ostatni rejs, dobźi, idą w niż..


      To religia ma, tak, na cały kraj mówię, ci:
      Dobrzy grają w biel, a czarnych w Bikini cel
      Moja religia ma mnie, gdzie moja whisky?


      Przecie mówię przeczyście:
      Zara: śliczne w bibułce, o, wredne  te w mankini są



      NIKNIE R

      Przegranego pokolenia syn
      Co tylko umiało śnić
      Sen białych flag
      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć ledwo wchodzę w świat

      Przegranego pokolenia syn:
      TV świat mebluje im
      Lubią seks w rytm spadających bomb 
      Takie seksowne są


      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć ledwo wchodzę w świat

      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć mam 20 lat

      Gdzie leży świata gruz
      Pamiętasz, że Massoud
      Pamiętasz nasz sen, że 
      Miłość i pokój jest
      God bless America
      God bless the USA 

      W ruinach leży Bóg
      Pamiętasz, że Massoud
      Pamiętasz nasz sen, że 
      Miłość i pokój jest
      God bless America
      God bless the USA 

      Pokazać kapitału brudną grę 
      Jak ze snów los i ta przelana krew 
      Miliardy w biedzie tkwią
      Miliony mrą
      Tysięcy chcą
      Nie są warci nawet grosz

      Obalić mit
      Że biedny, dobry Bog
      Dla siebie nie chce nic
      I postradał żywot swój
      I imię swe wraz z nim 
      Bo zbrodni w bród
      Dokonał jego lud 
      W imię ignorancji

      Otworzyć wam oczy na ten cały świat
      Otwórz oczy, byś mógł w końcu zamknąć je
      Otworzę oczy, pójdę na tamten świat
      Na lepszy dzień

      Dajcie jądrowy świt
      Dajcie mi seks i krew
      I bomby w RER
      Choć mam 20 lat






       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Zastanowił. Lubię Twoją poezję. "Świat zsiniał cały", w tym może być coś z prawdy. 
    • „Reklamowe uprzejmości”   Najlepsze kosiarki, tu kupisz dla siebie, Magnum D3 Forte doda ci młodości. Dacia – samochód w każdej potrzebie, Zdrowit pij, a będziesz żył w zdrowiu i radości.   Chłopaki nie płaczą, więc w zamian płacą mniej, super nasza pasta – nią zęby wyleczysz. Perfetto Ziarenko, nasze pij i się śmiej, Magnat – dobra farba, temu nie zaprzeczysz.   Bez kłucia palców cukrzycę poznajemy, PZU najlepiej ubezpiecza na świecie. Na konstypację lekarstwo ci dajemy. Tylko w Ikei prezenty dostajecie.   Odkurzacz bezprzewodowy, pizza gratis, Góralki – pyszna radość, słodkie początki. Hyundai Tucson lepszy niż Toyota Matiz, Ibuprom bierz, potencji tracąc wątki.   Reklama dźwignią handlu – przyjmijmy to ogólnie, By pomóc ci w zdrowiu i wiecznej młodości. Sprzeczne to z prawdą, przyznajmy to wspólnie: – Biznes to i zysk, a nie o nas dbałość.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Mel666 Siostro:))) to jest okrutnie dobry wiersz, który też odczytuję w kilku wymiarach. " . Wersy o "różowych okularach "- są nie tylko świetne, ale oddają mój stan umysłu na dziś. Pokuszę się jedynie o odczytanie tytułu.  Dla mnie " Pacjent zero" to ktoś, kto nie prosił o to, żeby nim zostać jednak jest przypadkiem, który będzie " zdiagnozowany".    Buziole

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • Kocia gramatyka   Ostatnio zająłem kota rozmową. „Miau, miał” mówiłem, on kiwał głową. Naśladowałem kocie odgłosy, w rytm miauknięć ruszały się moje włosy.   Głaskałem kota, a on mnie słuchał. Czasami mruczał do mego ucha. Na koniec miauknąłem, zadając pytanie: „Czy zrozumiałeś me każde zdanie?”   Kotek mój spojrzał z politowaniem i szczerze odrzekł na pożegnanie: „Czyś Ty normalny? Gdzież tu przyczyna? Że zdań swych większość od „że” zaczynasz?”  
    • @wiedźma i o to chodzi i o to chodzi... każdy wie, co mu w duszy gra, co widzą jego oczy i gdzie jest droga do... Przyszłości

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...