Panna Foch – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

Panna Foch” to powieść, której autorką jest Barbara Kosmowska. Przedstawia ona historię nastoletniej Poli, która wyprowadza się z Warszawy i zamieszkuje na wsi. Dziewczyna musi odnaleźć się w zupełnie nowych warunkach i poradzić sobie z tęsknotą za poprzednim życiem.

Spis treści

Panna Foch – streszczenie krótkie

Nastoletnia Pola przeprowadza się z rodzicami, bliźniętami i psem z Warszawy do Wiśniowej Góry, ponieważ jej ojciec porzucił pracę na uczelni i zajął się hodowlą fasoli. Dziewczyna nie akceptuje zmiany, tęskni za Kingą i Julkiem oraz zapisuje pretensje w dzienniku. Poznaje sąsiadkę Anię, która pokazuje jej okolicę, a Pola zaczyna dostrzegać piękno nowego miejsca. Rodzina urządza spotkanie dla sąsiadów, a Pola przygotowuje chłodnik. W pobliżu domu pracuje Janek Malicki, nazywany przez nią Pryszczatym. Początkowo go nie lubi, lecz dowiaduje się, że chłopak zarabia i pomaga chorej matce. Pola rozpoczyna naukę jazdy konnej, poznaje mieszkańców i razem z Anią organizuje stoisko na festynie, z którego dochód przeznaczają na świetlicę. Bliźnięta wpadają w kłopoty, gdyż karmią cielęta łososiem, zalewają ogród sąsiadów i niszczą cenne sadzonki fasoli. Pola bierze na siebie winę za brak opieki nad dziećmi, chroniąc Janka. Kinga oddala się od Poli, nie przyjeżdża do niej, krytykuje jej wygląd, a później nie spotyka się z nią podczas wyjazdu do Warszawy i idzie bez niej na koncert. Pola wraca rozczarowana i odrzuca przeprosiny dawnej przyjaciółki. Coraz częściej rozmawia z Jankiem, słucha z nim muzyki i poznaje jego marzenie o tworzeniu piosenek. Kiedy obraża go uwagą o nauce, uświadamia sobie swój błąd. Janek pomaga jej w matematyce, a ona poprawia oceny. Pola poznaje też Amę, która początkowo zachowuje się wyniośle i próbuje odsunąć ją od koleżanek. Później odkrywa, że Ama pomaga podczas hipoterapii i chce zostać hipoterapeutką. Gdy do szkoły przychodzi jej matka, uznawana wcześniej za zmarłą, Ama unika znajomych. Pola rozmawia z nią w stadninie, a dziewczyna opowiada o odejściu matki. Pola wyjawia, że przed przeprowadzką jej rodzice mieli problemy małżeńskie. Z czasem coraz lepiej czuje się w Wiśniowej Górze i kontynuuje jazdę konną. Podczas obchodów urodzin miejscowości Janek wykonuje piosenkę skierowaną do Poli. Dziewczyna cieszy się i pisze Kindze, że Janko Muzykant jest jej przyjacielem.

Panna Foch – streszczenie szczegółowe

Czy można nie być Bobikiem w fasolowym raju?

Nastoletnia Pola wyprowadza się z wygodnego mieszkania w Warszawie, gdzie do tej pory mieszkała z rodzicami, rodzeństwem oraz psem Czarnym Kłem. Poli bardzo się to nie podoba i ma do przeprowadzki wiele pretensji, które zapisała w swoim dzienniku. Uważa, że została niepotrzebnie wyrwana ze znanego jej środowiska. Zdecydowanie wolałaby zostać w mieście w otoczeniu znajomych, ale jej ojciec jest zachwycony przeprowadzką. Pola myśli o tym, że inni mają normalnych ojców, a jej ojciec jest hodowcą fasoli. Do tej pory pracował na uczelni, ale porzucił tę pracę, by własnoręcznie zająć się hodowlą. Pola martwi się też, że straci kontakt z Julkiem, który właśnie zaczął zauważać jej istnienie. Pola denerwuje się również tym, że w rodzinie nazywa się ją Bobikiem, czego nie lubi. Narrator „Dziennika Janka Muzykanta” opisuje swoje codzienne zmagania, a także postawę Panny Foch.

