Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszek Piotr Laskowski

 Po przeczytaniu  utkwił we  mnie  obraz: dopóki "prowadzimy ku światłu", w nas żyją "cienie pokoleń". Światło nie wymazuje cieni - nadaje im sens. Puenta "każde dobro raz zasiane nigdy nie zaginie"  - mistrzowska.  Wiesz  przypomina, że nie zaczynamy od  początku, od zera  - jesteśmy ogniwem. To zobowiązanie, które jest motorem napędowym i daje siłę. 

Pozdrawiam serdecznie, świetna refleksja ;) 

Opublikowano

@Leszek Piotr Laskowski Zgadzam się! Ładnie tutaj.
 

Jako ciekawostkę dodam, że styl życia może wpływać na ekspresję genów, czyli na to, które geny są aktywne, a które wyciszone. Część takich zmian. zwłaszcza tych powstających w wyniku silnego stresu, traumy, niedożywienia lub toksyn, może być przekazywana potomstwu. Ale kto wie, może można komuś też dobro przekazać - nie tylko w myślach, ale i dosłownie w genach.

Przypomniałeś mi o jednym wierszu Asnyka
 

Szukajcie prawdy jasnego płomienia,

Szukajcie nowych, nieodkrytych dróg!

Za każdym krokiem w tajniki stworzenia 

Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia

I większym staje się Bóg!
 

Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,

Choć rozproszycie legendowy mrok,

Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów —

Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,

Lecz dalej sięgnie ich wzrok. 
 

Każda epoka ma swe własne cele

I zapomina o wczorajszych snach:

Nieście więc wiedzy pochodnię na czele

I nowy udział bierzcie w wieków dziele —

Przyszłości podnoście gmach!

 

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść:

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

 

Ze światem, który w ciemność już zachodzi

Wraz z całą tęczą idealnych snów,

Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi:

I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,

W ciemnościach pogasną znów! 

Opublikowano

Witaj - mnie też dogoniła refleksja po przeczytaniu - super -

                                                                                                          Pzdr.

                                                       

Opublikowano

@Leszek Piotr Laskowski

 

Piękny wiersz. Jako osoba, która strzeże rodzinnego drzewa genealogicznego, rozumiem to.

Z jednej strony dbam o każde imię pradziadka, by ocalić je od zapomnienia, a z drugiej - wiem i akceptuję to, że czas robi swoje.

Bardzo podoba mi się , że choć imiona rozwiewa wiatr, zostaje po nas to, co zasialiśmy w sercach. Ważne, by być dobrą częścią tego łańcucha.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...