Europa

Skąpana w krwi dziesięciu milionów żołnierzy,
Europa nowe suknie przed zwierciadłem mierzy,
i jak każda kobieta przejęta wyborem,
zachwyca się raz jednym, to znów drugim wzorem.
Każe pruć i zaszywać, tu ściąć, tam załatać,
tak powstaje Europy najmodniejsza szata.
Nadchodzi pora lunchu. Pieczyste z czołgami.
Europa długo żuje. Już krucho z zębami.
Europa nie jest młoda. Choć barwą sztandarów
malowana jaskrawo, czasem bez umiaru,
cerę ma już nieświeżą, zmarszczkami znaczoną —
rankiem krwią malowaną, pod wieczór zmęczoną.
Niekiedy wspominając czasy swej młodości,
czytuje listy mistrzów. Wie, że potomności
na nic głębokie myśli, na nic szczytne wieści —
więc pali sławnie pisma, by ich nie bezcześcić.
Potem idzie na dancing. Tańczy w rytmie marsza.
Matkuje jej Kultura — jeszcze od niej starsza,
jeszcze bardziej zmęczona i bardziej sterana:
biedna ciocia, przez ogół mocno nielubiana.
A nad ranem Europa pieni się i złości
oglądając swej twarzy starczą, wiotką skórę,
zamawia krwawą kąpiel i gromi Kulturę:
„Napełnij wannę po brzegi. Dość tych oszczędności".

Czytaj dalej: Lipiec - Lola Szereszewska

Źródło: Szpilki, r. 1938, nr 40.