I nagle błoto nie lśni już jak ocean

Dziewczyna z sąsiedztwa zapytała Polę, czy to ona jest Bobikiem. Mama przedstawiła córce sąsiadkę Anię. Ostatecznie nowa koleżanka z klasy spodobała się Poli wbrew niekorzystnemu pierwszemu wrażeniu. Bliźniaki mazały kolorową farbą po ścianach i podłodze, a mama cieszyła się z nowego domu. Pola udała się do swojego pokoju, który był niemal w całości umeblowany i w którym stało jej lustro po babce Helenie, do której miała być podobna. Wspominała też swoją warszawską przyjaciółkę, Kingę, która płakała na wieść o przeprowadzce Poli. Pola napisała do niej maila. Następnego dnia Ania przyszła, by pokazać Poli Wiśniową Górę. Dziewczyna zachwyciła się pięknem okolicy. Ania wytłumaczyła jej, że w trakcie wakacji wszyscy tutaj pracują, nawet dzieci. Janko Muzykant znów komentuje w dzienniku zachowanie Panny Foch.

Nie wszyscy dobrze znoszą pryszczatych. Cała nadzieja w snach

Pola odkryła, że jest cała pokryta śladami po ugryzieniach komarów. Kłóci się z mamą, wypominając jej, że wstydzi się zaprosić Kingę do nowego domu. Mama kazała jej się jednak uspokoić i zrelaksować. Wieczorem Pola próbowała zasugerować, że może wybrałaby się na wycieczkę do Warszawy, co wzbudziło zdumienie rodziców. Zapowiedzieli, że następnego dnia urządzają bal w ogrodzie. Pola niechętnie zaproponowała, że przygotuje chłodnik na ognisko dla sąsiadów. Goście przyszli następnego wieczoru, co wywołało zdumienie Czarnego Kła. Przyszła też Ania, która zachwycała się tym, że wreszcie coś się dzieje w okolicy. Przed snem Pola myślała jeszcze o tym, że tutaj usypiała ją cisza i nie musiała zamykać okna z powodu hałasu stolicy. Janko Muzykant zastanawia się nad tym, co próbuje wyrazić tekstami swoich piosenek.

Ani panna młoda, ani obżartuch, ale z jakiegoś powodu to właśnie ja…

Pod domem Poli pałęta się Pryszczaty, co denerwuje dziewczynę, która chce wyjść w piżamie do ogrodu. Ojciec dziewczyny rozmawia jednak z nim jak z dobrym kolegą. Pola wygląda przez okno i przypadkiem wypada przez nie doniczka z kaktusem. Dziewczyna ma na głowie białą firanę, zatem rodzina śmieje się z niej, że jest panną młodą. Przy śniadaniu rodzice tłumaczą Poli, że Pryszczaty, czyli Janek, ma trudną sytuację, a Pola wciąż protestuje, aż nagle zostaje przy stole sama. Przychodzi Ania, a Pola żali się jej na rodzinę, jednak nie spotyka się ze zrozumieniem ze strony koleżanki. Ania z kolei narzeka na jedną z miejscowych znajomych, Amę. Pola jest zaskoczona tym, że Ama sądzi, iż Bobik pochodzi z bogatszego domu. Janko Muzykant pisze w dzienniku o fasolowym eksperymencie ojca Poli, przy którym chce mu pomagać.

