-
Postów
2 431 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Natuskaa
-
Duży człowiek wklejony w mały świat, nazbyt postawny, jak na standardy, nie mieści się do małych foremek. Upychają go i pochłaniają. Naraz siła grawitacji odciska na nim piętna z czasem powstają z nich brzydkie rany. Woda, sól, mech, szczur czy jakaś maska - - jeden kilogram przytył albo schudł, lecz to go nie okrawa z wielkości, a w sposób naturalny gruntuje. Jego wnętrze ciągle jest w przepychu dla duszy, co nie znosi ciasnoty. Wciąż jest taki, jakim go dodano, a gdy się obrusza na marginesie… nie zauważysz… chyba, że pęknie naczynie, które go uwięziło, nim dotknął trawy, nim nauczył się żyć bliżej natury, bliżej siebie.
-
Umieją się uśmiechać wiedzą co to płacz
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Uśmiechnięte myśli :)) to chyba te, które się człowiekowi wyrywają jakimś głośniejszym uśmiechem w miejscach ku temu nie wskazanym, jak np autobus. Oby takich było jak najwięcej. Pozdrawiam :) -
Lepiej nie, lepiej niech będzie dziś, trudno, że czasami postanowienia zdają się jakieś mniejsze, lądują gdzieś na końcu zadań... to może te postanowienia wystarczy wzmocnić odpowiedniejszą godziną, albo nie obciążaniem aż tak tego lata... Pozdrawiam :)
-
Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia. Pozdrawiam :)
-
niewidoczne życia
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W rozważaniach można zabrnąć w nieoczekiwane rejony. Po Twoim komentarzu, swój wiersz widzę trochę inaczej. Pozdrawiam :) -
To ci pech... końcem jakiegoś świata przekierować uwagę, a może... hmm... wiersz zmierzał w złym kierunku i dostał szansę na inne zakończenie :) Pozdrawiam
-
Są cisze.
Natuskaa odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo udany wiersz. Lubię takie. Pozdrawiam :) -
Dla frędzli (wiem lepiej - stopień II)
Natuskaa odpowiedział(a) na Grahamoza utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O matko?! i córko... Nie, no chyba już się nie praktykuje jedzenia surowych jaj, bo salmonella i takie tam. Poza tym to zerowa przyjemność. Przynajmniej według mnie. Jedynie dawny obyczaj, nie wiem czym powodowany. Pozdrawiam :) -
Podoba mi się ta metafora... jest super :) Pozdrawiam
-
niewidoczne życia
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podziemie bywa różne. Takie jakie napisałaś, wcale nie jest złą interpretacją. Tak można odczytać :) Będąc na powierzchni... czasami nam umyka, że są inne światy. Pozdrawiam :) -
Jeszcze tu, a już tam. Niektórych ludzi nie można zatrzymać, są jak wiatr. Przyjemny wiersz. Pozdrawiam :)
-
niewidoczne życia
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
bardzo ładne życzenia przypominają laurkę pisaną prosto z serca i dla wielu osób Pozdrawiam :) -
mieszkają pod ziemią mają zielone paznokcie i bezustanny niedosyt światła śruby dociskają cały czas się zastanawiając czy jest dzień czy głód a kiedy podpierają strop to nieraz im grudki spadną liczą je wtedy jak groch przed wielkim balem a potem odkładają jak smutki i idą dalej
-
No to dotrwaliśmy :) Ładnie napisane... Pozdrawiam
-
Obecność innego człowieka sprawia, że środowisko w którym się wspólnie przebywa jest gęste, a potem kiedy ten ktoś znika gdzieś z życia to siłą rzeczy wszystko się rozwleka, nawet cisza... od wspomnienia do wspomnienia, ale to też jest do czasu... Interesujący wiersz. Pozdrawiam :)
-
na miarę spojrzenia
Natuskaa odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się pomysł sukienki z rosy, wodnej sukienki, luźnej co się wymyka ramce i standardom. Dodatkowo ta woda... ogrom uczuć. To działa na wyobraźnię. Pozdrawiam :) -
Dobrze napisany tekst, nie sprawia trudności w odczycie. Miłego wieczoru :)
-
Opływając w wannie świat
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Człowiek wielu umiejętności, prawie "złota rączka", czyli skarb w domu. Pozdrawiam :) -
Potrzeba chwili znaczy się, czyli awaria? Takie awarie pojawiają się czasami, tyle, że jest z nimi tak, jak piszesz. Najlepiej zareagować od razu, a do tego trzeba mieć sprawdzone miejsca i pozostawać w dobrym kontakcie z owymi, taka równoważnia. Ktoś Tobie, ty komuś jesteś potrzebna, to nie wymaga zabiegów, to wychodzi naturalnie. Pozdrawiam :) Kontrast celowo oddzielony, dlatego jest nowy akapit. Czasem się zastanawiam, czy ja piszę niewyraźnie, ale dobrze jest się zastanawiać, jeszcze się coś przy okazji napisze... może niewyraźnie, a może po prostu taki charakter pisma, że nie każdy odczyta. No ale... informacja zwrotna jaka przyszła, taka jest. Pozdrawiam :)
-
Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam. Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek, przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
-
Miłe, dojrzałe tykanie.
Natuskaa odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A czas niewzruszony dalejże ciągnie minuty, za nimi godziny... a im dalej tym ciekawiej. Pozdrawiam :) -
koszmar niemowlaka
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jaka panienka? Nie wiem czy jakaś panienka rozumie. Mnie w to nie mieszaj. Idź swoją drogą i nie zbaczaj. -
Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora, póki co, póki jeszcze się kręci, nie ma co narzekać i wypatrywać niewiadomego, tylko ogarniać swój "żywot" najlepiej jak się umie. Pozdrawiam :)
-
:)
-
kółka ósemki… kocyk
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie wiem czy "kilku szczęśliwców"... czy to tak można określić... Mam w głowie tylko jeden jego wymiar, ale jeśli widać ich więcej, to nawet dobrze. Pozdrawiam :)