Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Benjamin Artur

Użytkownicy
  • Postów

    244
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Benjamin Artur

  1. @piąteprzezdziesiąte masz przyjaciela (solitiera). Standard blusowy You've Got a Friend in Me (Stanisław Soyka – „Ty druha we mnie masz”). To tak w nawiązaniu. Pozdrawiam
  2. Kiedy świat się dowie, że jesteś mym straconym oddechem… Kiedy się dowie… Świat nas karmi jak wściekłe psy. Telewizyjnym grzechem. Internetowym cudem. Skażonym oddechem. Kiedy świat się dowie… kiedy się dowie… Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem. Ukrywam się w sobie. Przed światem — w twoim oddechu rozpływam się. Choć dokoła świat w budowie, ten świat w ciągłej rozsypce. Nie podoba mi się. Wolę go takim, jak był, gdy nie było tu nic. Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim. Świat się nie dowie. Nie dowie się nikt. Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem. Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.
  3. @Nata_Kruk rozdrgane pasuje do erotyczno-dotykowej metafory jest mniej „opisowe”, bardziej odczuwalne. Ale dziękuję za sugestię. Zastanowiło mnie to faktycznie przez moment. Jakiego słowa użyć. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:)))
  4. @Nata_Kruk jest obraz, jest rytm, jest tekst. "Tłustek" tak ta cześć jest piosenkowa. Ale czy całość... pozdrawiam i dziękuje:))
  5. Dotykam czubkiem słowa twoje delikatnie rozdrgane wersy. Rozpinam wszystko, by tekstem wypełnić twój mały, zrymowany pieprzyk.
  6. Wszystkim jeżom i jeżowinkom przesyłam słowa dziękuję. Jesteście super:))
  7. Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moją kwintesencją oczu… Do wody skacz w noc o północy. Zerwij ten kwiat, który rośnie w głębinach. Kochaj mnie. Kochaj… Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moją esencją śpiewu… Do wody skacz w noc o północy. Zostań tam — niech syreni śpiew wciągnie mnie. Kochaj mnie. Kochaj… Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moim rymem sennym… Do wody skacz w noc o północy. Uśpij mnie twoim mglistym wzrokiem. Kochaj mnie. Kochaj… Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Odgadnij mój sens w oddechu. Do wody skacz w noc o północy. Bądź moim alertem sennym. I od złego strzeż mnie. Kochaj mnie. Kochaj… Tylko kochaj mnie. Tylko mnie kochaj…
  8. Jeże się jeżą. A pan? Ja też się jeżę. Popatrzyła i odparła: nie wierzę. Od kiedy patrzę — włos się we mnie jeży, jak gdyby tłum jeży ulicą bieży. Od kiedy tor w Jeżowie już leży, w Makowie pozbyli się jeży. Skróci się teraz kolejka do Maka w Makowie… Od kiedy stacja powstała w Jeżowie, jeże mają tam stania zakaz. Stoją teraz na straży dwa jeże, którym nie chciało się jeżyć do Maka.
  9. @Berenika97 Nie jest to piosenka ani wyłącznie wiersz. To miejsce, w którym słowo próbuje usłyszeć własny dźwięk. Pozdrawiam i dziękuję :)))
  10. na saksofon, bas i tęsknotę Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz. Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres. Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz. Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił. Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem. Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.
  11. @Berenika97 miałem do wyboru jazz kursywą. Ale to ciągle byłby jazz, a nie o to mi chodziło. Haha może być jaz na stawie. Pozdrawiam:)))
  12. @Berenika97 starałem się w szczególności nadać wewnętrzny rytm. Dlatego postanowiłem zawęzić słowo jazz do jez. By nie nadawać mu szerokiego kontekstu, a skupić czytelnika na pulsie, rytmie swingu. Dziękuję i pozdrawiam