Być jedną nogą w Warszawie i jedną w Wiśniowej Górze, czyli właściwie – nigdzie…

Pola spotyka Pryszczatego, gdy ten robi coś przy nowej bramie do ogrodu. Dziewczyna ma do niego pretensje, że od rana głośno wali młotkiem, kiedy ona chce spać. W sklepie spotyka Anię, która robi duże zakupy ze względu na trwające prace w polu. Kobiety w sklepie rozmawiają o Poli i o tym, że przypomina chmurę gradową. W domu Pola próbuje się uśmiechać do wciąż pracującego tam Pryszczatego. Pola myśli o tym, jak bardzo zmieniła ją przeprowadzka z Warszawy do Wiśniowej Góry, przez co zgubiła gdzieś całą swoją radość. Po południu tata zawozi Polę do stadniny na wzgórzu, gdzie dziewczyna zapisała się na lekcje jazdy konnej. Chciała napisać o tym w mailu do Kingi, ale uznała, że za mało potrafi, by się tym chwalić. Napisała za to o tym, jak jej młodsze rodzeństwo, Groszek i Fasolka, weszło do budy groźnego brytana sąsiadów, Dżeka.

Zdaniem mamy ktoś przedłożył swoje marzenia nad moje

Bliźnięta zostają ukarane za nocną wyprawę do cieląt pani Broni w celu nakarmienia ich łososiem. Otrzymały zakaz opuszczania domu na najbliższe dni. Po południu pani Bronia przyszła prosić o łaskę dla bliźniąt. Pola dostaje list od Kingi, która donosi, że nie odwiedzi swojej przyjaciółki w jej nowym domu. Kinga jest bowiem zajęta rozwijaniem kariery w telewizji, a to dzięki ojcu Julka. Pola żali się z tego powodu mamie, a ona próbuje pocieszyć córkę. Uważa też, że Kinga była niewłaściwą przyjaciółką dla Poli i lepiej, że znika z jej życia. Pola płacze, a potem znowu pisze do Kingi i zaprasza ją na pyszne racuchy. Niestety dziewczyna odpisuje jej tylko, że nie powinna się objadać, bo przytyje. Janko Muzykant wciąż obserwuje zachowanie Panny Foch i opisuje ją w swoim dzienniku, a także dostrzega, że jest atrakcyjna.

Dziwne… mówimy o zimnej zupie, a na sercu robi się cieplej

Pola zauważa, że Pryszczaty się jej ukłonił. Odpowiada mu skinięciem, a potem potyka się o wąż do podlewania i przewraca się. Pryszczaty się z niej śmieje, a ubłocona Pola wraca do domu. Przychodzi Ania i prosi Polę o pomoc w organizacji festynu. Dziewczęta urządzają wówczas własny kramik, przy którym zbierają pieniądze na miejscową świetlicę. Pola chętnie się na to zgadza. Razem z Anią ustala, że przygotuje na zabawę swój chłodnik. Wieczorem Pola pyta ojca, czy Pryszczaty nie ma gdzie mieszkać, gdyż ciągle kręci się wokół ich domu. Tata tłumaczy, że Janek wciąż pracuje, gdyż chce zarabiać. Poucza Polę, że powinna to uszanować. Pola zrobiła grzankę i herbatę, a potem zaniosła wszystko Jankowi. Następnie przypadkiem usiadła na przygotowanej kanapce. Janko Muzykant pisze o pobycie mamy w szpitalu.

O spaghetti z kominka i ludziach wiercących się konno

Rodzice otwierają dla wszystkich wyremontowany salon. W trakcie kolacji jednak brakuje im prądu. Tata proponuje przygotowanie kolacji w kominku. Wszyscy dobrze się bawią, tylko Pola ma zły humor. Rodzina postanawia spędzić noc przy kominku. Stadnina w tym czasie staje się też drugim domem Poli, która ćwiczy jazdę konną na grzbiecie klaczy Rozalii. Nie idzie jej jednak tak dobrze, jak by sobie tego życzyła, więc czuje frustrację. Pola zaczyna zauważać, że ogród obok jej domu jest naprawdę piękny. Ania martwi się o organizację festynu. Ma przyjechać też jej piękna kuzynka Zosia. Z tej okazji Pola mówi coś o zacofanej wsi, co zdumiewa Anię. Wskazuje na zrujnowany dom i okazuje się, że to dom Pryszczatego, Janka Malickiego. Ania opowiada o tym, że jego matka choruje i jest w szpitalu.

