Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Natuskaa

Mecenasi
  • Postów

    2 412
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Natuskaa

  1. Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam. Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek, przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
  2. A czas niewzruszony dalejże ciągnie minuty, za nimi godziny... a im dalej tym ciekawiej. Pozdrawiam :)
  3. Jaka panienka? Nie wiem czy jakaś panienka rozumie. Mnie w to nie mieszaj. Idź swoją drogą i nie zbaczaj.
  4. Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora, póki co, póki jeszcze się kręci, nie ma co narzekać i wypatrywać niewiadomego, tylko ogarniać swój "żywot" najlepiej jak się umie. Pozdrawiam :)
  5. Nie wiem czy "kilku szczęśliwców"... czy to tak można określić... Mam w głowie tylko jeden jego wymiar, ale jeśli widać ich więcej, to nawet dobrze. Pozdrawiam :)
  6. Ale zadziorny komentarz... Jakby nie patrzeć, masz prawo do takiego postępowania. Ja myślę, że człowiecze chęci do wczytania się "w kogoś" potrzebują wspólnej z nim płaszczyzny. Czasami nawet słaby wiersz ma coś w sobie.
  7. Deszcz to najlepszy grajek. Ładny wiersz. Pozdrawiam :)
  8. Hm... to może lepiej nie pisz tego, co sprowadzi na ciebie problemy.
  9. Biodra to ważna część ciała... trzeba, trzeba... szczególnie w rozgrzewce :)
  10. Są trochę jak nieskończoność. Magiczne... :) Pozdrawiam
  11. Coś innego... dzięki Tobie, czyli komentarzowi Kocyk rozkłada się też żeby posiedzieć na plaży, na pikniku, na trawie... Czy to znaczy, że każdy człowiek ma jakiś przez psychologów odkryty problem/potrzebę/? Nie dajmy się zwariować. Kocyki są kratkę, spodnie, szaliki, pościel... Pytanie jak wyżej. Wszyscy jesteśmy dziećmi w jakiejś warstwie głębszej, to nie znika. A wszem wiadomo, że umysł dziecka jest... (może przemilczę) Nie, to ze skrzywionej trajektorii można trafić na kocyk... miękki. Dalej nie wiadomo co, to dalej jest kwestią indywidualną. Dziękuję za rozpisanie, to interesujące. Miłego wieczoru życzę :)
  12. Oszczędnie, ale miło. Pozdrawiam :)
  13. Miło Pozdrawiam :)
  14. Choroby i wszelkie ostateczności ... no tak, wszyscy wiemy, że jest na tym świecie tylko jedna pewna rzecz, ale jakby nie widzimy dla niej odpowiedniego czasu. Jedno jest pewne zawsze jest "dzisiaj", więc to nie musi nastąpić dziś. Pozdrawiam :)
  15. Ano... zostałam wytrącona z zamysłu, ale doceniam, coś innego ujrzałam w wierszu. :)
  16. Piękna uczymy się, dostrzegania piękna też... więc to robota na całe życie. Pozdrawiam :)
  17. Do ciszy trzeba dotrzeć, a po niej do swojego wnętrza. Lubię ciszę. Pozdrawiam :)
  18. Przeznaczenie, znaczy się coś, czego człowiek nie ma jak uniknąć. Pytanie na ile nasza wolna wola jest wolna? W tym ciągu przyczynowo-skutkowym, wchodzimy na teren już zagospodarowany i dostajemy do rąk kilka narzędzi, których nie wymyśliliśmy. Spłaszczanie samego siebie czasami jest konieczne, ale tu nie o spłaszczaniu siebie myślałam. "... to ci z góry" - zgadzam się :) Pozdrawiam cieplutko, czerwiec w końcu rozpieszcza :) Oj ciekawy zestaw zawarłaś w komentarzu. Tylko te szachy mnie zastanowiły, przez chwilę... no cóż taki kocyk :) Ale ja w nim szachów nie zauważyłam... hmm. Pozdrawiam :)
  19. ludzie ciągle chodzą robią koła duże i małe robią ósemki niektórzy nie przestają patrzą na szerokie drzwi patrzą na niskie ceny patrzą ciągle obok w kółko tak patrzą w ósemkę bo sedno nie jest dla wszystkich nieoczywistości swoje rozkłada jak kocyk w kratkę biało fioletową miękką i kładzie się nie czekając wcale odpoczywa oglądając czasem komuś z niewiadomej przyczyny skrzywi się trajektoria spłaszczy ósemka lub koło i niespodziewanie wejdzie na sedno i stanie tak w wyjątkowym trafie a może przeznaczeniu
  20. Dobrze jest mieć takie ślady z dzieciństwa. Można zamknąć oczy i wrócić do tego klimatu. Posłuchać jak krople deszczu z przeciekającego dachu kapią do metalowych misek, a potem usiąść przy piecu i dorzucać chrustu, żeby obiad się w końcu ugotował. Piękny wiersz. Pozdrawiam :)
  21. Podoba mi się Twój piekarski wierszyk, aż bym sobie coś upiekła, ale najpierw czeka mnie wymiana kuchenki, a tak nie lubię wybierać, sprawdzać, szukać, mierzyć... póki co popatrzyłam jak u Ciebie się rozlewa, rośnie i znika.... po tej obserwacji pozostał mi widok pękniętej góry ciasta - tak sobie wyłapałam. Pozdrawiam :)
  22. W prozie Ci do twarzy. Drgania, drżąca cisza... pajęczyna oplatająca ziemię... aż można pociągnąć myśl za tą tutaj, niekoniecznie w oczekiwanym kierunku, bo jak dla mnie brakuje właściciela tejże, który snuje pajęczynę i naprawia, tego któremu czasami ktoś ucieknie, kiedy nie zdąży załatać dziur w swojej konstrukcji, gdzieś gdzie... no właśnie rezonans :) Pozdrawiam
  23. Pamiętać/poznać pradziadków jest trudno, a co dopiero dalej prapra. Nawet się nie wspomina tak odległych przodków, a może szkoda. Trafne spostrzeżenia. Pozdrawiam :)
  24. Wiosna jak już wybucha to konkretnie, więc nie sposób przejść obok niej obojętnie. W oczekiwaniu na lato... można się nieźle przystroić :) Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...