  13. Powoli wchodzisz w rytm. Takie narastające stukanie. Sen miażdżysz, drżysz. Otulasz go w sobie. Pojawiają się głosy. Pojawia się przestrzeń. Rytm rozsadza twe letnie przyzwolenie. Na jaz. Puls wykłada karty w swingowym kierunku. Na jaz. Kontrabas — twój mężczyzna — słucha cię. Pewnymi szarpnięciami kontrolujesz go, by pomógł odnaleźć ci twe letnie przyzwolenie na jaz. W talii masz swingowe karty, jak jaz. Nie śpiesz się albo się śpiesz. Z drogi możesz wypaść, w jednym wersie zagubić i odnaleźć się. Bo to przecież przez wielu tak kochany twój jaz. Przenikający w żyły twój jaz. Uwaga: „jaz” nie jest błędem ortograficznym – to skrócony zapis „jazz”, użyty jako znak rytmu i stanu muzycznego.
  14. @Migrenabardzo ciekaciewy wiersz. Odwrócenie choroby (Alzheimer's disease). W klasycznym obrazie choroby powoli świat staje się obcy dla chorego. A u Ciebie, to świat przestaje rozpoznawać chorego. Bardzo prawdziwy wiersz. Pozdrawiam
  15. @Kwiatuszek to miłe, że ci się podoba. Dziękuje:))
  16. @Kwiatuszek Dziękuję, że Cię zatrzymał na chwilę... pozdrawiam:) @Berenika97 Dziękuję — cieszę się, że ten tekst tak został odczytany. Zawsze trafnie i w punkt...pozdrawiam:))
  17. Tak mawiał ukochany ojciec: Kiedy już będziesz żył na tej ziemi, synu, musisz być silnym. Tak mówił mi… Bądź szybki jak jastrząb i mądry jak sowa. I niech Lauretta od zła cię uchowa. A kiedy będziesz kochał, kochaj mocno. Nie marnuj dni. Niech Pampinea sprowadzi na ciebie roztropność. Tak mówił mi… Lecz kiedy dopadnie cię płomień miłości, niech Fiammetta zimnym winem schłodzi twoje usta. Niech wstrzemięźliwość w tobie zagości. Wsłuchuj się codziennie w śpiew Filomeny. Nie będziesz ostatnim, by nieść jej lirę. Emilia — choć zazdrosna jest — ukoi cię. Wiarę także musisz w sobie mieć. Najlepiej tę silną, choć młoda jest jeszcze nasza Neifile. A kiedy ciężkie dni dopadną cię, i myśli pokryje mrok, Elissa cię rozweseli, podając ci nadziei koc. Kochany synu, nakryj się nim, byś godnie żył na tej ziemi. Bo przecież musisz być silnym. Tak mówił mi…
  18. @karenka bardzo prawdziwy wiersz. Byłoby cudnie, by nas wszystkich otrzeźwił ten kubek lemoniady. Pozdrawiam
  19. @karenka dziękuję. Bardzo się cieszę, że ci się podoba. Pozdrawiam:)
  20. @karenka kiedyś deszcz zmyje z nas ten ciężar... Piękny wiersz, pozdrawiam
  21. @Łukasz Jurczyk @Kwiatuszek @Berenika97 @Leszczym @Waldemar_Talar_Talar @Posem @Poet Ka @.KOBIETA. @LessLove Bardzo dziękuje wam wszystkim:))))
  22. @Berenika97 Dziękuję — cieszę się, że tak to odczytałaś. Ten motyw był dla mnie kluczowy. Dążenie do autentyczności. Pozdrawiam:)
  23. Gra w klasy jak taniec. Zamknięty w jednym układzie. Ruch obrazu zamknięty w sobie. Nie mogłem się nadziwić, jak byłaś skupiona: Twarz zastygła w fotoplastikonie. Oczy zastygłe w fotoplastikonie. Ciało zamknięte w fotoplastikonie. Kiedy gra w klasy się skończyła, nakręciłem film o nas. Zamknięci w jednym układzie. Ruch obrazu zamknięty w sobie. Ta sama twarz — zastygła w mojej twarzy. Jedne oczy. Nasze oczy. Jedno ciało otwarte dla mnie. Twarze zastygłe w fotoplastikonie. Oczy zastygłe w fotoplastikonie. Ciała zamknięte w fotoplastikonie. Cała Ty zamknięta we mnie.
  24. @violetta @Berenika97 @karenka @Posem Dziękuję wam wszystkim:))
  25. Cisza. Nastała cisza. Nie kalkomania ciszy. Nie kalkomania uczuć. Cisza w zegarku. Jakby ucha nie przyłożyć. Cisza. Dusza na pasku prowadzona. Trochę jak kot się porusza. Cichutko, cichutko, na opuszkach. A potem przewraca wszystko. Tak głośno, że zmarli się budzą. Burza rozlewa się na wszystko. Grzmi i błyska, trafiając nawet w krzyż wzgórza Matyska. Nie kalkomania burzy. Nie kalkomania uczuć. Tak było głośno, że zmarli się budzą. Duszo rogata, co ciebie napadło, że taki zamęt, że taki lament mi podesłałaś? Kalkomania uczuć — nie dla mnie. Tylko prawdziwa miłość. Śmierć też będę musiał znaleźć własną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...