Coś takiego! Nie wiedziałam, że są burze, które poprawiają apetyt, i wiśnie większe od jabłek

Janek wraca do pracy przy szklarni. Nadchodzi burza, Janek kryje się z bliźniakami w domu, a mama przygotowuje jajecznicę na śniadanie. Pola swobodnie rozmawia z Jankiem, ale on szybko wraca do pracy. Następnego dnia wybucha awantura, gdyż bliźniaki zalały państwu Ptasikom ich ukochany ogródek. Okazuje się bowiem, że wcześniej usłyszały, iż sąsiadom się nie przelewa, zatem chciały im pomóc. Pola poznaje Olę Krótką, która z niczym nie ma problemu. Ola opowiada też o wiśni Kmicików, na której rosną owoce większe od jabłek. Pola zaczyna czuć się w Wiśniowej Górze jak u siebie. Spada z konia w trakcie jazdy, ale nawet to jej nie denerwuje. Pola przypadkiem zostawia rower pod sklepem, ale okazuje się, że nikt go nie ukradł. Pani Julianka oddaje rower Poli.

Z wysokości końskiego grzbietu można czasem zauważyć to, czego wiedzieć się wcale nie chce

Bliźniaki wynoszą ze szklarni drogocenne sadzonki fasoli ojca, czym doprowadzają go do rozpaczy. Pola bierze na siebie winę za to, że nikt nie przypilnował dzieci, aby w ten sposób ochronić Janka. Pola dyskutuje z chłopakiem o życiu na wsi. Janek zwierza się, że jego mama wciąż tęskni za innym miejscem. Pola zaprasza koleżanki, z którymi za jakiś czas będzie chodzić do klasy, a mama proponuje im bezpłatny przegląd stomatologiczny. Brakuje tam tylko Amy i jej dwóch koleżanek, które bez niej nigdzie się nie zjawiają. Ama każe na siebie mówić Amelia, chociaż ma na imię Melania. W stajni Pola uczy się już galopu. Widzi jednak galopującą Amę, co sprawia, że zaczyna się z nią porównywać. Zastanawia się nad tym, że ludzie sami odbierają sobie radość z tego, co lubią robić.

Kto się chował pośród starych buków?

Na festyn przychodzą tłumy ludzi, a dziewczyny śmieją się z Poli, która nieustannie wspomina o Warszawie. Ama pojawia się na scenie, chociaż nie występuje. Pola sprzedaje jedzenie swoim rodzicom. Do stoiska przychodzi Ama, która zapowiada swoją wizytę u Poli, a także interesuje się tym, jak idzie im sprzedaż. Ama wrzuca do puszki pieniądze na świetlicę, ale krytykuje wybór zbyt kalorycznych potraw. Sara wyjaśnia, że dziewczyna zawsze się tak zachowuje. Potem dziewczęta zamykają stoisko i idą tańczyć, po czym świetnie bawią się razem do późnej nocy. Niektóre domalowują sobie nawet wąsy.

Są takie chwile, kiedy zdumiewa mnie i cieszy mądrość mojego palca

Tego dnia Pola ma spędzić popołudnie z Amą. Tata próbuje przekupić Polę biletami na koncert Jasona, a Janek już od rana pracuje w szklarni. Okazuje się, że odratował sadzonki zniszczone przez bliźnięta. Pola zastanawia się, dlaczego chłopak nigdy nie przyprowadza ze sobą mamy. Pola zaczyna rozumieć, że myliła się co do Janka, i przyznaje się do tego w mailu do Kingi. Potem jednak kasuje wiadomość. Przychodzi Ama i krytykuje książki na półce Poli. Następnie uznaje, że chce lepiej poznać nową koleżankę. Rozmowa jednak się nie klei, a Pola marzy, by spotkanie już się zakończyło. Pola odrzuca propozycję Amy, by zostały przyjaciółkami i zerwały kontakty z innymi koleżankami z klasy, które Pola zdążyła polubić. Rodzice świetnie bawią się jednak w towarzystwie ojca Amy.

