Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika:)

 

cudowny mój klimat:)

 

Andre Breton pomlaskał by nad Twoim wierszem:)

 

to nie jest wiersz o ucieczce tylko o niemożliwości zachowania kształtu.

 


forma tutaj nie chroni ona pęka pierwsza zanim cokolwiek zdąży znaczyć .


suknia z wiatru nie jest pragnieniem piękna ale strategią rozproszenia.


miasto nie   jest przestrzenią tylko mechanizmem oddychania czymś cudzym.

 


manekiny uczą  się życia przez ubytek nie przez przyrost
a marzenia nie przychodzą po nas
one przychodzą wczesniej ,

 

zajmują miejsce rosną bez naszej zgody
i kiedy wracamy nie ma już dokąd tylko do środka czegoś co nas przekroczylo.

 

 

genialny wiersz Nika:)

 

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97 Widzę to tak:

Suknia z wiatru to nie jest ubranie.
To jest ucieczka przed światem, który dusi.

Miasto jest zwierzęciem, mechanizmem, czymś obcym.
Ciało się rozpada, forma pęka, manekiny są jak koszmary.
Ta suknia ma rozmyć kontury, bo bycie „kimś” boli.

To jest dobre. Mocne.

 

Bereniko, a dzisiaj w nicy szyłam sukienkę z wody.

Może zrobimy pokaz? 

Serdeczności :)

Opublikowano

Suknia z wiatru nie pasuje do miejskich klimatów, asfaltu. betonozy, duchoty i ciągłego ruchu ze wszystkich stron. Setki bezimiennych postaci dookoła przypominają pędzące dokądś manekiny. Dom w takim mieście nie jest enklawą spokoju i wytchnienia, zresztą te manekiny mieszkają dookoła, nad nami, pod nami,  ruszają się i hałasują. Ja się w mieście urodziłem i wiem, jak jest. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Berenika97  Miasto dyszy. Manekiny bez palców łapią. Marzenia rosną za duże. Tak. I wiem, że suknia z wiatru to jedyne ubranie, w którym można oddychać. 

Zatrzymało mnie także  " rozmyć własne kontury",  czasem tak trzeba, żeby przeżyć.

Świetny wiersz! 

Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Trollformel

 

Bardzo dziękuję! 

Rzeczywiście - suknia z wiatru ma tę wadę, że jest trochę przewiewna na ścieżki codzienności. :))) 

Ale cieszę się, że manekiny przypadły do gustu. :) 

 

Sedecznie pozdrawiam. :) 

 

 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

Twoje komentarze są niesamowite! Dzięki nim wiem, co właściwie napisałam. :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Masz rację - ucieczka zakładałaby, że gdzieś jest miejsce bezpieczne, do którego się dociera. Tu nie ma takiego miejsca - nawet dom, kiedy się do niego wraca, jest już zajęty przez coś, co wyrosło bez zgody.

"Marzenia nie przychodzą po nas, tylko przychodzą wcześniej i zajmują miejsce" -świetna interpretacja. Bardzo mi się podoba! Dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję!

Cieszę się, że te manekiny wyszły tak niepokojąco, jak chciałam - miały być na granicy znanego i obcego, więc "upiory" to świetne słowo.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@andrew

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Może nie przerost.


Inna suknia,
uszyta z tego,
co zostało.

 

Rosa jeszcze nie wie,
że ma być rozcięta światłem.

 

Tańczę boso, mówisz.


Niech będzie mgła,
nie próżnia.

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję!  :) 

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

 

Mgła nie ma szwów.
Miasto ma tylko gorset –
ja mam wiatr.

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję!  Serdeczności! :)))

 

To może być ucieczka, a może raczej to, co zostaje, kiedy ucieczka się nie udaje - chyba dlatego ta suknia z wiatru i tak pęka. Ale masz rację co do bólu bycia „kimś" w świecie, który dusi - to jest dokładnie ten nerw, który chciałam obnażyć.


Pokaz mody - super pomysł!


Pokaz mody żywiołów


Ja w sukni z wiatru,
Ty w sukni z wody -
wybieg się chyba ugnie
pod takim wilgotnym przeciągiem.


Stylistka pyta o metraż.
Mówimy: bez sensu,
u nas liczy się prędkość
i kąt padania światła.


Manekiny w oknach
patrzą z zazdrością -

one stoją.
My znikamy.

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję - wiedza "z pierwszej ręki" znaczy czasami więcej niż jakakolwiek interpretacja. Cieszę się, że ten obraz miasta okazał się tak prawdziwy. Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@Benjamin Artur

 

Bardzo dziękuję! To niezwykły komplement. 

Buñuel i Dalí mieli tę odwagę, żeby obraz nie potrzebował uzasadnienia - cieszę się, że te manekiny i ryby głębinowe noszą w sobie coś z tej samej nielogiczności. :) 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@wiedźma

 

Bardzo dziękuję! 

 

Cieszę się, że ta suknia z wiatru okazała się rozpoznawalna jako jedyny sposób na oddychanie, nie tylko jako obraz.

A to, że czasem trzeba rozmyć kontury, żeby przeżyć - dokładnie to chciałam powiedzieć, tylko Ty powiedziałaś to mocniej niż ja w całym wierszu. 

 

Serdecznie pozdrawiam. :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Panu. Ja też, ale może do nas nie dotrze. Pozdrawiam. 
    • @Aks dość ciekawa analiza rozpadu/rozkładu, prokrastynacja czy bezsilność? Rytmicznie i rymicznie można by powalczyć jeszcze ;) ale główny przekaz klarowny :)
    • @MIROSŁAW C. ...życie... i my Pozdrawiam 
    • po wszystkim   rozbita szklanka   talerz w kawałkach   nie wiadomo czy spadł przypadkiem   czy od dotyku który obudził ciało   stół pusty   tylko my   chcący tego samego   nie wracać   pamiętać   opuszki palców wiedzą   usta też  
    • @viola arvensis Violu, cały czas bardzo się staram (i zdaję sobię sprawę z moich niedociągnięć...). Czasami jednak odkładam pisanie wierszy na jakiś czas kiedy nie mam weny (lub jestem chory) i wtedy przez jakiś czas nie ma mnie na forum poezja.org lub na twojewiersze.pl ALE TO NIE ZNAK że zaprzestałem kompletnie. Piszę dalej, albo częściej - szukam natchnienia: czytam książki, idę na spacer, posłucham muzyki, pogram na instrumencie (wyłącznie hobbystycznie), pogram w grę i... Czasem wpada mi jakiś rytm do głowy, ale np. tylko jakaś tam środkowa zwrotka... Wtedy (dopóki nie dopnę z początkiem i końcem wiersza) chowam to do takiej szuflady=poczekalni i modlę się do Ducha Świętego o pomysł do głowy. Czasem mam go od razu na drugi dzień, a czasem muszę poczekać nieco dłużej - ale na bank wcześniej czy później przychodzi. :) Nie inaczej było z tym wierszem. Acha, no i oczywiście wersji finalnych jest jak zwykle parę lub kilka. Bywa i tak, że wiersz w ogóle nie publikuję, bo coś mnie w oczy w nim gryzie. ;) Violu, ja z kolei BARDZO, ale to BARDZO doceniam Twoją poezję (m.in te dwa tomiki Twoich wierszy, które mam od Ciebie z przepięknymi dedykacjami) i Twoje miłe słowa. Czekam z niecierpliwością na Twój trzeci tomik wierszy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...