Karol Samsel Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Dziś jest tu strasznie, matko, czas nieruchomieje, a w całym naszym domu nie ma już nikogo, nikt nam nie powiedział, że tracisz nadzieję, że zakryłaś ciałami pożar pod podłogą. Ubywa nam pościeli, jest mniej ciepłych nocy, powoli nas umniejsza śmierć chrystusooka, na polach za klasztorem, jakby zwid proroczy kosteczki się z nas sypią po popielnych drogach. I nie mamy, mateczko, żadnych darów mowy, uczyłaś nas modlitwy, nie słów okolicznych, złożyłaś nasze usta w dumny sen zimowy, zlituje się nad nami Pan Bóg wulkaniczny. Kiedyś tu powrócimy na chmurach ognistych i zejdziemy do wioski, by wyrównać krzywdy, ty też pójdź z nami, matko, i ręką kopisty na rękawach habitów wyszyj znak oliwny.
Agata_Lebek Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakby wyjęty z innej "bajki", nawet ciekawie się czytało choć wolę Twoje te bardziej "współczesne" ;) Pozdrowienia.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj nie, proszę wybaczyć... klimat też mnie nie ujął... ale to tylko moje widzimisię, pomyślności w NR 2010 i cudownej gromadki na poezja.org :) pzdr.
Karol Samsel Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Agato, Mariuszu, dziękuję serdecznie za uwagi, ale nie do końca rozumiem, na ile problem z tym wierszem jest problemem merytorycznym, mam wrażenie, że jednak mamy tu do czynienia z kłopotem formalnym. Stąd właśnie "z innej bajki", żeby troszeczkę się odświeżyć, eksperymentując z formą ludowego zaśpiewu - z formą taką, jak w "Balladach i romansach" Mickiewicza (nieważne, na ile mickiewiczowski lud jest rzeczywiście ludem właściwym społeczności wiejskiej I połowy XIX wieku). Innymi słowy, nie wiem, co poradzić, na Wasz dyskomfort związany z tekstem. Być może zbyt mocno archaizuję estetykę tego wiersza, ale robię to w imię formuły - mam nadzieję. Pozdrawiam serdecznie, a na Nowy Rok życzę wielu sukcesów i spełnień.
piotr marcin Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Ja tradycyjnie biję brawo za rymy:) wiersz mi się też podoba, pozdrawiam
Messalin_Nagietka Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 rymy kipskie - dociągają kolejne wersy a winny być przerzutami na kolejny MN
Karol Samsel Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Piotrze Marcinie, dziękuję, jeśli tak uważasz. Tak miało być, Messalinie. Wiersz klasyczny, czyli bezprzerzutniowy. "Rymy kiepskie" czy "winny być przerzutniami" to ponowoczesne spojrzenie na poezję, które szanuję, ale uważam za arbitralne. Cóż, przykro mi, ale dziękuję za opinię. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Nie ryzykuj z rymowankami, to nie jest takie proste, ale pisz. Pozdrawiam.
adolf Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 cudowny, wielki + uwielbiam taki pospepno-podniosły nastrój, wagę, obrazowaość no i takie romantykowanie jak najbardziej za, najlepsze 2 pierwsze strfoy, z cudownymi metaforami i płynnością, ii może byc, iv przygaszona z troche słaba jak na całość puentą, ale i tak urzekł pozdr.
Aleks Kleks Opublikowano 28 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2009 Dobre w swoim gatunku tylko Pan Bóg wulkaniczny jakby z innej bajki
Karol Samsel Opublikowano 28 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2009 Dzięki, Stefanie, biorę to do serca, ale myślę, że nic nie jest proste. Adolfie, dziękuję, zgadzam się co do trzeciej i czwartej strofy, bardzo tonują napięcie. Niestety. Aleksie, z tym Bogiem wulkanicznym długo się zastanawiałem. Też czułem niezgrabność tego sformułowania. Potwierdzasz moje przypuszczenia, dzięki. Z pozdrowieniami.
H.Lecter Opublikowano 28 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2009 I nie mamy, mateczko, żadnych darów mowy, uczyłaś nas modlitwy, nie słów okolicznych Ejże, Karolu...ten tekst, to " dar " pięknie spatynowanych brzmieniowo, plastycznych i...zamaszystych " słów okolicznych "... : ) Świetne.
Karol Samsel Opublikowano 29 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2009 Bardzo dziękuję, Piotrze. Cieszę się, że Ci się podoba. Ja nie jestem najlepszym sędzią swoich tekstów, po prostu piszę, a potem mam wątpliwości. Mam nadzieję, że nie jestem w tym odczuciu osamotniony. Pozdrawiam za Norbertankami - wiersz pisałem w inspiracji Brodskim.
Ruffle_puffle Opublikowano 29 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2009 Jak dla mnie - gdybym był belfrem, a autor uczniem - na 4. To nic, że jest chyba odwrotnie? Prawda? :))) Ryzykowny pomysł, ale nie ma skuchy. Jakoś się wybrnęło. Najbardziej "śmierć chrystusooka". Najmniej - "Bóg wulkaniczny". Pozdrawiam.
Wilcza Jagoda Opublikowano 30 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2009 moim zdaniem, Bóg wulkaniczny ma swoje uzasadnienie, wybuchał gniewem w Starym Testamencie, od Narodzin Chrystusa wszystko się zmieniło, ucichło by zbierac się w sobie i wybuchnąć?... na końcu świata? więc biję brawo za własną interpretację Dobrego Nowego...
Karol Samsel Opublikowano 31 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2009 Dobrze, że coś dobrego dało się jeszcze z tego tekstu wycisnąć. Dziękuję. Ruffle_puffle, cieszę się, że bez skuchy, ale belfrem nie jestem;). Student V roku polonistyki i III filozofii. Ciekawa interpretacja, Wilcza Jagodo, w końcu krzew gorejący jest jak Boży wulkan. Pozdrawiam serdecznie i życzę w Nowym Roku rzeczy najlepszych i najważniejszych.
JacekSojan Opublikowano 2 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2010 "wyrównywanie krzywd" nie brzmi ewangelicko, raczej starostestamentowo, bez "chrystusookiego", zatem niechrześcijańsko, nie klasztornie - ale być może po ludzku... poza tym - pięknie! :)) J.S
Karol Samsel Opublikowano 2 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2010 Dziękuję, Jacku. Naprawdę się cieszę, że Ci się podoba:). Tak, to starotestamentalna wizja sprawiedliwości. Chciałem, aby było po ludzku, choć w boskim planie - dlatego zamiast pierwotnego "by odpuścić krzywdy" zdecydowałem się na ryzykowne "by wyrównać krzywdy". Pozdrawiam serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się