Są randki, w które nikt nie wierzy, i dobre sposoby na utrzymanie się w siodle

Bliźnięta niszczą plakaty Poli z jej ulubionym piosenkarzem. Nie rozumieją jednak złości starszej siostry z tego powodu. Potem Pola idzie do szklarni, gdzie spotyka Janka. Pokazuje mu zniszczone plakaty, a ten nie potrafi powstrzymać się od śmiechu. Zaczynają rozmawiać o swoich gustach muzycznych. Umawiają się na wieczorne słuchanie muzyki. Pola opowiada o tym Ani. Ania wyjaśnia, że wszystkie okoliczne dziewczęta próbowały się zalecać do Janka, który ma opinię przystojniaka, ale on na żadną z nich nie zwrócił uwagi. Po kolacji przychodzi Janek z doniczką fiołków. Okazuje się jednak, że jest to prezent dla mamy Poli. Pola przypadkiem oblewa Janka herbatą, podaje niesmaczne ciasteczka, a także ma na sobie niewygodne sandały. Janek wyznaje, że chciałby tworzyć muzykę dla ludzi.

Jedna z sytuacji, gdy ciastka są zbyt gorzkie, a wygodna kanapa – za ciasna

Pierwszy tydzień w szkole upływa Poli pod znakiem licznych gaf. Bierze nauczycielkę za uczennicę, wyznaje pani od biologii, że nie podziela pasji ojca do fasoli, błędnie zakłada, że w szkole są lekcje pływania na basenie, a także wdaje się w awanturę z synem nauczycielki biologii. W niedzielę rano Pola znajduje ziemię w pokoju bliźniaków, gdyż zrobiły one sobie grządkę w sypialni. Potem czeka na przybycie Janka, ale początkowo wydaje jej się, że tym razem nie przyszedł podlać roślin. Później jednak odkrywa, że chłopak się pojawił, zatem idzie poczęstować go ciastkami. Janek opowiada jej o swoich problemach z nauczycielką biologii. Pola sugeruje, że Janek źle się uczy, przez co chłopak odchodzi. Mama uświadamia jej, że zachowała się niewłaściwie.

Nawet najlepsze trampki mogą prowadzić na manowce. Na szczęście najlepsze koleżanki – nigdy!

Janek żali się w swoim dzienniku na zachowanie Poli i jej sugestię dotyczącą jego ocen. Ama mówi Poli, że przyjaźni się z Jankiem, który ma matkę wariatkę. Pola wścieka się na nią, gdyż uważa, że Amie nic do tego. Ania próbuje uspokoić Polę, tłumaczy też okrutne zachowanie Amy i mówi, że jest jej żal niemiłej koleżanki. W klasie planowany jest wyjazd do teatru. Wszystkie koleżanki są wystrojone, ale Pola przychodzi w trampkach i czuje się głupio. Pola brudzi się majonezem i psią kupą. Po powrocie do domu pyta Janka, czemu nie pojechał z klasą, a on tłumaczy, że nie lubi kiepskiego teatru. Okazuje się, że Milena opisała na Facebooku wszystkie gafy Poli z wyjazdu do teatru i wszyscy o tym plotkują. W weekend bliźnięta zjadają surowe drożdże i trafiają do lekarza.

