Chmura

Po czystym niebie płynie biała chmura.
Skąd przyszła? dokąd podąża i poco?
Czy jakiś anioł zgubił srebrne pióra,
Kiedy nad ziemią przelatywał nocą?

Czy oderwała się od sióstr swych stada,
Przecięta ostrzem skalistego szczytu
I teraz błądzi strwożona i blada
Po nieskończonych obszarach błękitu?

Czy niesie spokój w swej cichej podróży,
Którego pragną wszyscy już zmęczeni?
Czy jest zwiastunem jakiejś strasznej burzy,
Która nadciąga z dalekiej przestrzeni?

A może uśmiech to czyjego serca,
Rzucony w przestrzeń dla kogoś z daleka,
Kogo tęsknota bezmierna uśmierca,
Bowiem na wieści już od dawna czeka?

Ale czy oczy podniesie ku górze?
Czy posłannictwo tej chmury zrozumie?
Dzieją się rzeczy cudowne w naturze,
Jeśli w jej księdze człowiek czytać umie.

Czytaj dalej: Chciałbym mieć mały sklepik z zabawkami - Henryk Zbierzchowski

Źródło: Ogród Życia, Henryk Zbierzchowski, 1935.