Nie podejrzewałam, że noszę przy sobie narzędzia do podlewania

W weekend Pola ma jechać do Warszawy na koncert. Czuje jednak, że Kinga nie cieszy się na to spotkanie tak, jak chciałaby tego Pola, i przestaje nawet odbierać telefony od przyjaciółki. Pola zanosi sernik Jankowi i żali mu się na zachowanie przyjaciółki, ale ten jej nie pociesza. Dziewczyna wyjeżdża w sobotę rano i długo żegna się z bliskimi. Na dworcu odbiera ją wujek, a Kingi nigdzie nie widać. Ciotka częstuje Polę półmiskiem naleśników. Pola czeka na Kingę przed budynkiem, ale przyjaciółka nie przychodzi. Jedzie zatem pod jej mieszkanie, gdzie odkrywa, że przyjaciółka poszła jednak na koncert i nic jej nie powiedziała. Pola dzwoni do wujka, a ten odwozi ją prosto do domu rodziców. W czasie podróży Pola zaczyna płakać, a Janek pisze o tym w swoim dzienniku.

Dotąd myślałam, że najlepsza na świecie jest zupa pomidorowa. Jest doskonała. Ale jeszcze lepsze bywają niespodzianki

Rodzice próbują wspierać Polę po nieudanym wyjeździe, a wujek spędza z nimi trochę czasu. Pola postanawia kolekcjonować płyty, by wymieniać się potem nimi z Jankiem. Chłopak ofiarowuje dziewczynie sadzonkę strelicji królewskiej, która pięknie kwitnie. Kinga pisze do Poli, próbując wyjaśnić swoje zachowanie związane z koncertem i prosząc przyjaciółkę o przebaczenie. Pola odpisuje jej jednak, że zaszła pomyłka, gdyż okazało się, że Kinga nie jest jej przyjaciółką. Ma w szkole problemy z matematyką, do których przyznaje się mamie, a nauczycielka prosi Janka, by pomógł Poli w nauce. Pola je pyszną zupę pomidorową.

Hipocośtam z niewesołą historią w tle

W stadninie Pola odkrywa, że odbywają się zajęcia z hipoterapii. Okazuje się, że podczas tych spotkań to Ama zajmuje się chorymi maluchami, co zaskakuje Polę. Dziewczyna zamierza zostać hipoterapeutką. Pola mówi o tym odkryciu koleżankom z klasy, a te nie mogą w to uwierzyć. Na sprawdzianie z matematyki Poli idzie lepiej niż ostatnio dzięki korepetycjom u Janka. Do szkoły przychodzi mama Amy, o której wszyscy sądzili, że nie żyje. Ama jednak niczego nie wyjaśnia innym uczniom. Nie mówi, dlaczego wszystkich okłamała. Pola proponuje, że złoży Amie wizytę.

W listopadzie rośnie temperatura uczuć i żaden deszcz ani wiatr nie mogą tego zmienić

Pola wciąż odkłada spotkanie z Amą. Ama starannie unika znajomych z klasy. Pola chodzi na zumbę i dostaje lepsze oceny z matematyki. Pola jedzie do stadniny, by porozmawiać z Amą. Dziewczęta szczerze ze sobą rozmawiają, a Ama opowiada Poli historię odejścia swojej matki. Pola zwierza się jej, że przed przeprowadzką źle działo się w małżeństwie jej rodziców. Pola postanawia zachęcić znajomych do większego zainteresowania sobą nawzajem, aby lepiej się ze sobą porozumiewali. Ama stara się lepiej zachowywać, a Janek zamieszcza swoją muzykę w internecie.

O upartym kosmyku, który ma ogromny wpływ na moją ocenę z matematyki

Pola doskonale czuje się w Wiśniowej Górze. Nadchodzi grudzień, a ona widzi, jak bardzo zmieniło się jej życie. Wszyscy przygotowują się do urodzin Wiśniowej Góry, podczas których Janek ma dać koncert. Chłopak wykonuje na scenie piosenkę skierowaną do Poli, a ona czuje prawdziwą radość. Pola pisze do Kingi, że Janko Muzykant jest jej przyjacielem. Zdradza Jankowi, że bliźnięta naprawdę mają na imię Ludmiła i Miłosz.


Przeczytaj także: Panna Foch – bohaterowie

Aktualizacja: 2026-07-22 17:46:21.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.